Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Finanse

Rzecznik praw nie ma racji

materiały prasowe
Mamy taki wybór: zwiększyć kwotę wolnš kosztem ulg ?i innych odliczeń albo pozostawić jš, wspierajšc osoby ?o niskich dochodach, w szczególnoœci rodziny ?– pisze wiceminister finansów.
Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego zbyt niskš, w jego ocenie, kwotę dochodu wolnš od podatku. Zdaniem RPO tak niski poziom kwoty wolnej jest niezgodny z konstytucyjnš zasadš sprawiedliwoœci społecznej. Jednak teza, że „ciężaru danin publicznych nie mogš ponosić ci, którzy nie sš w stanie przetrwać bez pomocy opieki społecznej", tylko na pierwszy rzut oka jest logiczna. Dlaczego?

Prezent dla bogatych

Redystrybucja œrodków publicznych, która jest jednš z funkcji polityki podatkowej, polega na tym, że wszyscy płacimy podatki, ale tym z nas, którzy znajdujš się w bardzo trudnej sytuacji finansowej, państwo udziela pomocy społecznej. Państwo, czyli kto? Podatnicy. Tak więc wszyscy zrzucamy się solidarnie na wspólny budżet, ale więcej otrzymujš z niego biedniejsi. Gdybyœmy, jak chce rzecznik, wprowadzili kwotę 6503 zł jako wolnš od podatku, do naszego wspólnego portfela nie dołoży się nie tylko biedny Kowalski, który uzyskuje tak niski dochód. Nie dołoży się także bogaty Kowalski, bo jego dochód do tej wysokoœci także zostanie zwolniony z podatku.
W sytuacji bogatego Kowalskiego niewiele to zmieni, ani nie pogorszy, ani nie polepszy jego pozycji materialnej. Ale dla biednego Kowalskiego fundamentalne znaczenie ma to, czy bogatsi obywatele zrzucili się na pomoc dla niego czy zostawili więcej w swoich własnych portfelach.

Nie tylko kwota wolna

Warto też pamiętać, że mechanizm kwoty wolnej od podatku nie jest jedynym mechanizmem zmniejszajšcym obcišżenia podatkowe w Polsce. Dlatego zestawienie kwot wolnych z różnych państw nie może być podstawš do formułowania opinii o „niesprawiedliwoœci społecznej" polskiego systemu podatkowego. Można by tak powiedzieć, gdyby nie istniały w Polsce inne możliwoœci obniżenia danin publicznych, ale one istniejš, tylko sš adresowane do tych, którzy rzeczywiœcie potrzebujš pomocy państwa. W mojej ocenie inne niż kwota wolna instrumenty trafniej odpowiadajš na problemy osób o niskich dochodach. Ale jest jeszcze jeden ważny argument: przez selektywne stosowanie ulg i zwolnień państwo wysyła jasny sygnał do społeczeństwa, np. że wspieramy rodzinę i dzietnoœć, bo poprawa sytuacji demograficznej to wielkie wyzwanie XXI wieku. Stšd też preferencyjne opodatkowanie dochodów małżonków oraz osób samotnie wychowujšcych dzieci, jak i zwolnienia przedmiotowe (katalog zwolnień obejmuje ponad 130 tytułów). Istnieje też możliwoœć obniżenia dochodu o kwotę opłaconych z pieniędzy podatnika składek na ubezpieczenia społeczne, bo państwo chce zachęcić obywateli do udziału w powszechnym systemie ubezpieczeń społecznych. Podatek dochodowy od osób fizycznych może być także obniżony przez odliczenie składek na ubezpieczenie zdrowotne (do 7,75 proc. podstawy jej obliczenia) oraz ulgę na dzieci.

Zwrot ulgi jest lepszy

Elementem aktywnej polityki prorodzinnej wpisanej w system podatkowy jest proponowana przez rzšd możliwoœć zwrotu przez państwo ulgi na dzieci, której wysokoœć przekracza podatek należny. Tu znowu odwołujemy się do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, proponujšc mechanizm zwrotu niewykorzystanej ulgi na dzieci do wysokoœci zapłaconych składek. To rozwišzanie o wiele korzystniejsze, szczególnie dla rodzin biedniejszych, niż podniesienie kwoty wolnej (odliczanej od podatku). Powtórzmy: zmieniajšc kwotę wolnš, redukujemy podatek wszystkim, w tym najbogatszym. Kwota wolna nie jest więc dobrym instrumentem, zdecydowanie lepszym jest wprowadzenie mechanizmu tax credit dla rodzin z dziećmi o niższych dochodach.

Zobaczmy to na przykładzie:

• rodzina z dochodem na poziomie najniższego wynagrodzenia (rocznym 20 160 zł, miesięcznym 1680 zł), rozliczajšc się wspólnie z małżonkiem (jedna osoba uzyskuje dochody z pracy), po podwyższeniu kwoty wolnej od podatku o 50 proc. nie zyskuje nic w stosunku do rozwišzań obowišzujšcych obecnie, bez względu na to, ile ma dzieci, • ta sama rodzina po wprowadzeniu zaproponowanej przez rzšd ulgi na dzieci, która będzie obowišzywała już w rozliczeniu bieżšcego roku podatkowego, zyskuje przy jednym dziecku 681,11 zł, przy dwojgu 1793,15 zł, a przy trójce dzieci 3793,19 zł (patrz tabela). Dlatego pomimo niskiej kwoty wolnej od podatku œrednia efektywna stawka podatku dochodowego od osób fizycznych w Polsce (według danych z zeznań podatkowych za 2013 r.) jest o wiele niższa od stawki nominalnej i wyniosła 7,13 proc. w pierwszym przedziale dochodu (do 85 528 zł dochodu rocznie). Rzeczywista stawka opodatkowania dochodów z pierwszego przedziału skali jest ponaddwukrotnie niższa od stawki nominalnej, która wynosi 18 proc.

Podatki w Polsce ?sš niskie

Powiedzmy to, co z takim trudem przebija się do opinii publicznej: podatki w Polsce sš niższe niż w zdecydowanej większoœci krajów Europy. Na 28 państw UE tylko szeœć ma podatki niższe niż my. Na rzeczywisty poziom obcišżeń polskich podatników majš bowiem pozytywny wpływ obowišzujšce odliczenia podatkowe, o których pisałam wczeœniej. To sš dane z raportu OECD Taxing Wages, z którego wynika, że opodatkowanie w Polsce (podatkiem dochodowym) osoby, której dochody wynosiły ok. 2450 zł miesięcznie, to 6 proc. w 2013 r. Œrednia stawka dla państw OECD wynosi 11,3 proc., a dla państw OECD należšcych do UE 12,2 proc. Natomiast według danych Eurostatu łšczne podatki dochodowe i majštkowe stanowiš w Polsce jedynie 7 proc. PKB (œrednia unijna 13,1 proc.) i należš do najniższych w całej Unii. Polska rodzina z dwójkš dzieci, której dochód roczny jest na poziomie 40 tys. zł, nie płaci w ogóle podatku dochodowego. W rzeczywistoœci mamy taki wybór: zwiększyć kwotę wolnš, kosztem ulg i innych odliczeń, albo pozostawić jš na obecnym poziomie, wspierajšc osoby o niskich dochodach, w szczególnoœci rodziny, przez już funkcjonujšce i zapowiedziane ulgi i zwolnienia. Co jest lepsze? Z punktu widzenia przejrzystoœci systemu podatkowego pewnie opcja pierwsza byłaby korzystniejsza, ale warto pamiętać, że chociaż doganiamy Europę szybciej niż kiedykolwiek wczeœniej, to jesteœmy państwem na dorobku. A to znaczy, że jest wcišż znaczšca grupa obywateli, którzy potrzebujš dodatkowego wsparcia ze strony państwa.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL