Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Teatr

Ale musicale! w Teatrze Roma

"Ale musicale!" fot. M Kulisiewicz
Teatr Roma
Można ten spektakl w Teatrze Roma traktować jako rewię przebojów, ale to również krótka historia nowoczesnego musicalu.
Fani efektownych widowisk, do jakich w Teatrze Roma przyzwyczaił widzów dyrektor Wojciech Kępczyński, będš nieco zawiedzeni. W spektaklu „Ale musicale!" dekoracje sš symboliczne, efektów specjalnych prawie nie ma, mimo że nad głowami widzów unosi się latajšcy dywan ze œpiewajšcymi bohaterami znany z „Aladyna juniora". Zobacz galerię zdjęć Powstała premiera okresu przejœciowego. Teatr Roma jeszcze eksploatuje ostatni frekwencyjny przebój – „Deszczowš piosenkę", ale za niespełna pięć miesięcy rozpoczyna się remont widowni. W tym czasie zespół ma ruszyć w Polskę z „Kotami" Webbera. Na kolejny œwiatowy przebój trzeba będzie sporo poczekać. Ma to być musical „Mamma Mia! " z przebojami Abby, który podbił œwiat w wersji scenicznej, a potem powtórzył sukces jako film z obsadš gwiazd. Zapowiedziš jego obecnoœci w Romie jest tytułowa piosenka zaœpiewana na finał tej premiery.
Do widowiska „Ale musicale!" reżyser Sebastian Gonciarz wybrał kilka scen zbiorowych z dawnych spektakli oraz dwa tuziny różnych przebojów. Nie wszystkie pochodzš z przedstawień tej sceny, nie były tu wystawiane „Jesus Christ Superstar" czy „Król Lew". A jednak widowisko głównie przypomina ostatnie 15 lat historii Teatru Roma. Kiedy dziœ oglšda się fragment „Crazy for you" Gershwina, pierwszej premiery za kadencji Wojciecha Kępczyńskiego, i porówna się go z „Upiorem w operze" czy „Tańcem wampirów", łatwo dostrzec przemianę, jaka się dokonała. Inne sš możliwoœci techniczne, można tu teraz realizować tak skomplikowane inscenizacyjnie utwory jak „Les Misérables". Istotniejsze jest to, że Teatr Roma wychował sobie zespół. Jan Bzdawka, który w „Ale musicale!" przypomina, że 15 lat temu brał udział w „Crazy for you", wyrósł na w pełni profesjonalnego aktora musicalowego. Sš też młodsi: Rafał Drozd, Paweł Kubat, Ewa Lachowicz, Barbara Kurdej-Szatan, choć męska częœć zespołu prezentuje się lepiej w „Ale musicale!". Nucšc teraz stare przeboje, czekajmy na musicalowš Abbę. Ale może warto postawić bardziej ambitne zadanie? Teatr Roma goni œwiat, ale wcišż jest krok z tyłu. „Mamma Mia!" to hit sprzed ponad dziesięciu lat. Dziœ na Broadwayu i West Endzie triumfy œwięci musical o gazeciarzach „Newsies" (kolejny film Disneya w wersji scenicznej), a zwłaszcza „Księga Mormona". Piosenki z obu tych tytułów znalazły się w „Ale musicale!", teraz pora na całoœć. Tylko czy satyra religijna „Księgi Mormona" autorstwa twórców obrazoburczego serialu „South Park" nie oburzyłaby polskiej widowni? Jacek Marczyński  
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL