Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Film

Odbitki, mistrzowie i paradoksy

Rzeczpospolita
Polacy teoretycznie fascynujš się zdjęciami, fotowystawy majš ogromnš frekwencję. Jednak kolekcjonowanie fotogramów jest wcišż mało popularne
Dziewięciu Polaków na dziesięciu fotografuje. Do wyboru – telefonem komórkowym, cyfrówkš, klasycznym aparatem na film, własnoręcznie wykonanš kamerš otworkowš. To chyba główna przyczyna, że nie darzymy fotografii szacunkiem. Chodzi mi o uznanie przełożone na finansowy ekwiwalent. Nie kupujemy odbitek – bo po co? Paradoksalnie, artystyczna pozycja fotografii roœnie niemal z roku na rok. Spójrzmy na fotograficzny pejzaż obecnie ukształtowany w Polsce.
W ostatniej dekadzie dorobiliœmy się pięciu poważnych przeglšdowych imprez fotograficznych, od poznańskiego biennale zaczynajšc (najstarsze w Polsce, organizowane od 1998 r.) poprzez krakowski miesišc fotografii, festiwal warszawski, łódzki, bielsko-bialski. Coraz częœciej sš to przedsięwzięcia międzynarodowe. Nie podejmuję się zliczyć corocznie ogłaszanych konkursów fotograficznych – idš w dziesištki. W tym zakresie amplituda waha się od zawodów amatorskich – studenckich, dzielnicowych czy sponsorowanych przez firmy zainteresowane autolansem – po konfrontacje zawodowych fotoreporterów (m. in. „Rzeczpospolita” ma na koncie już trzy edycje konkursu BZ WBK Press Foto). Pomiędzy tymi skrajnoœciami plasujš się konkursy tematyczne na prawie profesjonalnym poziomie, z których niekiedy wyłaniajš się interesujšce postaci (np. niezależna organizacja Pocišg do Sztuki rzuciła hasło „Utracone”, prezentujšc efekty fotograficznych zmagań na stacji Wilanowska). Ukonstytuowało się też kilka galerii wyspecjalizowanych w fotomedium: w Krakowie działa przeniesiona z Wrocławia Foto-Medium-Art, w Łodzi – FF, w Bielsku – B&B. W stolicy pewnej pozycji dorobiły się Yours, Luksfera, Green. Tradycyjnie działa też Stara ZPAF i Obok, również pod auspicjami zwišzkowymi. Jest także coœ dla leniwych. Wystawy fotografii wychodzš im naprzeciw. Od kilku lat jako przestrzeń ekspozycyjna dla wielkoformatowych odbitek służy w Warszawie parkan przy parku Łazienkowskim. Pokazy zdjęć zdarzajš się w plenerze miejskim – rurkowe stelaże można rozstawić niemal wszędzie. Widziałam już fotoprezentacje przy placu Konstytucji, na Starówce, nieopodal stacji metra Œwiętokrzyska. Niektóre stacje metra także sš chętne fotograficznym pokazom – zwłaszcza Wilanowska i Œwiętokrzyska. Chyba z trudem dałoby się znaleŸć prestiżowš galerię, w programie której nie uwzględniono fotografii. Oto przykłady z ostatnich dni: w krakowskiej Starmach Gallery – wyciszone fotoobrazy Mikołaja Smoczyńskiego. W Zachęcie – „Dokumentalistki”, pierwszy, gigantyczny wybór dokonań rodaczek parajšcych się fotograficznym zajęciem. W Foto-Medium-Art – retrospektywa Zdzisława Sosnowskiego. Warto też wspomnieć o tzw. Nowych Dokumentalistach. W odróżnieniu od fotoreporterów łapišcych wydarzenia „na goršco” ND utrwalajš œwiat, wprowadzajšc korekty. Starannie kadrujš obrazy, ustawiajš modeli jak kiedyœ do pozowania, realizujš z góry założone idee. Zorka Projekt, Igor Przybylski, Julia Staniszewska, Ireneusz Zjeżdżałka – to kilka przykładów. Na zdrowy rozum tak obfita działalnoœć fotograficzna, jakš obserwujemy w Polsce ostatnich kilkunastu lat, powinna przełożyć się na dynamicznie rozwijajšcy się branżowy rynek. Tymczasem – nic z tego. Optymistyczna wizja fotografii w Polsce, oglšdana z perspektywy handlowej, raptownie załamuje się. Na œwiecie moda na ten rodzaj zbieractwa trwa od ćwierćwiecza, a ceny dorównujš osišganym przez malarstwo. W œlad za fotografiš kreacyjnš karierę robiš ostatnio fotoreportaż i fotografia mody. Przykład dajš ważne muzea i galerie (Guggenheim, MoMA, Centre Pompidou, Tate, National Gallery, Stedelijk), a także prestiżowe przeglšdy, jak Kassel czy Wenecja. A u nas – walka z wiatrakami. Od pięciu lat organizowane sš aukcje fotograficznego medium – pomysł wyszedł ze strony Polswissu, podchwycił go Rempex. Œledzę te wydarzenia ze smutkiem. Pod młotek idš perły, na które mało kto się łakomi. A już żeby licytować wielokrotnoœć katalogowych sum, nie ma mowy. Rempex wprowadził licytację w dół – i ta formuła zakupu w przypadku zdjęć ma wzięcie. W swojej kolekcji mam wiele fotografii, większoœć nabyta na aukcjach. Zdzisław Beksiński, Jerzy Lewczyński, Tadeusz Rolke, Mikołaj Smoczyński, Zygmunt Rytka, Chris Niedenthal, Andrzej Œwietlik. Zapewniam – te prace z każdym rokiem zyskujš. Nie mam na myœli ich cen, lecz walory artystyczne. Jakoœ tak się dzieje, że nie zbanalniały – co zdarzyło się niektórym obrazom. W zdjęciach tkwi siła. Jeœli wykonał je mistrz, a nie kuzynka za pomocš komórki. Fotoreportaż i dokument: Edward Hartwig, Irena Jarosińska, Eustachy Kossakowski, Tadeusz Rolke, Zofia Rydet, Wojciech Plewiński, Krzysztof Gierałtowski, Erazm Ciołek, Jerzy Lewczyński, Anna Brzezińska, Anna Beata Bohdziewicz, Chris Niedenthal, Tomasz Niedenthal, Łukasz Trzciński, Krzysztof Zieliński, Ireneusz Zjeżdżałka, Wojciech Wilczyk, Igor Przybylski, PrzemysLaw Pokrycki, Szymon Rogiński, Zorka Projekt. Fotografia kreacyjna: Zbigniew Dłubak, Zdzisław Beksiński, Zofia Kulik, Natalia LL, Józef Robakowski, Zygmunt Rytka, Izabella Gustowska, Antoni Mikołajczyk, Ewa Kuryluk, ŁódŸ Kaliska, Tomek Sikora, Mikołaj Smoczyński, Katarzyna Kozyra, Marta Deskur, Jadwiga Sawicka, Monika Wiechowska, Aneta Grzeszykowska/Jan Smaga, Wojciech Prażmowski. opracowała Monika Małkowska
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL