Edukacja

Kiedy podręcznik za darmo

Joanna Kluzik-Rostkowska
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Od 2017 r. rząd planuje płacić ?za podręczniki i pomoce edukacyjne wszystkich uczniów szkół podstawowych i gimnazjów.
Takie zmiany ma zaproponować dziś minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska w nowelizacji ustawy o systemie oświaty. Według naszych ustaleń, zmiany będą wchodzić krocząco już od września tego roku.
W nowym roku szkolnym pierwszaki nie tylko miałyby dostać podręcznik, który przygotuje Ośrodek Rozwoju Edukacji, do szkół trafiłaby także dotacja na zakup dodatkowych materiałów edukacyjnych, np. ćwiczeń czy dostępu do multimedialnych treści edukacyjnych. W nowelizacji ma się znaleźć także zapis o tym, że nauczyciel nie ma obowiązku korzystać z podręcznika. Kolejny element reformy wszedłby w życie we wrześniu 2015 r. Wtedy darmowy podręcznik dostaliby uczniowie klas drugich szkół podstawowych. Ponadto do szkół trafiłaby dotacja celowa na zakup podręczników. W 2015 r. zostaliby nią objęci uczniowie klas IV podstawówki i I klasy gimnazjum.
Szkoły mają kupować podręczniki oferowane przez komercyjnych wydawców. Ci jednak zostaną zobowiązani do usunięcia z nich wszystkich elementów, które czynią je jednorazowymi. W podręcznikach nie będą mogły się znajdować także treści odsyłające do innych wydawnictw. Oprócz pieniędzy na zakup podręczników, państwo miałoby sfinansować zakup dodatkowych materiałów edukacyjnych dla wszystkich uczniów. W roku 2016 darmowy podręcznik trafiłby do rąk trzecioklasistów, a dotacją  na zakup podręczników zostaliby objęci uczniowie klas V szkół podstawowych i II gimnazjów. W 2017 r. program finansowania podręczników i pomocy dydaktycznych objąłby klasy VI podstawówek i III gimnazjów. Ponieważ w założeniu Ministerstwa Edukacji  podręczniki mają być przekazywane kolejnym rocznikom uczniów i służyć przez co najmniej trzy lata, od 2017 r. wszyscy uczniowie podstawówek i gimnazjów otrzymaliby książki od szkół. Wpływ na to będzie miał kolejny zapis nowelizacji, który ma sprawić, że wyboru podręcznika będzie dokonywał nie pojedynczy nauczyciel, ale cały zespół pedagogów. To oznacza, że w szkole obowiązywałby jeden podręcznik do polskiego czy matematyki. Na razie nie wiadomo, jaką kwotę zamierza przeznaczyć MEN na zakup kompletu podręczników dla ucznia. Obecnie koszt takiego pakietu waha się od 200 do 500 zł w zależności od poziomu edukacji. Sami wydawcy przyznają, że książki szkolne mogłyby być o 30 proc. tańsze, gdyby nie marże pośredników. Są też wyliczenia, które mówią o tym, że po zmianie systemu dystrybucji ich ceny spadłyby nawet o 50 proc. Z nieoficjalnych informacji wynika, że już w maju na stronach Ośrodka Rozwoju Edukacji pojawi się pierwsza część ministerialnego podręcznika. MEN zdecydowało się go podzielić na cztery, osobno drukowane części. Każda kolejna będzie zawierała następną porcję wiedzy z języka polskiego, matematyki, przyrody i treści dotyczących życia społecznego. Taka decyzja ma z jednej strony odciążyć tornistry, z drugiej dać więcej czasu na stworzenie tej publikacji. Będzie to możliwe, ponieważ nowelizacja zdejmie ze szkół obowiązek ogłaszania do 15 czerwca listy podręczników, ?z jakich będą korzystać uczniowie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL