Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nowe technologie

Maszyny do seksu

Douglas Hines prezentuje Roxxxy – pierwszš sekslalkę wyposażonš w sztucznš inteligencję
AFP
Nie narzekajš, nie boli je głowa, nigdy nie odejdš i nigdy nie złamiš serca. Maszyny będš naszymi partnerami w łóżku.
Aki i Saori o azjatyckich rysach twarzy, blondynka Cindy, brunetka Roxxxy, umięœniony Harry, albo niebieskooka Susie – to roboty zbudowane i zaprogramowane w jednym celu. Dostarczania przyjemnoœci. Mogš mówić (i wydawać inne odgłosy), reagujš na dotyk, majš prawdziwe włosy i sš wykonane z miękkiego w dotyku silikonu. Kosztujš – w zależnoœci od wyposażenia (w różne silniczki) i starannoœci wykonania – od 6 do ok. 12 tys. dolarów. Plus podatek i koszty wysyłki. Gdy się znudzš, właœciciel lub właœcicielka mogš po prostu wgrać maszynie nowš osobowoœć. Albo wymienić na nowy model. Albo chociaż przykręcić innš głowę. Niesmaczne? Według badania przeprowadzonego niedawno przez dr Leilę Takayamę z Uniwersytetu Stanforda co pišty Amerykanin jest przekonany, że do 2030 roku będš już istniały seksboty. Z badania YouGov wynika, że co dziesišty Amerykanin nie miałby nic przeciwko uprawianiu seksu z robotem.
– Każda nowa technologia jest w pewnym stopniu napędzana przez seks – mówi prof. Rodney Brooks, były szef Laboratorium Nauk Komputerowych i Sztucznej Inteligencji w słynnej amerykańskiej uczelni MIT. – To działało w XIX wieku w przypadku fotografii, tak samo jak działało w przypadku domowych odtwarzaczy wideo w XX wieku. A Internet? Sieć jest głównym Ÿródłem seksu. Tak samo będzie w przypadku robotów i seksbotów.

Orgazm na pilota

Henrik Christensen z European Robotics Research Network już w 2006 roku przewidywał, że ludzie będš uprawiali miłoœć z maszynami w cišgu pięciu lat. Czyli teraz. Sš już firmy sprzedajšce realistyczne lalki wykonane z silikonu. – To tylko kwestia dodania elektroniki i kilku wibrujšcych silniczków oraz wyposażenia ich w funkcje audio. Z punktu widzenia robotyki, to prymitywne sprawy – przekonywał Christensen. Może i prymitywne, ale przynajmniej na razie seksmaszyny nie przypominajš Pris z „Łowcy androidów”, ani nawet sztucznej Marii ze słynnego „Metropolis” Fritza Langa. Pierwszym seksbotem była Roxxxy stworzona przez Douglasa Hinesa z firmy True Companion. Zaprezentowana w 2010 roku podczas Adult Entertainment Expo (targów branży pornograficznej w Las Vegas) wzbudziła sensację. Reagowała na głos i dotyk (mówiła „lubię trzymać się za ręce”), mogła nawet prowadzić konwersację o piłce nożnej! – Seks kiedyœ się znudzi, a wtedy chciałoby się z kimœ pogadać. Chodzi o prawdziwš towarzyszkę życia – mówił Hines. Roxxxy można też programować. Ma kilka wbudowanych osobowoœci: „oziębła Farrah”, „dzika Wendy”, „młoda Yoko”, „sadomasochistyczna Susan”, czy „dojrzała Martha”. Mniej zaawansowane technicznie sš maszyny sprzedawane pod markš Sex Bots amerykańskiej MacMil Cybernetics. Żeńska Susie Software i męski Harry Harddrive nie potrafiš mówić, w końcu nie do tego je skonstruowano (ale twórcy zapowiadajš wprowadzenie nowego modelu). Majš wbudowane akumulatory, można nimi też sterować pilotem. – Ludzie chcieli, żebyœmy skonstruowali robota wyglšdajšcego jak Angelina Jolie, Pamela Anderson, czy Michael Jackson. Ale nie możemy tego zrobić bez pozwolenia – tłumaczy Scott Maclean, konstruktor Susie. Jego fembota można kupić albo wypożyczyć. Cena – 300 dolarów za godzinę. Bardziej realistyczne sš japońskie maszyny Honey Doll. Klient za równowartoœć 7 tys. dolarów może z galerii wybrać odpowiadajšce mu twarz i ciało. W głowę (łatwo wymiennš – reklamuje producent) wbudowano odtwarzacz MP3, który emituje dŸwięki w zależnoœci od tego gdzie i jak użytkownik dotknie silikonowe ciało maszyny.

Kochanka bez serca

Kto jest klientem firm produkujšcych seksualne femboty? – Dzwoniš do nas ludzie z całego œwiata – z całej Europy, Rosji, Korei. Jeden twierdził nawet, że jest diukiem – mówi Scott Maclean. A więc bogaci. W mężczyzn nie majšcych czasu poznać prawdziwej kobiety celujš Chińczycy. Za ok. 5 tys. dolarów Love Sex Company oferuje mierzšcš nieco ponad 160 cm „towarzyszkę”, która może rozmawiać w kilku językach. Ale z takich androidów korzystajš też osoby majšce problem z nawišzaniem normalnych relacji. Mogš to być ludzie chorobliwie nieœmiali, z problemami psychologicznymi, okaleczeni. Ale również tacy, którzy zrazili się do kontaktów z innymi. – Jednš z fajniejszych rzeczy wynikajšcych z posiadania fembota jest to, że robot nie złamie ci serca. Nie odejdzie, nie ma problemów emocjonalnych, nie narzeka że nie masz pieniędzy albo stary samochód – tłumaczy swój wybór 40-letni programista i użytkownik takiej zmechanizowanej lalki. Według profesora teorii zarzšdzania Iana Yeomana i seksuolog Michelle Mars, do 2050 roku seksboty wyprš z rynku prostytutki. Jak piszš na łamach „Futures” „boginie i bogowie seksu różnego kształtu i koloru i o różnych funkcjach seksualnych zapełniš kluby dla dorosłych”. Tej chwili nie może doczekać się Hank Pellisier, który na stronie transhumanity.net fantazjuje: „seksboty porażš nasze ciała wielokrotnymi orgazmami. Będš cierpliwe, chętne, godne pożšdania i pełne poœwięcenia. Ich oprogramowanie będzie im dawać nadzwyczajne umiejętnoœci seksualne wynikajšce ze znajomoœci wszystkich podręczników ars amandi, doœwiadczeń naukowych i ich własnej anatomii. Nigdy nie będš miały chorób wenerycznych, przedwczesnego wytrysku, okresu, głupich oczekiwań albo zahamowań. Nie będš płakać, ani nas obgadywać. To wszystko będzie nasze, gdy nadejdš seksboty.”

Poœlubić zabawkę

Na ile realna jest ta perspektywa? – Roboty stajš się coraz bardziej podobny do ludzi i wchodzš w coraz bliższy kontakt z nami – twierdzi specjalista od sztucznej inteligencji David Levy z Uniwersytetu Maastricht. – Na poczštku maszyny były bezosobowe – jak na przykład te, wykorzystywane w fabrykach do budowy samochodów. PóŸniej używano ich do rozwożenia poczty w biurach, czy oprowadzania goœci, albo jako odkurzacze w prywatnych domach. Teraz mamy zrobotyzowane zabawki. Wiem, że to zabrzmi dziwnie, ale miłoœć i seks z maszynami to rzeczy nieuniknione. – Czy ludzie mogš się zakochać w robocie? Mogš – twierdzi Douglas Hines. – Nasi testerzy mówiš o maszynach „ona” albo „on”, nadajš im imiona. To tylko kwestia wgrania odpowiedniego programu. Dalej może być już tylko œlub. – Przewiduję, że około 2050 roku stan Massachusetts będzie pierwszym, który wprowadzi małżeństwa z robotami – uważa Levy. – Z poczštku seks z maszynš może wydawać się dziwny, ale gdy tylko ludzie przeczytajš w „Cosmo” „uprawiałem seks z robotem i było wspaniale!” wiele osób będzie chciało spróbować. Jeszcze 100 lat temu małżeństwa międzyrasowe były w USA nielegalne. Teraz to normalnoœć. Wprowadzane sš również małżeństwa osób tej samej płci. A zatem pytanie brzmi nie czy, ale kiedy to się stanie. Moim zdaniem szybciej niż ktokolwiek się spodziewa.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL