Lemańska: Multipleksy same sobie winne

aktualizacja: 14.08.2014, 04:27
Magdalena Lemańska
Magdalena Lemańska
Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Nie znoszę wielkich sieci kinowych. Bilety są w nich drogie, seanse okupione nienormalnie długimi blokami reklamowymi, a do tego zachęcają tam ludzi do jedzenia na sali.

Oglądanie filmu w takim miejscu traci swój magiczny urok. Dlatego wcale nie uważam, że małe kina przeżywają odrodzenie wyłącznie dzięki publicznym dotacjom. Owszem, dzięki temu są dla widzów tańsze, a to, jak dowodzą rozmaite badania, jest w Polsce nie bez znaczenia.
Oglądanie filmu w takim miejscu traci swój magiczny urok. Dlatego wcale nie uważam, że małe kina przeżywają odrodzenie wyłącznie dzięki publicznym dotacjom. Owszem, dzięki temu są dla widzów tańsze, a to, jak dowodzą rozmaite badania, jest w Polsce nie bez znaczenia.
Ale też cały system wielkich sieci trochę się już chyba w windowaniu cen zapędził. Widza nie musi interesować, że sieć kinowa zawyża ceny małej butelki wody do kilku złotych, równocześnie zabraniając wniesienia na salę własnej, kupionej za złotówkę, „bo musi się rozwijać". Po to, by mogły powstawać nowe kosmiczne centra kinowe, w tych już istniejących wyciąga nam się z kieszeni coraz więcej pieniędzy: przyzwyczajając do wnoszenia na salę kupowanych w niej przekąsek, windując ceny biletów, dorzucając do nich sterty niepotrzebnych reklamówek i w nieskończoność wydłużając emisje reklam.
Ale też cały system wielkich sieci trochę się już chyba w windowaniu cen zapędził. Widza nie musi interesować, że sieć kinowa zawyża ceny małej butelki wody do kilku złotych, równocześnie zabraniając wniesienia na salę własnej, kupionej za złotówkę, „bo musi się rozwijać". Po to, by mogły powstawać nowe kosmiczne centra kinowe, w tych już istniejących wyciąga nam się z kieszeni coraz więcej pieniędzy: przyzwyczajając do wnoszenia na salę kupowanych w niej przekąsek, windując ceny biletów, dorzucając do nich sterty niepotrzebnych reklamówek i w nieskończoność wydłużając emisje reklam.
W rezultacie nadające głównie kasowe hity sieci kinowe się rozrastały, a małe kina pozostały bez szans na konkurowanie z nimi i zaczęły powoli znikać. W świecie multipleksów firmy na wyścigi rezerwowały powierzchnie w nowo powstałych centrach handlowych i zaczęło dochodzić do absurdów: w liczącym 140 tys. mieszkańców Rybniku niecały kilometr od siebie rezydują Multikino (w Focus Mall) i Cinema City (w Rybnik Plaza).
W rezultacie nadające głównie kasowe hity sieci kinowe się rozrastały, a małe kina pozostały bez szans na konkurowanie z nimi i zaczęły powoli znikać. W świecie multipleksów firmy na wyścigi rezerwowały powierzchnie w nowo powstałych centrach handlowych i zaczęło dochodzić do absurdów: w liczącym 140 tys. mieszkańców Rybniku niecały kilometr od siebie rezydują Multikino (w Focus Mall) i Cinema City (w Rybnik Plaza).
To, że małe kina zaczynają odżywać i zabierać gigantom udziały w rynku, to nie tylko kwestia cen, ale i efekt zmęczenia głośnymi i kolorowymi molochami. Wielkie sieci (zwłaszcza te notowane na giełdzie) muszą wciąż szukać sposobu na rozwijanie się i zwiększanie wpływów i zysków. To widzowie decydują jednak, czy chcą, by działo się to trochę ich kosztem.
To, że małe kina zaczynają odżywać i zabierać gigantom udziały w rynku, to nie tylko kwestia cen, ale i efekt zmęczenia głośnymi i kolorowymi molochami. Wielkie sieci (zwłaszcza te notowane na giełdzie) muszą wciąż szukać sposobu na rozwijanie się i zwiększanie wpływów i zysków. To widzowie decydują jednak, czy chcą, by działo się to trochę ich kosztem.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE