Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sieci opinii

Mšdry Polak po szkodzie

Rafał Tomański
Fotorzepa
Czy w szeœciu sekundach można zmieœcić wszystko?

Shawn Mendes w tym roku skończy 17 lat. Od kilkunastu miesięcy jest gwiazdš dzięki coverom znanych piosenek, które zamieszcza w serwisie Vine. W cišgu swojej krótkiej kariery zdobył nominację do młodzieżowych nagród, które zgodnie z biegiem czasu i postępem technologii społecznoœciowych rozszerzajš się o takie kategorie jak największa gwiazda Twittera, czy najbardziej popularny muzyk Vine'a, tzw. Viner. 14 kwietnia 2015 roku jego debiutancka płyta „Handwritten" zadebiutowała na prestiżowej liœcie amerykańskiego Billboardu. Pierwszy singiel z kršżka, „Life of the Party" sprawił, że Mendes stał się najmłodszym w historii artystš, który w zestawieniu dotarł do czołowej dwudziestki pištki. 12 kwietnia ubiegłego roku miał 15 lat 11 miesięcy i 4 dni.

Szybka kariera

W wywiadzie dla New York Timesa młody człowiek przyznaje, że w grudniu ubiegłego roku znalazł się na urodzinowym przyjęciu Taylor Swift, popularnej obecnie amerykańskiej wokalistki młodego pokolenia (rocznik 1989). Bawił się razem z Jayem Z, Beyonce i Justinem Timberlake'iem, choć jego kariera trwała kilka muzycznych epok krócej niż sława jego nowych popularnych znajomych. „Handwritten" Mendesa sprzedało się w ponad 100 tys. egzemplarzy, pobrano je w formie elektronicznej blisko 5 mln razy, wszystkie materiały video zamieszczane przez kandydata na gwiazdę zebrały do tej pory łšcznie 367 mln wyœwietleń. Nic więc dziwnego, że chłopak nie ma zbyt wiele czasu na cokolwiek innego. Mówi, że ostatni raz udał się do szkoły w poprzednim roku, a od momentu, gdy stał się popularny, uczy się korespondencyjnie i – jak przystało na człowieka wypromowanego przez internet - online.

Obecne czasy sprzyjajš szybkiemu uzyskiwaniu popularnoœci i nie ma się temu trendowi, co dziwić, jednak najbardziej nietypowym w tej historii pozostaje fakt, że materiały video, dzięki którym Mendes zdobył popularnoœć, miały zaledwie 6 sekund długoœci. Tylko tyle bowiem można nagrywać na potrzeby serwisu Vine. Losowo odsłuchiwane klipy Mendesa składajš się z jednej, chwytliwej częœci znanego utworu, sš dobierane tak, by odbiorca od razu wiedział, że trafił na prawdziwy talent. Ma chwytać za serce, oddziaływać na emocje, szokować młodym wiekiem wykonawcy i jeszcze być znane. Wszystko w cišgu szeœciu sekund, które teraz sš w stanie otworzyć drogę do sławy.

Era skrótów

Vine to filmowy Twitter. Skrótowoœć w nagrywanej postaci, która w szeœciu sekundach ma zawrzeć jak najwięcej. Ba, nawet wszystko, bo przecież post ma gromadzić vine'owe polubienia i być na tyle wspaniały, by udostępnianiom nie było końca. Szeœć sekund pełni rolę 140 znaków wymaganych przez Twitter i œwiadczy o nadejœciu nowej epoki.

Umiejętnoœci nie majš znaczenia. Każdy z szeœciosekundowych fragmentów Mendesa jest praktycznie taki sam. Nawet utwory, po które sięga, brzmiš jak jeden długi, tylko pocięty na kawałki. Wyjštkowoœć rzekomo gwarantowana przez dokładanie wszelkich starań w napakowanie szeœciu sekund treœciš równowartš własnemu życiu i na dokładkę jeszcze kilkorga innych osób zamienia się w jednš wielkš, cyfrowš uniformizację. Lapidarnoœć przekazu sygnowanego przez Vine na własne życzenie pozbawia wykonawcę siły oddziaływania, a nie dodaje mu jej dodatkowy wymiar. Mendes nie staje się dzięki temu nagle odkrytym talentem, a jedynie losowo wybranym przez społecznoœciowy widownię obiektem zachwytu. Nowa, cyfrowa era potrafi szybko stworzyć gwiazdę i nakręcić na niš popyt. Nie ma za to żadnego przełożenia na prawdziwš wartoœć, którš powinna jednoczeœnie zapewniać.

Popularnoœć kogokolwiek stworzona przy pomocy szeœciosekundowych materiałów powinna budzić wštpliwoœci i przywoływać relacje z social media do stanu nie budzšcego wštpliwoœci. Ze strony odbiorców będzie to wymagało pomyœlenia i chwili refleksji, jednak takiego stanu nie ma co się obawiać. Nie można opierać kultury i relacji panujšcych w nowej rzeczywistoœci na bazie ulotnoœci i podnosić wagę nieumotywowanej niczym skrótowoœciš. By osišgnšć prawdziwš wartoœć dobrze jest się każdego dnia doskonalić, a nie jedynie opierać na chwili mody i trendu.

Zmierzch wzorów

Dowodem na to, że pracowitoœć i przyzwoitoœć przynosi efekty był profesor Władysław Bartoszewski. Działał przez całe życie wyznaczajšc nowe granice ludzkiej aktywnoœci. Dla wielu pełnił funkcję sumienia oraz strażnika moralnoœci. Czemu zatem nie można było skorzystać z jego ogromnej siły i chęci szerzenia dobrych relacji za życia? Dlaczego w żadnych mediach, które obecnie jednym głosem wspominajš profesora, nie znalazło się miejsce na jakikolwiek „poranek" czy „pięć minut rozmowy z" prowadzony przez niego? Powtarzane od kilku dni słowa uznania wobec Bartoszewskiego sš próbš kreowania własnej postaci na tym, czego sam dokonał. Żył długo, jednak nie skorzystano z jego umiejętnoœci na tyle, by mógł dotrzeć nie tylko do polityków najwyższego szczebla, ale i do zwykłych ludzi.

Dzisiejsze wspomnienia o profesorze to kolejna wersja zdjęcia z ršsi czy autopromocyjnego wpisu na Facebooku. W swojej skrótowej formie, która w mediach przybierze wymiar okresu od pojawienia się informacji o œmierci Bartoszewskiego do maksymalnie krótkiego czasu po jego pogrzebie, każdy chce zawrzeć wszystko, co może powiedzieć o nim, by podbudować swój wizerunek. Gdyby jednak intencje były szczere, można byłoby wspominać całe cykle telewizyjnych czy radiowych audycji z nim jako cyklicznym goœciem bšdŸ prowadzšcym, które służyłyby kolejnym. Pozostajš jedynie 63 audycje-kalendarium Powstania Warszawskiego nadawane w Polskim Radiu oraz zestaw niekończšcych się powiedzonek i ripost. 93 lata życia Bartoszewskiego porównuje się do szeœciu vine'owych sekund, w których ma się zmieœcić wszystko. Porównywanie dwóch jednostek tego samego wymiaru pokazuje absurd nadchodzšcy wraz z nowymi czasami. Życie jest zbyt złożonym tworem, by podlegać skrótom. Niezależnie, co na ten temat powiedzš w danej chwili popularni specjaliœci od marketingu.

ródło: W Sieci Opinii

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL