Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wiadomoœci

Rzšd i PO dużo tracš na taśmach

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
PiS wyprzedza Platformę już ?o 8 punktów procentowych. Korwin-Mikke trzeciš siłš na scenie politycznej.
Afera podsłuchowa zbiera swoje żniwo. Prawo i Sprawiedliwoœć znacznie wyprzedziło Platformę Obywatelskš w sondażach. PiS popiera 32 proc. ankietowanych przez IBRiS Homo Homini 27 i 28 czerwca, a więc już po otrzymaniu przez rzšd Donalda Tuska wotum zaufania od Sejmu. PiS nic nie zyskało na aferze podsłuchowej, bo dokładnie takie samo poparcie miało przed jej wybuchem. Za to Platforma straciła na taœmach – dziœ cieszy się poparciem 24 proc. badanych, a dwa tygodnie temu miała o 4 punkty procentowe więcej sympatyków.

PiS o końcu Tuska

To wystarczy, żeby PiS triumfowało. – Różnica w poparciu zdecydowanie się powiększa – mówi Jan Dziedziczak, poseł PiS. – Czas rzšdów Donalda Tuska zmierza do końca. Nie wiadomo tylko, czy będzie to w roku 2015 czy wczeœniej. Polacy nie chcš, by Tusk był ich premierem.
Według Dziedziczaka spadek poparcia PO poniżej 20 proc. jest tylko kwestiš czasu. Cezary Grabarczyk, wicemarszałek Sejmu z PO, choć przyznaje, że wynik sondażu jest zapewne pochodnš afery podsłuchowej, mimo wszystko jest dobrej myœli. – Mamy co prawda sporo do nadrobienia, ale PO w tej chwili mobilizuje się przed kolejnš kampaniš, więc jest szansa na poprawę wyników – przekonuje. Podobnego zdania jest socjolog Wojciech Łukowski z UW. ?– Spadek poparcia dla PO jest wynikiem irytacji z powodu afery taœmowej, ale nie jest to zmiana trwała – ocenia socjolog. – Uważam, że PO odrobi straty, tym bardziej że w przypadku PiS jak zwykle w sytuacjach kryzysowych ujawnił się szklany sufit, który nie pozwala tej partii na zbyt duży wzrost poparcia.

KNP na podium

Sporš niespodziankš jest trzecie miejsce partii Janusza Korwin-Mikkego, popieranej przez 11 proc. respondentów. W przypadku tej partii to wzrost poparcia o 5 punktów. Przemysław Wipler nie kryje zadowolenia z tego wyniku. – Widać, że coraz więcej wyborców, szczególne młodych, postrzega nas jako alternatywę dla PO i PiS – mówi poseł Nowej Prawicy. – Będziemy ciężko pracować, by zajšć drugie miejsce, ponieważ ani my, ani nasi wyborcy nie chcemy, by nasze pienišdze były kradzione przez PO czy marnowane przez PiS. Kongres Nowej Prawicy nieznacznie wyprzedził SLD, które w tym badaniu ma 10 proc. poparcia (1 punkt więcej niż w poprzednim). Łukowski jest jednak zdania, że Sojusz może wrócić na trzecie miejsce, bo cišgle ma szansę na zwiększenie poparcia. – Jeżeli chodzi o SLD, to wszystko jest otwarte – ocenia Łukowski. Ostatnia partia, która dostałaby się do Sejmu, to PSL balansujšce na granicy progu wyborczego. Ludowcy majš 5 proc. poparcia. Na aferze podsłuchowej stracili 2 punkty procentowe. Bez szans na samodzielne odnowienie mandatów parlamentarnych sš Solidarna Polska – 3 proc. poparcia, Polska Razem Jarosława Gowina – 2 proc., Twój Ruch – 2 proc. Tym, co poważnie może zmartwić Donalda Tuska, premiera i lidera PO, jest to, że poparcie dla niego jako szefa rzšdu w cišgu miesišca spadło o 6 punktów procentowych – z 31 proc. w maju do 25 w czerwcu. Wzrósł też odsetek osób negatywnie oceniajšcych premiera – z 64 do 68 proc. Jeszcze gorzej wypadajš oceny rzšdu. W czerwcu miał on zaledwie 17 proc. ocen pozytywnych o 8 punktów mniej niż w maju. To najgorsze oceny w historii rzšdów Tuska.

Społeczeństwo podzielone

– Taki ostry zjazd poparcia oznacza, że Donald Tusk będzie musiał wkrótce – jeszcze w wakacje albo zaraz po wakacjach – przeprowadzić głębokš rekonstrukcję rzšdu – uważa Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Jeżeli tego nie zrobi, to porażkę wyborczš przy takich notowaniach rzšdu ma jak w banku. Wygranym oprócz KNP okazuje się też Bronisław Komorowski. Odsetek dobrych ocen prezydenta w cišgu miesišca wzrósł o 5 punktów procentowych – z 54 do 59 proc. Według Chwedoruka prezydent zasłużył sobie na ten wzrost poparcia, bo w aferze taœmowej zachowywał się bardzo zręcznie. – Skrytykował styl uprawiania polityki i treœć rozmów, w zawoalowany sposób dał też do zrozumienia, że oczekuje dymisji bohaterów taœm, ale jednoczeœnie nie zaatakował Tuska i nie wpisał się w narrację partii opozycyjnej, a więc nikogo od siebie nie odstraszył. Pytanie, jak długo można taki balans utrzymywać – komentuje politolog. Z badania IBRiS Homo Homini wynika też, że zdania na temat samego upublicznienia nielegalnie nagranych rozmów sš podzielone. 48 proc. badanych uznało, że jest to w interesie społecznym, a 44 proc. było przeciwnego zdania. Łukowski uważa, że te wyniki odzwierciedlajš podział społeczeństwa, który zaczšł się od katastrofy smoleńskiej i do dzisiaj przekłada się na inne sprawy.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL