Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sieci opinii

Czas!

Stanisław Remuszko
Fotorzepa
Czas kończyć. Tak uważam.

Jedni uważajš, że przyczynš był spisek i zamach, inni – że błędy pilotów i zbieg okolicznoœci. Bez względu na to, co kto na ten temat uważa – JA uważam, że najwyższy czas œledztwo zakończyć i skierować sprawę do sšdu.

Do takiej konkluzji upoważnia mnie podeszły wiek i zwykły zdrowy rozsšdek. Nie jestem adwokatem, policjantem, sędziš ani prokuratorem. Ale dziennikarstwem zajmuję się ponad czterdzieœci lat i od dłuższego czasu mam przemożne wrażenie, że w sprawie smoleńskiej tragedii niczego nowego już się nie dowiemy. Wprawdzie co pewien czas gonišce za sensacjš media wyskakujš z jakšœ rewelacyjnš rewelacjš, ale przy bliższym przyjrzeniu okazuje się, że był to czysty żywy fakt medialny, czyli widły zrobione z igły.

Jak po wielokroć oœwiadczali sami œledczy, brak wraku i brak czarnych skrzynek (pisałem o tym kilka tygodni temu) nie stanowi ani merytorycznej ani formalnej przeszkody dla zamknięcia œledztwa. Przesłuchano absolutnie wszystkich œwiadków. Wpłynęły wszystkie opinie biegłych. Prawem przepisany wglšd w akta postępowania majš wszyscy przedstawiciele rodzin ofiar. Złożono wszystkie możliwe wnioski, postulaty, dowody i dokumentację. Prokuraturze zostało jedno: syntetycznie ocenić ten gigantyczny materiał i sformułować ostatecznš decyzję. Ta zaœ może być tylko dwojaka i musi być czarno-biała: umorzenie lub oskarżenie (kogo i o co).

Ponad pół wieku temu w teksańskim mieœcie Dallas zamordowano prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej Johna F. Kennedy'ego. Rozpoczęło się największe w historii USA dochodzenie, w które zaangażowano tysišce agentów wszystkich służb i na które wydano ponoć kilkadziesišt milionów ówczesnych dolarów. Ostateczny rezultat tych wszechstronnych ogromnych wysiłków – syntetyczny raport sławnej Komisji Warrena – ukazał się, uwaga, dziesięć miesięcy po zamachu...

Przyjmijmy optymistycznie, że Naczelna Prokuratura Wojskowa prowadzšca od pięciu lat œledztwo zakończy je w cišgu pół roku i skieruje sprawę do sšdu. Przyjmijmy optymistycznie, że sšdowi wystarczy następne pół roku na czytanie akt. Przyjmijmy optymistycznie, że pierwsza rozprawa odbędzie się nie póŸniej niż 10 kwietnia 2016. Przyjmijmy optymistycznie, że do zapadnięcia prawomocnego (dwuinstancyjnego) wyroku minš nie więcej niż cztery lata. W sumie lat dziesięć.

Ludzkoœć (w tym Polska) dysponuje dziœ wielokroć większym potencjałem techniczno-analitycznym niż pół stulecia temu. W porównaniu z dziesięcioma miesišcami, dziesięć lat to bardzo długi okres. Zarówno w życiu pojedynczego człowieka, jak i całego państwa.

ródło: W Sieci Opinii

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL