Już nie muszę rozrabiać
aktualizacja: 25.04.2008, 20:51
Martyna Jakubowicz

Jest czas, kiedy człowiek zajmuje się życiem intensywnie, żeby zaistnieć. A ja już nie muszę myśleć o tym, co ludzie młodzi – co tu jeszcze można nowego narozrabiać w sprawie sławy, jakiego znaleźć partnera na życie, jak utrzymać rodzinę i wychować dzieci.

Gdzie pani teraz mieszka? Martyna Jakubowicz: Na łonie natury. W domach z betonu nie ma wolnej miłości? To już stare dzieje. Za dużo się namieszkałam w malutkiej dziupli w bloku, gdzie latem jest gorąco, a zimą – za chłodno. Zbyt wiele nocy przespałam w autobusach i hotelach. Dlatego zostałam ogrodnikiem. Mam kawał ziemi do obrobienia. Przyroda jest piękna, a to, co zbudował człowiek – tylko fasadą. Inne jest rzeczy sedno.

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja

Banner

POLECAMY

KOMENTARZE

Komentarz dnia

Na Celowniku Marcina Piaseckiego:Jak przekonać Polaków do długoterminowego oszczę...