Krzyż przed pałacem
Pałac Prezydencki: Tablica odsłonięta, problem pozostał
Szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski i wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowski odsłonili tablicę upamiętniającą solidarność Polaków po 10 kwietnia. Towarzyszyły im głosy ze strony obrońców krzyża: "Hańba!, Hańba!", krzyczano z megafonu
Napis na tablicy zamontowanej na jednej z fasad Pałacu Prezydenckiego od strony hotelu Bristol głosi: "W tym miejscu w dniach żałoby po katastrofie smoleńskiej, w której zginęło 96 osób, wśród nich prezydent Lech Kaczyński z żoną i były prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, obok krzyża postawionego przez harcerzy gromadzili się licznie Polacy zjednoczeni bólem i troską o losy państwa".
Tablica jest w kolorze szarym, widać na niej krzyż wielkości ludzkiej dłoni. Jest też na niej biało - czerwona Polska flaga i biało-czerwona szarfa. Nie ma na niej wypisanych 96 nazwisk ofiar katastrofy.
Cała akcja montowania tablicy była niezapowiedziana, choć wiedział o niej rząd i przedstawiciele Kościoła.
Obrońcy krzyża twierdzą, że montowanie tej tablicy ich nie interesuje, to nie zadośćuczyni rodzinom ofiar katastrofy. - Nic nie zadowoli tych ludzi, bo oni chcą być dyktatorami zaistniałej sytuacji - skomentował Andrzej Halicki z PO.
Tablicę odsłonili wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz i szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski.
- Jestem przekonany, że jesteśmy na właściwej drodze, a to co się działo do tej pory, powinno już dobiegać końca. Sytuacja pod Pałacem Prezydenckim trwała już za długo, a przygotowanie tablicy i jej wmurowanie przebiegło szybko, bo nie chcieliśmy dopuścić do gorszących scen - skomentował akcję zawieszenia tablicy Jacek Michałowski.
- Sytuacja wymagała tego, aby podjąć w tej sprawie pilne działania - dodał wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowski.
W kaplicy Pałacu Prezydenckiego w niedługim czasie zostanie odsłonięta druga tablica upamiętniająca parę prezydencką, tragicznie zmarłych pracowników Kancelarii Prezydenta oraz Biura Bezpieczeństwa Narodowego - poinformowała dziś Kancelaria Prezydenta.
Komentarz Donalda Tuska
- Nie możemy spełniać oczekiwań wszystkich ludzi, bo te oczekiwania są sprzeczne. Mam nadzieję, że wmurowanie na Pałacu Prezydenckim tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy smoleńskiej zostanie odebrane jako znak dobrej woli - skomentował premier Donald Tusk. - Nie zrobiliśmy tego, by kilku posłów z PiS miało satysfakcję, ale by powoli kończyć tę sprawę - dodał.
Komentarz Stefana Niesiołowskiego
- Umieszczenie na Pałacu Prezydenckim tablicy upamiętniającej ofiary tragedii smoleńskiej to niepotrzebne ustępstwo wobec profanatorów krzyża - uważa z kolei wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski.
Komentarz Mariusza Błaszczaka
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak uważa, że tablica odsłonięta w czwartek na Pałacu Prezydenckim ku pamięci ofiar katastrofy smolenskiej "to nie jest rozwiązanie satysfakcjonujące". - Chociaż może jest to pierwszy krok w dobrym kierunku - dodał.
Szef klubu Lewicy Grzegorz Napieralski
uważa, że na tablicy odsłoniętej na Pałacu Prezydenckim, upamiętniającej katastrofę smoleńską, nie powinno być symboli religijnych. - Skromna tablica, z godłem państwa jest wystarczająca, by uczcić pamięć prezydenta i jego małżonki - powiedział Napieralski dziennikarzom w Sejmie. W jego ocenie, na tablicy nie powinno być krzyża, ponieważ "urząd prezydenta jest urzędem państwowym i powinien być wolny od symboli religijnych".















