Rzecznik praw nie ma racji

aktualizacja: 15.10.2014, 09:49
Foto: materiały prasowe

Mamy taki wybór: zwiększyć kwotę wolną kosztem ulg ?i innych odliczeń albo pozostawić ją, wspierając osoby ?o niskich dochodach, w szczególności rodziny ?– pisze wiceminister finansów.

Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego zbyt niską, w jego ocenie, kwotę dochodu wolną od podatku. Zdaniem RPO tak niski poziom kwoty wolnej jest niezgodny z konstytucyjną zasadą sprawiedliwości społecznej. Jednak teza, że „ciężaru danin publicznych nie mogą ponosić ci, którzy nie są w stanie przetrwać bez pomocy opieki społecznej", tylko na pierwszy rzut oka jest logiczna. Dlaczego?

Prezent dla bogatych

Redystrybucja środków publicznych, która jest jedną z funkcji polityki podatkowej, polega na tym, że wszyscy płacimy podatki, ale tym z nas, którzy znajdują się w bardzo trudnej sytuacji finansowej, państwo udziela pomocy społecznej. Państwo, czyli kto? Podatnicy. Tak więc wszyscy zrzucamy się solidarnie na wspólny budżet, ale więcej otrzymują z niego biedniejsi.
Gdybyśmy, jak chce rzecznik, wprowadzili kwotę 6503 zł jako wolną od podatku, do naszego wspólnego portfela nie dołoży się nie tylko biedny Kowalski, który uzyskuje tak niski dochód. Nie dołoży się także bogaty Kowalski, bo jego dochód do tej wysokości także zostanie zwolniony z podatku.
W sytuacji bogatego Kowalskiego niewiele to zmieni, ani nie pogorszy, ani nie polepszy jego pozycji materialnej. Ale dla biednego Kowalskiego fundamentalne znaczenie ma to, czy bogatsi obywatele zrzucili się na pomoc dla niego czy zostawili więcej w swoich własnych portfelach.

Nie tylko kwota wolna

Warto też pamiętać, że mechanizm kwoty wolnej od podatku nie jest jedynym mechanizmem zmniejszającym obciążenia podatkowe w Polsce. Dlatego zestawienie kwot wolnych z różnych państw nie może być podstawą do formułowania opinii o „niesprawiedliwości społecznej" polskiego systemu podatkowego. Można by tak powiedzieć, gdyby nie istniały w Polsce inne możliwości obniżenia danin publicznych, ale one istnieją, tylko są adresowane do tych, którzy rzeczywiście potrzebują pomocy państwa.
W mojej ocenie inne niż kwota wolna instrumenty trafniej odpowiadają na problemy osób o niskich dochodach. Ale jest jeszcze jeden ważny argument: przez selektywne stosowanie ulg i zwolnień państwo wysyła jasny sygnał do społeczeństwa, np. że wspieramy rodzinę i dzietność, bo poprawa sytuacji demograficznej to wielkie wyzwanie XXI wieku. Stąd też preferencyjne opodatkowanie dochodów małżonków oraz osób samotnie wychowujących dzieci, jak i zwolnienia przedmiotowe (katalog zwolnień obejmuje ponad 130 tytułów).
Istnieje też możliwość obniżenia dochodu o kwotę opłaconych z pieniędzy podatnika składek na ubezpieczenia społeczne, bo państwo chce zachęcić obywateli do udziału w powszechnym systemie ubezpieczeń społecznych. Podatek dochodowy od osób fizycznych może być także obniżony przez odliczenie składek na ubezpieczenie zdrowotne (do 7,75 proc. podstawy jej obliczenia) oraz ulgę na dzieci.

Zwrot ulgi jest lepszy

Elementem aktywnej polityki prorodzinnej wpisanej w system podatkowy jest proponowana przez rząd możliwość zwrotu przez państwo ulgi na dzieci, której wysokość przekracza podatek należny. Tu znowu odwołujemy się do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, proponując mechanizm zwrotu niewykorzystanej ulgi na dzieci do wysokości zapłaconych składek. To rozwiązanie o wiele korzystniejsze, szczególnie dla rodzin biedniejszych, niż podniesienie kwoty wolnej (odliczanej od podatku).
Powtórzmy: zmieniając kwotę wolną, redukujemy podatek wszystkim, w tym najbogatszym. Kwota wolna nie jest więc dobrym instrumentem, zdecydowanie lepszym jest wprowadzenie mechanizmu tax credit dla rodzin z dziećmi o niższych dochodach.

Zobaczmy to na przykładzie:

• rodzina z dochodem na poziomie najniższego wynagrodzenia (rocznym 20 160 zł, miesięcznym 1680 zł), rozliczając się wspólnie z małżonkiem (jedna osoba uzyskuje dochody z pracy), po podwyższeniu kwoty wolnej od podatku o 50 proc. nie zyskuje nic w stosunku do rozwiązań obowiązujących obecnie, bez względu na to, ile ma dzieci,
• ta sama rodzina po wprowadzeniu zaproponowanej przez rząd ulgi na dzieci, która będzie obowiązywała już w rozliczeniu bieżącego roku podatkowego, zyskuje przy jednym dziecku 681,11 zł, przy dwojgu 1793,15 zł, a przy trójce dzieci 3793,19 zł (patrz tabela).
Dlatego pomimo niskiej kwoty wolnej od podatku średnia efektywna stawka podatku dochodowego od osób fizycznych w Polsce (według danych z zeznań podatkowych za 2013 r.) jest o wiele niższa od stawki nominalnej i wyniosła 7,13 proc. w pierwszym przedziale dochodu (do 85 528 zł dochodu rocznie). Rzeczywista stawka opodatkowania dochodów z pierwszego przedziału skali jest ponaddwukrotnie niższa od stawki nominalnej, która wynosi 18 proc.

Podatki w Polsce ?są niskie

Powiedzmy to, co z takim trudem przebija się do opinii publicznej: podatki w Polsce są niższe niż w zdecydowanej większości krajów Europy. Na 28 państw UE tylko sześć ma podatki niższe niż my. Na rzeczywisty poziom obciążeń polskich podatników mają bowiem pozytywny wpływ obowiązujące odliczenia podatkowe, o których pisałam wcześniej.
To są dane z raportu OECD Taxing Wages, z którego wynika, że opodatkowanie w Polsce (podatkiem dochodowym) osoby, której dochody wynosiły ok. 2450 zł miesięcznie, to 6 proc. w 2013 r. Średnia stawka dla państw OECD wynosi 11,3 proc., a dla państw OECD należących do UE 12,2 proc. Natomiast według danych Eurostatu łączne podatki dochodowe i majątkowe stanowią w Polsce jedynie 7 proc. PKB (średnia unijna 13,1 proc.) i należą do najniższych w całej Unii. Polska rodzina z dwójką dzieci, której dochód roczny jest na poziomie 40 tys. zł, nie płaci w ogóle podatku dochodowego.
W rzeczywistości mamy taki wybór: zwiększyć kwotę wolną, kosztem ulg i innych odliczeń, albo pozostawić ją na obecnym poziomie, wspierając osoby o niskich dochodach, w szczególności rodziny, przez już funkcjonujące i zapowiedziane ulgi i zwolnienia. Co jest lepsze? Z punktu widzenia przejrzystości systemu podatkowego pewnie opcja pierwsza byłaby korzystniejsza, ale warto pamiętać, że chociaż doganiamy Europę szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, to jesteśmy państwem na dorobku. A to znaczy, że jest wciąż znacząca grupa obywateli, którzy potrzebują dodatkowego wsparcia ze strony państwa.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE