REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Transport

Koniec z jazdą za darmo

Agnieszka Stefańska 29-08-2009, ostatnia aktualizacja 29-08-2009 07:18
Autostrada pod Strykowem
źródło: Fotorzepa
Autostrada pod Strykowem
Opłaty za przejazd na poszczególnych odcinkach autostrad. Pieniądze zostawiane na bramkach odcinków A2 z Konina do Nowego Tomyśla i A4 z Krakowa do Katowic wpływają do kasy koncesjonariuszy. Na pozostałych odcinkach obowiązuje lub ma obowiązywać inny mechanizm: pieniądze trafiają do Krajowego Funduszu Drogowego, który wypłaca ustaloną stawkę koncesjonariuszom.
źródło: Rzeczpospolita
Opłaty za przejazd na poszczególnych odcinkach autostrad. Pieniądze zostawiane na bramkach odcinków A2 z Konina do Nowego Tomyśla i A4 z Krakowa do Katowic wpływają do kasy koncesjonariuszy. Na pozostałych odcinkach obowiązuje lub ma obowiązywać inny mechanizm: pieniądze trafiają do Krajowego Funduszu Drogowego, który wypłaca ustaloną stawkę koncesjonariuszom.

Rządowe autostrady płatne od lipca 2011 r. Do budżetu wpłynie ponad 1 mld zł rocznie

Od połowy 2011 r., zgodnie z unijną dyrektywą, na wszystkich autostradach państw członkowskich ma działać elektroniczny system poboru opłat. Dla budżetu państwa będzie to oznaczać duży zastrzyk gotówki, która dziś zostaje w kieszeni kierowców. – Chcemy ujednolicić stawki za przejazd wszystkimi autostradami. Kierowcy samochodów osobowych płaciliby 20 gr za każdy przejechany kilometr, a ciężarówek – 46 gr – mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury.

Z naszych wyliczeń wynika, że w 2012 r. z tytułu opłat za przejazd autostradami wpłynie do budżetu ponad miliard złotych. Obecnie do kasy państwa trafiają jedynie opłaty za przejazd 96-km odcinkiem A1 z Gdańska do Grudziądza zbudowanym przez GTC (rocznie ok. 130 mln zł). Budżet wypłaca następnie GTC tzw. opłatę za dostępność. Obecna kwota opłaty jest wyższa od wpływów. Różnica może w tym roku wynieść nawet 25 mln euro. Sumy wyrównają się za kilka lat wraz ze zwiększeniem ruchu, potem wpływy mają przeważać.

Na podobnych zasadach będą rozliczane opłaty za przejazd odcinkami A2 i A1 budowanymi przez Autostradę Wielkopolską i Autostradę Południe. Po ich wybudowaniu do budżetu może trafiać rocznie ok. 430 mln zł.

Państwo nie dostaje na razie nic z autostrad, które samo wybudowało. To po części wynik urzędniczej niefrasobliwości. Większość prac na budowanym na zlecenie państwa 160-km odcinku A4 zakończyła się w 2000 r. Jednak dopiero pod koniec 2008 r. rozstrzygnięto przetarg na dostosowanie trasy do pobierania opłat. Wygrała go firma Egis, jednak prace mimo to nie ruszyły, bo od wyniku odwołał się Stalexport. Najbliższa rozprawa w tej sprawie ma się odbyć w październiku.

Bardziej zaawansowane są prace nad wprowadzeniem opłat na 103-km odcinku autostrady A2 między Koninem a Strykowem. Dostosowaniem drogi do standardów autostrady płatnej i budową bramek zajmie się za 379 mln zł konsorcjum firm Alcatel-Lucent i Thales. – System poboru opłat ruszy w 2011 roku – mówi Andrzej Maciejewski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Ta trasa może przynosić państwu co najmniej 160 mln zł rocznie (pod warunkiem że ruch na niej wyniesie średnio ok. 20 tys. pojazdów na dobę).

Obecnie kierowcy płacą jedynie na odcinkach autostrad zarządzanych przez firmy prywatne, które zorganizowały i przeprowadziły ich budowę. Do kasy Stalexportu, który zarządza 61-km fragmentem trasy A4 między Krakowem a Katowicami, wpływa rocznie ok. 140 mln zł. 150 km A2 z Konina do Nowego Tomyśla podlega Autostradzie Wielkopolskiej i przynosi jej (przy założeniu 20 tys. samochodów na dobę) ok. 300 mln zł rocznie.

W 2011 roku kierowcy będą musieli płacić za przejazd 260-km rządowymi odcinkami A2 i A4. Nadal bezpłatny będzie fragment A4 między Zgorzelcem a Krzyżową liczący 52 km. – Na trasach wybudowanych z dotacji unijnych obowiązuje pięcioletni okres karencji na opłaty – wyjaśnia Mikołaj Karpiński. Oznacza to, że bramki zaczną działać na tym fragmencie A4 w drugiej połowie 2014 r.

Jednak urzędnicy nie chcą już powtórzyć zaniedbań z innych odcinków tej autostrady. Na początku przyszłego tygodnia ma zostać ogłoszony przetarg na budowę miejsc obsługi podróżnych. Stacje benzynowe, restauracje i motele są niezbędne, by móc pobierać opłaty za przejazd trasą. Kolejnym krokiem będzie wybór firmy, która zainstaluje bramki poboru opłat.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki:

a.stefanska@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Turcja montuje koalicję przeciw Asadowi

Władze w Ankarze szukają sojuszników gotowych zmusić reżim do ustępstw, nie oglądając się na ONZ >>