Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Klub pomysłowych matek

Opieka nad małym dzieckiem i praca zawodowa? Polki odkrywajš, jak to połšczyć.
Dziennikarka Barbara Acher-Chanda założyła Klub Pracy Rodzica, aby przekonać matki, że można pracować, nawet majšc małe dzieci. Joanna Gotfryd wspólnie z koleżankš ze studiów Agnieszkš Czmyr-Kaczanowskš założyły portal dla kobiet Mamo Pracuj, w którym podpowiadajš, jak nie wypaœć z obiegu zawodowego, a samym realizować się zawodowo. Joanna Kurzawa, trenerka i właœcicielka małego portalu turystycznego z Kalisza, po latach samotnej pracy w domu założyła tzw. biuro coworkingowe, w którym znalazła dla siebie kšt do pracy, a pozostałe biurka w pomieszczeniu wynajmuje innym mamom, które potrzebujš cichego miejsca na kilka godzin w tygodniu. – Chcemy rozwijać się zawodowo i dokładać do domowego budżetu. Ale nie mamy z kim zostawić dzieci, bo w Polsce nie robi się nic, aby ułatwić rodzicom godzenie ról rodzinnych i zawodowych – mówi Gotfryd. Matki opowiadajš, że mogły albo się frustrować siedzeniem w domu, albo same zorganizować sobie pracę. Wybrały to drugie.
Z danych GUS wynika, że pierwsze dziecko przeciętna Polka rodzi, majšc prawie 27 lat. Czyli większoœć kobiet decyduje się na potomstwo wtedy, gdy ich sytuacja życiowa jest w miarę ustabilizowana. Aż 43 proc. z nich ma dyplom wyższej uczelni, wiele kilka lat pracy zawodowej na specjalistycznym stanowisku. – Na salę porodowš weszłam jako elegancko ubrana paniusia na obcasach, a wyszłam z niej jako zwykła matka, która już nie może nic – opowiada nam jedna z kobiet. – Takie odczucia ma większoœć ambitnych mam. Praca w domu jest ciężka i potrzebna, ale zazwyczaj ma niewiele wspólnego z ukończonym kierunkiem studiów i co gorsza, nie daje trwałych efektów. Co z tego, że rano posprzštam, skoro po południu znów jest bałagan – mówi Gotfryd.

Potrzeba matkš wynalazku

Ale choć coraz częœciej można dogadać się z pracodawcš i wykonywać swoje obowišzki z domu, to z małym dzieckiem na głowie jest to prawie niemożliwe. – Dzieci jakoœ tak dziwnie majš, że zawsze sš najaktywniejsze wtedy, gdy mama jest zasypana pracš. A gdy dzwoni naprawdę ważny klient, nie wiadomo dlaczego nagle zaczynajš krzyczeć – opowiada Joanna Kurzawa, która zanim założyła biuro coworkingowe, przez pięć lat pracowała w domu, majšc dwójkę pociech. „Pełnoetatowe" matki tłumaczš, że jeœli chcš pracować, muszš mieć pomysł, jak zapewnić sobie spokój w domu, a dzieciom opiekę. Kilka miesięcy temu na warszawskim Ursynowie powstał Klub Pracy Rodzica. Kilka razy w tygodniu pracujšce matki (maksimum osiem – inaczej jest już tłok) spotykajš się w mieszkaniu jednej z nich i tam przez kilka godzin intensywnie pracujš. W tym czasie ich dziećmi zajmuje się opiekunka, na którš wszystkie się zrzucajš (koszt miesięcznego zatrudnienia wynosi mniej niż 100 zł). Jeœli decydujš się na pracę bez niani, opiekę nad dziećmi sprawujš na zmianę – co pół godziny inna matka. – W naszej grupie pracuje m.in. programistka, lektorka angielskiego, dziennikarka i trenerka, która w czasie naszych spotkań szuka klientów i rozsyła oferty – opowiada inicjatorka założenia klubu Barbara Acher-Chanda. Zaletš jest to, że łatwiej matce umówić się na spotkanie, bo wie, że będzie mogła zostawić dziecko pod opiekš innych mam. – Wzajemnie mobilizujemy się do pracy i wspieramy w dšżeniu do celów. W dodatku taki system daje nam możliwoœć pracy w cišgu dnia, a nie nocami, gdy człowiek po całym dniu z dziećmi marzy tylko o œnie – tłumaczy Acher-Chanda. Sš też wady – gdy dziecko zachoruje i tak trzeba zostać w domu. A wtedy z pracy nici. Innym sposobem na zapewnienie sobie kilku godzin spokojnej roboty jest wynajęcie miejsca pracy w biurze coworkingowym. – Stworzyłam takie miejsce z myœlš o mamach. Wiem, że nawet jak się ma do pomocy babcie, trudno jest zamknšć się w pokoju i liczyć, że dziecko da nam spokój. Czasami lepiej jest wyjœć na kilka godzin z domu np. do takiego biura jak moje – mówi Kurzawa. Dodatkowš zaletš jest to, że takie biuro staje się powoli giełdš informacji o nowych klientach i miejscem nawišzywania kontaktów biznesowych – a to ważne dla mam, które prowadzš własnš działalnoœć.

Gdzie jest państwo

Ale rodzicielskie inicjatywy to na razie wyjštki. – Pomysł z klubami jest bardzo fajny. Niestety, sprawdzi się tylko wtedy, gdy matka pracuje w niepełnym wymiarze czy na zlecenie. Na pełny etat tak się nie da – mówi Małgorzata Druciarek, ekspertka Obserwatorium Równoœci Płci Instytutu Spraw Publicznych.  Jej zdaniem należy wspierać lokalne inicjatywy, ale nie może to oznaczać zdjęcia odpowiedzialnoœci z państwa za tworzenie ułatwień dla rodziców. – Co z tego, że wydłużamy do roku urlopy macierzyńskie, skoro potem dla dziecka nie będzie miejsca w żłobkach, a matka i tak będzie musiała zostać w domu  – tłumaczy Druciarek.  Entuzjastkš lokalnych inicjatyw tego typu nie jest natomiast Małgorzata Sikorska, socjolog rodziny z Uniwersytetu Warszawskiego. – To pojedyncze inicjatywy, które tworzš się w zasadzie w dużych miastach. Ja bym ich nie przeceniała  – mówi. Jednak inicjatorki tych działań sš przekonane, że jest na nie ogromne zapotrzebowanie. – Dostaję e-maile z całej Polski z pytaniem, jak taki klub zorganizować. Wiem, że Kluby Pracy Rodzica sš właœnie tworzone we Wrocławiu, Łodzi i Krakowie – podsumowuje Acher-Chanda.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL