Sztuka

Coming out na ASP

Marta Nadolle - malarstwo
Fotorzepa, Monika Kuc mk Monika Kuc
„Coming Out" 2014 jest już szóstą edycją wystawy najlepszych dyplomów w warszawskiej ASP.
Przedstawia prace młodych artystów z siedmiu wydziałów: Malarstwa, Rzeźby, Grafiki, Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki, Architektury Wnętrz, Wzornictwa oraz Sztuki Mediów i Scenografii.
– Promujemy młodą sztukę, ale dyplomy najlepszych absolwentów prezentujemy celowo nie w murach Akademii, tylko poza nią, bo od tej chwili młodzi pracują na własne nazwiska - mówi prof. Paweł Nowak, prorektor ds. artystycznych i naukowych ASP. Każdego roku wystawa odbywa się w innej publicznej przestrzeni, była już m.in. w siedzibie orkiestry Sinfonia Varsovaina i na Lotnisku Chopina. W tym roku można ją oglądać w bardzo atrakcyjnym miejscu – w kamienicy hr Raczyńskiego przy pl. Małachowskiego, naprzeciw Zachęty. Budynek z początku XX wieku był kiedyś jedną z najbardziej ekskluzywnych kamienic w stolicy. Po rewitalizacji połączył zabytkową architekturę z nowoczesną (jest to inwestycji Kulczyk Silverstein Properties). Na wernisażu długa kolejka widzów wiła się wokół budynku, bo wystawa to też okazją do zobaczenia nowych wnętrz.
Nagrodę za najlepszą pracę dyplomowa otrzymała Marta Mielcarek z Wydziału Sztuki Mediów za filmową instalację „Inwersja". Na dwóch ekranach ustawionych naprzeciw siebie oglądamy dwa „chóry", stylizowane na greckie, a jednocześnie współczesne. Jednostka przeciwstawiona jest tu zmanipulowanemu tłumowi, który w „totalitarnym" szyku mechanicznie powtarza te same gesty. Promotor pracy Prot Jarnuszkiewicz pisze: „Ekspozycja przemyślana została tak, aby obie projekcje stworzyły między sobą rodzaj dialogu .... Pełny wymiar praca uzyskuje wraz ze zrealizowanym w Pracowni Działań Przestrzennych prof. Mirosława Bałki aneksem pod tytułem XX". Jury przyznało także dwa równorzędne wyróżnienia. Joanna Wawrzyńczak otrzymała je za dyplom w Katedrze Mody. Zaprojektowała niezwykłą kolekcję ubrań, tkanin i biżuterii, zainspirowanych sztuka Malewicza i suprematystów. Jak ocenia jeden z jej promotorów - Janusz Noniewicz „wyszła od elementarnej geometrii: punktu, linii, kwadratu, koła, by wykorzystać je w kroju ubrań i konstrukcji biżuterii. Następnie formy te zmultiplikowała, tworząc złożoną ornamentykę". Tomasz Korzewski (wydział wzornictwa, pracownia Grzegorza Niwińskiego) wyróżniony został za „Mobilną tłocznię do soku – zestaw biesiadny". Projektanta zainspirowała tradycja rodzinna - od trzech pokoleń jego rodzina związana jest z podlaskim sadownictwem. Bardzo dobre prace prezentują na „Coming out" graficy. Cykl „Intuicje" Michała Kochańskiego przypomina abstrakcyjne figury. Inspiracja pochodzi jednak z rzeczywistości – z pobytu autora w Nowym Jorku i fascynacji życiem wielkiej metropolii. „Gdy przemieszczałem się ulicami Manhattanu, moją głowę nieustannie męczyła myśl, w jaki sposób ukazać ten nowoczesny kontrast w miniaturowym projekcie, mieszczącym się między ścianami niewielkiej pracowni czy galerii. Jak wyabstrahować to niesamowite wrażenie i przełożyć na obraz, który będzie dawał widzowi smak tej energii." – mówi Kochański. Warsztatowo są to niezwykle oryginalne prace. Wielowarstwowe druki na siatkach i papierze dają efekt 3 D. Jednocześnie struktura obrazu zmienia się nieustannie wraz z punktem widzenia. Indywidualność przebija także z grafik Macieja Januszewskiego (dyplom w pracowniach prof. Andrzeja Węcławskiego i prof. Lecha Majewskiego). Choć jego prace ograniczają się do czerni i bieli, działają z plakatową siłą. Sylwetki uproszczonych figur to drzeworyty odbijane z matryc. Odbitki na papierze tworzą ilustracje książki, a te na tekturze - przestrzenne formy, komponowane w „teatralne" instalacje. Malarstwo także nie traci energii, czego dowodem ekspresyjnie barwne obrazy Marty Nadolle (pracownia prof. Jarosława Modzelewskiego), układające się w rodzaj dziennika, czy współczesne wiejskie pejzaże Magdaleny Alicji Jędrzejczyk (pracownia prof. Krzysztofa Wachowiaka). Ciekawą pracą pokazuje też Ewa Iwaniuk (wydział sztuki mediów, pracownia prof. Rosława Szaybo). Z fotografii cyfrowych tworzy kolaż, zatytułowany „Pejzaż miejski" o malarskich walorach i fascynujący fakturą i kompozycją. Wygląda jak abstrakcja, choć naprawdę są to zdjęcia zniszczonych tynków na ścianach. Tegoroczni absolwenci mają po 23-25 lat, na pewno o wielu z nich jeszcze nieraz usłyszymy, bo poziom „Coming out" jest bardzo wyrównany i wysoki. Monika Kuc Wystawa czynna do 7 grudnia, Pl. Małachowskiego 2 (wejście od Traugutta) w godz. 12-20
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL