REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Surowce

Europa bardziej solidarna

Anna Słojewska 17-07-2009, ostatnia aktualizacja 17-07-2009 05:56
źródło: European Communities
Gaz najważniejszy jest dla bilansu energetycznego Węgier i Holandii. Najmniej zależne od tego surowca są kraje skandynawskie. Polska, która większość importowanego gazu kupuje w Rosji, jest teoretycznie w niezłej sytuacji. Wojny gazowe pomiędzy Rosją a Ukrainą tworzą jednak także dla nas duże ryzyko ekonomiczne.
źródło: Rzeczpospolita
Gaz najważniejszy jest dla bilansu energetycznego Węgier i Holandii. Najmniej zależne od tego surowca są kraje skandynawskie. Polska, która większość importowanego gazu kupuje w Rosji, jest teoretycznie w niezłej sytuacji. Wojny gazowe pomiędzy Rosją a Ukrainą tworzą jednak także dla nas duże ryzyko ekonomiczne.

Unia ma być lepiej przygotowana na ewentualne kryzysy gazowe. Państwa członkowskie będą sobie pomagać, ale najpierw muszą wspólnie zainwestować 2,5 mld euro

– Musimy być przygotowani na najgorsze – mówił wczoraj Jose Barroso, przewodniczący Komisji Europejskiej. Dlatego KE przygotowała projekt nowego prawa, które wzmacnia mechanizm unijnej solidarności. W przyszłości wystarczy jednodniowa przerwa w dostawach 10 proc. gazu do Unii, żeby Bruksela ogłosiła stan alarmu i wezwała kraje do pomocy tym najbardziej poszkodowanym. Obecnie przepisy mówią o 20 proc. dostaw do całej UE przez osiem tygodni.

Same wezwania do solidarności nie wystarczą jednak, jeśli państwa nie będą miały odpowiednich zapasów, a przede wszystkim odpowiedniej infrastruktury do dostarczenia gazu tym w potrzebie. Nikt też nie będzie zainteresowany takim mechanizmem solidarności, jeśli nie będzie miał pewności, że wszystkie państwa członkowskie dbają o swoje bezpieczeństwo energetyczne. Jak podkreślał wczoraj Andris Piebalgs, unijny komisarz ds. energii, trzeba przygotować kraje na wypadek odcięcia dostaw w taki sposób, aby nie dochodziło do kryzysu. Unia ma jeszcze świeżo w pamięci zimny styczeń, gdy spór między Rosją i Ukrainą odciął na wiele tygodni dostawy cennego surowca do kilku krajów członkowskich.

Według proponowanych przepisów każdy kraj musi mieć plan działania na wypadek poważnego zakłócenia dostaw, określanego wskaźnikiem N-1. Mowa tu na przykład o zamknięciu gazociągu. I w takiej sytuacji popyt na gaz musi być zaspokojony w inny sposób. Na przykład poprzez surowiec pochodzący z magazynów, przez inne źródła energii albo od sąsiadów.

Kraje muszą mieć zapewnione alternatywne dostawy na 60 dni w niekorzystnych warunkach klimatycznych. Jeśli takich realnych planów i infrastruktury nie będą miały, to grozi im postępowanie przed unijnym sądem za łamanie prawa.

Wartość koniecznych inwestycji KE szacuje w całej UE na 2,5 mld euro. Obejmuje to budowę składów, łączników między gazociągami czy ich przebudowę, tak aby surowiec mógł płynąć w obie strony.

Zarówno zapasy, jak i pomoc w razie kryzysu mają być działaniami dobrowolnymi. Bruksela zdaje sobie sprawę, że obowiązkowe limity nie zostałyby zaakceptowane przez państwa członkowskie. A jej propozycja musi być jeszcze przyjęta przez większość 27 państw. Według oceny Komisji dyskusja nad rozporządzeniem może potrwać około roku, a weszłoby ono w życie na początku 2011 roku.

Marcel Vietör, ekspert Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej (DGAP), uważa, że są duże szanse na akceptację propozycji. – Nawet kraje bezpieczne energetycznie rozumieją obawy innych. Niemiecki minister gospodarki opowiadał się za wzmacnianiem solidarności energetycznej. Chciał tylko zapewnienia, że wszyscy będą też inwestować u siebie, a nie czekać bezczynnie na pomoc innych – powiedział „Rz” niemiecki ekspert.

Polska od dawna opowiadała się za wzmocnieniem mechanizmu solidarności energetycznej. Nie udało nam się zdobyć rządowego stanowiska do propozycji Komisji, bo wszyscy eksperci Ministerstwa Gospodarki byli wczoraj w Moskwie, negocjując warunki dostaw rosyjskiego gazu.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.slojewska@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Unia: znów bez przełomu

Unijny szczyt nie znalazł cudownych recept na rozwiązanie kryzysu i ożywienie gospodarki >>