Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Podwodne piramidy i japońscy żołnierze

Rafał Tomański
Fotorzepa
Japonia zdecydowała się umieœcić swoich żołnierzy na małej wyspie zaledwie 150 km od spornego z Chinami archipelagu Senkaku.
Japoński minister obrony Itsunori Onodera zadecydował o umieszczeniu 100 żołnierzy i radaru na Yonaguni - małej wyspie znajdujšcej się zaledwie 150 km od terytorium spornego z Chinami. Wysepka ma niecałe 29 km kwadratowych powierzchni. Jest najdalej na zachód wysuniętym punktem Japonii. Yonaguni leży 108 kilometrów od Tajwanu i 150 kilometrów od wysepek Senkaku, terenu, o który Japonia od kilkunastu miesięcy spiera się z Chinami. Na archipelagu nikt nie mieszka, ale na Yonaguni przebywa ok. 1500 osób i dwóch policjantów. Obecnie ta liczba zwiększy się o setkę żołnierzy. Przyjadš z wojskowym radarem.

Podwodne piramidy, alkohol i konie

Na Yonaguni wytwarza się hanazake, lokalny alkohol, który procesem destylacji przypomina japońskie shochu, czyli wódkę z Kraju Kwitnšcej Wiœni. Na południu wyspy znajdujš się także przedziwne podmorskie piramidy przypominajšce te schodkowe znane z kultury Majów. Skały pod wodš układajš się tak regularnie, że naukowcy od 30 lat zachodzš w głowę, czy jest to dzieło natury, czy pozostałoœci mitycznej cywilizacji. Z Yonaguni pochodzi także jedna z niewielu rdzennie japońskich ras konia, niewielkie kuce, których w całym kraju jest ok. 200 sztuk.
W takim otoczeniu znajdš się niedługo japońscy żołnierze, których zadaniem będzie reagowanie na ruchy chińskich odpowiedników. Nic dobrego z tego może nie wyjœć, ponieważ o incydent na spornych wodach bardzo łatwo. Do tego premier Japonii, Shinzo Abe nie rezygnuje ze swojego nacjonalistycznego tonu drażnišcego wszystkich sšsiadów, którzy doznali od japońskich wojsk krzywd podczas II wojny œwiatowej. Abe stwierdził niedawno, że kontrowersyjna œwištynia Yasukuni, symbol poległych żołnierzy oraz miejsce spoczynku dusz 14 największych japońskich zbrodniarzy wojennych, nie może zostać zastšpiona niczym innym. Odrzucił tym samym nieœmiałe propozycje, by przenieœć oœrodek prawdziwego kultu poległych żołnierzy z dala od tych kontrowersyjnych mogił. Jako miejsce w zamian za Yasukuni sugerowano najczęœciej cmentarz Chidorigafuchi znajdujšcy się zaledwie 500 metrów od samej œwištyni. Leży na nim ponad 360 tys. niezidentyfikowanych cywili i żołnierzy zmarłych podczas ostatniego œwiatowego konfliktu. Ale nie ma tam grobów wojennych zbrodniarzy. Wizyty na Chidorigafuchi nie powodujš protestów Chin czy Korei. Mogš tam pokazywać się członkowie rodziny cesarskiej oraz przedstawiciele rzšdu. To miejsce nie wywołuje żadnych kontrowersji. Zagraniczni goœcie udajš się właœnie na bliski Yasukuni cmentarz, by oddać hołd zmarłym – niedawno na Chidorigafuchi goœcił amerykański sekretarz stanu John Kerry i obrony Chuck Hagel.

Koniec złudzeń

Swojš ostatniš wypowiedziš premier Abe odrzucił sugestie naprawy obecnego stanu rzeczy i przywrócenia normalnoœci w stosunkach dyplomatycznych z Chinami i Koreš. Dał do zrozumienia, że rozdział państwa od koœcioła, który gwarantuje w Japonii konstytucja, zabrania rzšdowi nakazywania czegokolwiek instytucji religijnej. Żaden premier nie może kazać kapłanom, by przestali czcić w Yasukuni te czy inne dusze w niej złożone. To zdecydowanie nie jest dobra wiadomoœć dla na razie skromnego kontyngentu japońskich żołnierzy wysłanych na wyspę Yonaguni. Zamiast pić hanazake i zwiedzać podmorskie piramidy, będš musieli czujnie wypatrywać na horyzoncie Chińczyków.
ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL