Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Statystycy: dzieje nam się krzywda

Niemal wszystkim pracownikom Urzędu Statystycznego w Katowicach zmniejszono wynagrodzenia.
Wielkie cięcia u statystyków  z Katowic. Co dziesišty nie jest już członkiem korpusu służby cywilnej, a pozostali  będš zarabiać œrednio o kilkaset złotych mniej. – Choć nie zrobiliœmy nic złego, to my, szeregowi pracownicy, płacimy cenę za rozrzutnoœć naszej dyrekcji. Dlaczego ona nie została ukarana, tylko my? Dlaczego  pracownicy ministerstw dostajš milionowe nagrody, a nam się obcina i tak niskie pensje?  – pytajš urzędnicy z katowickiego US, którzy się z nami skontaktowali. W kwietniu  28 pracowników tamtejszej statystyki otrzymało propozycję przejœcia ze służby cywilnej na stanowisko ankietera. Wišzało to się ze zmianš wynagrodzenia, które spadło o 408–1387 zł brutto. – 22 osoby zgodziły się na te warunki, a szeœć ich nie przyjęło – mówi Grażyna Witkowska, wiceszefowa  katowickiego urzędu.
Ale na tym oszczędnoœci się nie skończyły. Z końcem lipca niemal wszystkim pozostałym pracownikom korpusu (296 z 310) zaproponowano obniżkę  o 100– 400 zł. – A to się wišże z niższymi dodatkami za wysługę lat i mniejszym odpisem na fundusz socjalny – wyliczajš. Pozostałe osoby z korpusu nie mogš mieć obciętej pensji, bo sš chronione. Dlaczego tak hurtowo cięte sš wynagrodzenia? – Spowodowane jest to naszš trudnš sytuacjš. Fundusz wynagrodzeń zmniejszono  nam niemal o 20 proc. – tłumaczy Witkowska. Witold WoŸniak, dyrektor departamentu informacji GUS, przyznaje, że budżet tamtejszego urzędu na ten rok jest niższy o 1,5 mln zł, z czego kwota na wynagrodzenia spadła o 667 tys. zł. Dodaje, że w 2011 r. ówczesna dyrekcja z Katowic przyznała podwyżki blisko 180 osobom. – Zmieniono tam dyrekcję, a nowa ma wprowadzić program naprawczy – tłumaczy WoŸniak. Zauważa, że budżet zmniejszono nie tylko w Katowicach, ale w sumie w 10 urzędach statystycznych. A w 2014 roku GUS czekajš kolejne cięcia. Jednak to w katowickim urzędzie oszczędnoœci najbardziej dotknęły pracowników. Jarosław Zieliński, poseł PiS i były wiceszef MSWiA, mówi, że od rzšdu Tuska oczekuje, by nie zatrudniał już w administracji „kolejnych krewnych i znajomych króliczka" i by pienišdze nie szły na nagrody dla naczelników i kierowników w ministerstwach, lecz na wyższe pensje dla administracji. – Zwłaszcza tej zapomnianej przez Boga i ludzi jak np. urzędy statystyczne czy sanepidy. Ci ludzie spełniajš ważne zadania wobec państwa i powinni godziwie zarabiać – uważa poseł PiS.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL