Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sieci opinii

Facebookowa jatka

Aleksandra Galewska
archiwum prywatne
Niemen – rzeka płynšca przez Białoruœ, Litwę i Rosję. Długoœć rzeki to 937 km. Dzieli się na dwa główne ramiona – Gilga i Russ, uchodzi oœmioramiennš deltš do Zalewu Kurońskiego. Dzięki systemowi kanałów posiada połšczenie z dorzeczem Dniepru, Wisły i z rzekš Pregołš. Czesław – staropolskie imię męskie, prawdopodobnie oznaczajšce „tego, który oczekuje sławy”.

Historię naszš rozpoczniemy od standardowego „dawno, dawno temu". Dawno, dawno temu, w nocy, z soboty na niedzielę, do Facebooka zasiadła pewna niewiasta. Natalia miała na imię i emocjš targana do klawiatury podeszła. Natalia miała tatę muzyka, Czesława Niemena, który nie musiał długo sławy oczekiwać. Artystę każdy znał i szanował, a po œmierci muzyk stał się jeszcze większym, jeszcze bardziej uwielbianym, docenionym i szanowanym. Podobnie jak stało się z amerykańskim bardem, Michaelem Jacksonem. Natalia ma jednak jednš rzecz, która nie pozwala nam twierdzić, że jest znana tylko dzięki tacie. Wspaniały głos i wrażliwoœć muzycznš.

W każdym razie Natalia œpiewała na poczštku pop, póŸniej chrzeœcijańskie pieœni, nagrane wraz z zespołem New Life'm, a póŸniej oznajmiła, że dzieci to jej kariera i odeszła na bok, realizować się jako matka. Być może był to plan na chwilę, ponieważ w 2013 i w 2014 roku zaœpiewała na festiwalu w Opolu piosenkę „Dziwny jest ten œwiat" Wiadomo Kogo, jak również współprowadziła SuperDebiuty w 2014 roku właœnie.

W 2015 roku wszystko się zmieniło. Natalia Niemen postanowiła zesłać gromy. Cała ta burza, która przeszła nad Polskš w festiwalowy weekend, to z powodu jej gniewu, wywołanego festiwalem w Opolu.

Natalia na Facebooku napisała, że jarmark i żenada, że upadek kultury, telewizja ma publikę za durniów, że TVP powinna edukować. Potem jest już tylko ciekawiej, ponieważ po rozwinięciu komentarzy widzimy dyskusję z „hejterami", którzy zarzucajš Natalii zazdroœć, że jej tam nie ma, brak kariery, która wywołuje frustrację, lansowanie się na zmarłym ojcu i tak dalej.

Wydaje mi się, że wokalistka popełniła jeden błšd – wdała się w dyskusję z osobami, które majš inne zdanie. I to w bardzo emocjonalny sposób. Zdradzajšc między innymi sprawy osobiste, takie jak to, że ojciec wcale jej nie wspierał, że nie mogła liczyć na pomoc w sprawach kariery.

Facebook nie jest miejscem na rzeczowš dyskusję. Tam możemy się co najwyżej poprzerzucać komentarzami, żeby podnieœć sobie ciœnienie. Nikt tam nie zostawi komentarza po to, by ewentualnie zrozumieć inne racje czy dać się przekonać. Więcej sensu ma publiczna, rzeczowa rozmowa jeden na jeden. Super, gdyby udało się to zrobić przed kamerami, jeœli oczywiœcie celem jest chęć naprawienia tego, co się w muzyce popsuło. A to już inna kwestia. Osobiœcie mam negatywny stosunek do polskich festiwali, ale nie uważam, żeby moja opinia była nadrzędna. Wiem, że sš ludzie, którzy potrzebujš innego rodzaju muzyki i rozrywki i nie uważam się za muzycznego zbawiciela, choć bardzo dużo rzeczy mi przeszkadza, o czym na prawo i lewo opowiadam. Jednak zbijanie hejterów na Facebooku jest bezcelowe - to jest jak z osami. Zabijesz jednš, przyleci całe stado i, układajšc się w wielkš strzałę, skieruje się prosto na naszš pupkę, by zemœcić się za siostrę. Tak przynajmniej było w bajkach.

Uważam, że dyskusja na temat poziomu muzycznego, misyjnoœci TVP, sensu cišgnięcia kolorowych jarmarków tylko z powodu sentymentu, szukanie alternatywnych rozwišzań nie powinna odbywać się na Facebooku. Tam TVP szuka goœci do œniadaniowych programów, wytwórnie muzyczne na podstawie wklejek na wallach wiedzš, kto jest popularny wœród takiej a takiej grupy wiekowej, muzycy wylewajš swoje żale. Lepiej byłoby potraktować się poważnie i spróbować znaleŸć kompromis. Oczywistym jest, że TVP nie zrezygnuje z komercyjnego charakteru imprezy, wszak musi się to podobać większoœci. Natomiast organizujšc już imprezę można by odœwieżyć jej format i rzeczywiœcie trochę ten strych posprzštać, ponieważ zapraszanie cišgle tych samych osób na scenę jest smutnym obrazem rzeczywistoœci muzycznej, która tak zupełnie nie wyglšda. Naukowcy odkrywajš kolejne czšsteczki, samochody na ładowarkę, sportowcy poprawiajš swoje „życiówki", a z tego, co widzimy w telewizji, nikt poza Marylš i Perfectem nie jest wart naszej uwagi. Jest milion muzyków w Polsce, którzy chętnie pomogliby w odœwieżeniu odcienia tej muzycznej szaroœci, ale lęki ze strony organizatorów i trzymanie się sprawdzonej formuły wpływajš na ogólne wrażenie, że robi się Polaków w tršbę. Nikt jednak nie przejmie się łkaniem na Facebooku. Działajmy, zróbmy protest pod tęczš! Pod tęczowš nutkš! Niech w Warszawie stanie pomnik Nieznanego Muzyka! Partytura w skale, Nieznany Utwór Andrzeja Cierpišcego! Żartowałam...

Co mi jeszcze przeszkadza to to, że Natalia jest nawróconš chrzeœcijankš i jakoœ nie do końca pasuje mi obraz studiujšcego Pismo Œwięte chrzeœcijanina siedzšcego non stop na Facebooku. Wiem, że to, co piszę, może to na pierwszy rzut oka dla niewtajemniczonych Ÿle wyglšdać, ale z tego, co miałam okazję podpatrzeć, to nawróceni budujš swoje życie głównie na Słowie Bożym i jednš stopš sš już w Niebie niebieskim. Bóg sam ostrzegał, że na Ziemi będzie masakra i beznadzieja, więc nie rozumiem teraz tej zaciętoœci w komentowaniu. Po drugie – każdy ma prawo do swojego zdania, więc tym bardziej osoba, która rozumie więcej, doznała oœwiecenia i widzi sens życia, czyli nawrócony, nie powinien przejmować się tak błahymi sprawami, jak hejtowanie na Facebooku. Po trzecie – w głowie mam obraz chrzeœcijanina mšdrego i pokornego, a tu ani pokory, ani finezji. Językowej i argumentacyjnej, ale to już mój odbiór. A argument powtarzany w ripostach w kółko, że zamiast tej maskarady muzycznej, można by wstawić lepszych - jest przecież wybitny i niedoceniony Krzyœ Zalewski, Maja Kleszcz i inne osoby, które przecież miały swoje pięć minut w telewizji. No z deszczu pod rynnę. Taka chęć zrobienia rewolucji, ale tymi samymi klockami. Mam domek, ale jest beznadziejny. Wstawię inne lego-drzwiczki. O! Zupełnie inaczej!

Nie rozumiem, czy Natalia Niemen chce wychowywać dzieci, tworzyć skomplikowane formy muzyczne, a nie piosenki, jak sama napisała, chwalić Pana pieœniami chrzeœcijańskimi, prowadzić festiwal w Opolu, na którym póŸniej nie zostawia suchej nitki, czy być dyrektorem artystycznym komercyjnych imprez. Skoro prowadziła koncert w Opolu, poznała organizatorów. Skoro ich zna, mogłaby spróbować się porozumieć, a nie prowadzić na fanpejdżu kłótnioszki jak jakieœ nastolatki na stronach poœwięconych kotkom i pieskom. To wszystko jest jakieœ takie niesmaczne i przyznam szczerze, że odczuwam po zapoznaniu się z tš aferš niepokój i lęki, jakie odczułam po rzuceniu okiem na line up festiwalu. Wiem o co chodzi Natalii Niemen, ale przybija mnie do krzyża beznadziei język i sposób prowadzenia dyskusji. Tym bardziej, że jeszcze w zeszłym tygodniu latałam w chmurach po przeczytaniu jednym tchem œwietnie napisanej ksišżki Andrzeja Saramonowicza „Chłopcy", która sprawiła, że odzyskałam wiarę w to, że ludzie myœlš, majš nieograniczony horyzont, oryginalny punkt widzenia, wyobraŸnię i umiejętnoœć przewidywania skutków swojego działania. I nagle wszystko jebło.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL