REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Dyplomacja

Dyplomacja

Klaus ręki Łukaszence nie poda

pmaj 17-04-2009, ostatnia aktualizacja 17-04-2009 21:10

Jeśli prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka przybędzie do Pragi na zaplanowany na 7 maja inauguracyjny szczyt unijnego Partnerstwa Wschodniego, to czeski prezydent Vaclav Klaus nie poda mu ręki i nie przyjmie go na praskim Zamku - oświadczył rzecznik Klausa.

Jak oświadczył rzecznik Radim Ochvat, prezydent jest "w pewnym sensie" zaskoczony zaproszeniem przywódcy Białorusi.

"Prezydenta zaskakuje podwójna moralność, którą się stosuje i informuje on, że panu Łukaszence nie poda ręki i nie będzie go przyjmował na praskim zamku" - głosi wydany przez urząd prezydenta komunikat.

Zaproszenie dla Łukaszenki przekazał w Mińsku w imieniu Unii Europejskiej czeski minister spraw zagranicznych Karel Schwarzenberg. Nie jest jednak pewne czy białoruski prezydent, nazywany do niedawna "ostatnim dyktatorem w Europie", skorzysta z zaproszenia.

Partnerstwo Wschodnie to inicjatywa przewidująca zacieśnienie stosunków między Unią Europejską a jej wschodnimi sąsiadami. Białoruś została zaproszona do niej obok Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Mołdawii i Ukrainy.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nie ma zgody ws. odwołania ambasadorów

Kraje UE nie mają wspólnego stanowiska w sprawie odwoływania ambasadorów z Syrii. Sześć już to zrobiło, pozostałe wahają się lub są przeciw. >>