REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Polityka

Czyje to pięć tysięcy

Tomasz Nieśpiał 09-05-2009, ostatnia aktualizacja 09-05-2009 06:48
posłanka  Joanna  Mucha
autor: Jakub Ostałowski
źródło: Rzeczpospolita
posłanka Joanna Mucha
W 2005 r. Joanna Mucha była pełnomocnikiem finansowym lubelskiej PO
autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa
W 2005 r. Joanna Mucha była pełnomocnikiem finansowym lubelskiej PO

Finansowanie kampanii Palikota. Świadek zeznał w prokuraturze, że pieniądze na nią dostał od Joanny Muchy. – To pomówienie – broni się posłanka PO

„5 tys. zł, które wpłaciłem na konto funduszu wyborczego PO, otrzymałem od Joanny Muchy” – powiedział w Prokuraturze Okręgowej w Radomiu Kazimierz Dudkiewicz, były działacz lubelskiej PO. Był świadkiem w śledztwie dotyczącym finansowania kampanii Palikota w 2005 r., którego szczegóły „Rz” ujawniła w marcu.

W 2005 r. Mucha była pełnomocnikiem finansowym lubelskiej PO. Z historii rachunku bankowego Dudkiewicza wynika, że wpłata 5 tys. zł na jego konto i przelew tej sumy na fundusz wyborczy zostały zaksięgowane tego samego dnia – 1 września 2005 r.

Śledczych zainteresowały te transakcje. Dudkiewicz już na pierwszym przesłuchaniu wskazał, że pieniądze dostał od Muchy z prośbą o wpłacenie na kampanię Palikota. Potwierdził to podczas konfrontacji z posłanką. „To pomówienie” – broniła się wtedy Mucha. Prokuratorowi tłumaczyła, że Dudkiewicz był w komitecie wyborczym innego kandydata PO do Sejmu, który był w jawnej opozycji do Palikota.

Mucha przyznała śledczym, że jedynie pomagała darczyńcom wypełniać druki przelewów

Prokuraturze nie udało się potwierdzić informacji Dudkiewicza w innych dowodach. Śledztwo zostało umorzone, ale po publikacjach w mediach Prokuratura Krajowa nakazała jego wznowienie.

– Do dzisiaj nie znajduję żadnego wytłumaczenia, dlaczego Kazik tak powiedział – mówi „Rz” Joanna Mucha, która poznała Dudkiewicza na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Oboje są jego pracownikami.

Nazwisko posłanki PO występuje też w zeznaniach innych świadków. Marcin Włodarczyk wpłacił na kampanię Palikota 15 tys. zł. „Na pewno nie były to moje pieniądze” – powiedział prokuratorowi. I przyznał, że do wpłaty namówiła go Mucha. „Ale nie jestem pewien, czy to ona dała mi te pieniądze czy ktoś inny” – dodał.

– Nikomu nie przekazywałam żadnych pieniędzy – zapewnia „Rz” Mucha. – Nie wiem, skąd takie zeznanie.

W prokuraturze przyznała, że jedynie pomagała darczyńcom wypełniać druki przelewów bankowych dla kandydatów PO. „Byłam z kilkoma osobami w banku, gdy dokonywały wpłat na konto funduszu wyborczego, by przypilnować prawidłowego wypełniania polecenia przelewu, aby potem uniknąć poprawek czy zwrotu darowizny” – wyjaśniała.

– Nikogo nie namawiałam do dokonywania takich wpłat – podkreśla posłanka.

Dudkiewicz nie chciał rozmawiać z „Rz”. – To, co zeznałem, powinno zostać między mną a prokuratorem – oświadczył. Związani z nim niegdyś działacze PO mówią, że mógł wpłacić czyjeś pieniądze na kampanię Palikota ze strachu. – Jest bojaźliwy. Nie angażował się w wewnątrzpartyjne spory, chciał żyć dobrze z wszystkimi i może dlatego dał się namówić na dokonanie wpłaty – przypuszcza osoba z dawnego kierownictwa lubelskiej Platformy. Dudkiewicz działał w PO od 2001 do 2007 r. Był uważany na bliskiego współpracownika Zyty Gilowskiej.

Jak się tłumaczy poseł Palikot

Absolutna wściekłość i kieliszki

Dwa tygodnie temu po spotkaniu z wicepremierem Grzegorzem Schetyną w Sejmie Janusz Palikot był wyraźnie rozluźniony. W czasie rozmowy z dziennikarzami salutował, cieszył się, że Prokuratura Krajowa nakazała wznowienie śledztwa w sprawie jego kampanii. Z nieoficjalnych informacji wynika, że poseł rozmawiał ze Schetyną o przywództwie w PO, gdyby Donald Tusk został prezydentem. Niektórzy mieli wrażenie, że poseł był pijany. Palikot zaprzeczył i powiedział, że w taki stan wprowadziła go rozmowa ze Schetyną. – Byłem wyprowadzony z równowagi, w stanie absolutnej wściekłości – przekonywał następnego dnia. Przyznał, że wypił kieliszek wina. W czwartek wieczorem w TVN 24 odniósł się jeszcze raz do tej sprawy. – Byłem wzburzony. Wypiliśmy po kieliszku, może dwa – oświadczył.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Ewa Kopacz: Lider PO? Tylko Tusk

Każda ekipa rządząca mogłaby się uderzyć w piersi i powiedzieć: gdybyśmy sami zrobili więcej, mielibyśmy dzisiaj te wymarzone autostrady. Niestety, spadło to na ekipę Tuska. >>