Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Podkarpacie

Stal zmiękła z czasem

Grzegorz Lato (z lewej) i Andrzej Szarmach w latach œwietnoœci Stali Mielec.
EAST NEWS, Eugeniusz Warmiński
Miałem nadzieję, że dzięki awansowi do ekstraklasy Sandecji na stadionie w Mielcu znów zobaczymy najlepszych piłkarzy w Polsce. Niestety, to już nieaktualne.

Stadion w Nowym Sšczu nie spełnia kryteriów PZPN, więc Sandecja na miejsce meczów w roli gospodarza wybrała Mielec. Okazało się jednak, że nie ma tam podgrzewanego boiska, i pomysł upadł. A jeszcze niedawno, kiedy na przebudowę stadioniku w Niecieczy czekała Termalica, swoje „domowe" mecze rozgrywała właœnie w Mielcu, bo kryteria były łagodniejsze.

Nie ma gdzie grać

Doszło do tego, że Podkarpacie, będšce przed laty futbolowš potęgš, nie tylko nie ma dziœ żadnej drużyny w ekstraklasie, ale i godnego ligi stadionu. Rzeszów jest jednš z niewielu stolic województw, w których nie powstał nowoczesny stadion. Pierwsza reprezentacja Polski grała już w Brzeszczach, Jastrzębiu-Zdroju, Radomiu, Bełchatowie, Iławie i we Wronkach, ale nie w Rzeszowie.

Stal i Resovia rozgrywajš swoje mecze na Stadionie Miejskim. Ma już ponad pół wieku, jest jednak wcišż modernizowany. Najwięcej ludzi przychodzi tu oglšdać żużlowców Stali. Ale co to jest 13 tysięcy kibiców (taka jest pojemnoœć trybun) w mieœcie zamieszkanym przez ponad 180 tysięcy ludzi. Kiedy w lidze grały Stal Rzeszów i Stal Mielec, na ich derbowe mecze przychodziło po 20 tysięcy widzów. Ale to zamierzchła przeszłoœć i niewielka szansa, że w najbliższych latach wróci. Może nowoczesny stadion na 30 tysięcy miejsc w ogóle nie jest Rzeszowowi potrzebny, bo nie ma takich piłkarskich atrakcji, które mogš go zapełnić.

Te atrakcje sš gdzie indziej. Kiedy siatkarze Asseco Resovii grajš o mistrzostwo Polski, piękna hala Podpromie pęka w szwach. Przydałaby się taka stolicy. I tacy siatkarze też.

Podobnie jak na Œlasku

Podkarpacie to jeden z moich ulubionych regionów i kiedy wpadam tam, œrednio raz w roku, widzę stare miejsca w nowym œwietle. Mam wrażenie, że podkarpacki sport znalazł się w sytuacji podobnej do tej, jaka jest na Œlšsku. Dopóki w PRL kombinaty przemysłowe finansowały kluby, godzšc się na fikcję amatorstwa i pompujšc w nie pienišdze wbrew rachunkowi ekonomicznemu, wszystko działało po myœli piłkarzy i kibiców. Na Œlšsku robiły tak kopalnie i huty, a na Podkarpaciu przemysł ciężki w Stalowej Woli i Rzeszowie, lotniczy w Mielcu, chemiczny w Dębicy czy kopalnia siarki w Tarnobrzegu. W kilku przypadkach kluby powstawały przed wojnš, wraz z rozwojem Centralnego Okręgu Przemysłowego. W PRL niektóre funkcjonowały na zasadzie wydziałów fabryk. Kiedy to się skończyło, zaczęła się wegetacja.

Był jeszcze przypadek Igloopolu Dębica, charakterystyczny dla czasów przełomu ustrojowego. Kiedy obrotny działacz polityczny Edward Brzostowski założył kombinat rolno-spożywczy Igloopol, postanowił wzišć pod swoje skrzydła Ludowy Klub Sportowy Podkarpacie. Po 12 latach, w 1990 r., wprowadził go do I ligi (dzisiejszej ekstraklasy). Piłkarze lubili tam grać, bo pobierali pensję w terminie. Mimo to wytrzymali na najwyższym szczeblu rozgrywek tylko przez dwa sezony. Nawet reprezentacja Polski zbierała się na zgrupowania przed meczami w oœrodku Igloopolu w Straszęcinie koło Dębicy, bo ze względu na politycznš pozycję właœciciela firmy to było modne miejsce. Brzostowski został wiceministrem rolnictwa, prezesem PZPN, dziœ ma pałac w Siarach pod Gorlicami. Piłkarze rozjechali się w swoje strony, bo mało który zwišzany był z Podkarpaciem. Igloopol występuje w IV lidze.

Pięć klubów znajdujšcych się na obszarze dzisiejszego okręgu podkarpackiego grało na poziomie ekstraklasy: Stal Rzeszów, Stal Mielec, Stal Stalowa Wola, Siarka Tarnobrzeg i właœnie Igloopol. Coraz trudniej to zapamiętać. Stal rzeszowska spędziła w lidze 11 sezonów, w 1975 r. zdobyła nawet Puchar Polski, ale rok póŸniej spadła i już się nie podniosła. Dzięki Pucharowi Polski wzięła udział w rozgrywkach europejskich. W dwóch meczach wbiła osiem goli zdobywcy Pucharu Norwegii Skeidowi Oslo i kiedy wydawało się (przynajmniej w Rzeszowie), że drzwi do Europy stojš otworem, na ziemię sprowadzili jš Walijczycy z przeciętnego Wrexham. Nie tylko wygrali, ale jeszcze tamtejsi dziennikarze napisali, że polscy piłkarze wyróżniali się jedynie „chłopskim smarkaniem na murawę". Dziœ Stal Rzeszów walczy w III lidze.

Stal Mielec gra w lidze I i przez pewien czas wydawało się nawet, że może zdoła awansować do ekstraklasy. Wiara nie trwała długo. Ostatecznie Stal zakończyła rozgrywki na dziesištym miejscu, ale to najlepsza pozycja klubu z Podkarpacia. Można więc przyjšć, że dziœ Stal Mielec zajmuje 26. miejsce w Polsce (za szesnastoma klubami ekstraklasy i dziewięcioma z I ligi). Kiedyœ była pierwsza, i to nie raz.

Koń na schodach

Kiedy się patrzy dziœ na oldskulowy stadion w Mielcu, trudno uwierzyć, że goœcił piłkarzy Realu Madryt, Hamburgera SV, Crvenej Zvezdy, reprezentacji Polski, gromadzšc czasami i po 30 tysięcy kibiców, przyjeżdżajšcych tu z całego Podkarpacia, Lubelszczyzny i Małopolski.

Grzegorz Lato nie urodził się w Mielcu, ale tu spędził całe życie i tu nadal mieszka. Rodowitym mielczaninem był zmarły w ubiegłym roku bramkarz reprezentacji (na mundialu w Argentynie 1978) Zygmunt Kukla. Mieszkał nawet tuż przy stadionie, jak wielu innych piłkarzy i ich trener Edmund Zientara, legenda Legii. Podobno zdarzało się, że trener stawał przed blokiem i krzyczał: „Trening!". Wtedy zawodnicy wychodzili ze swoich klatek i przechodzili na drugš stronę ulicy, za którš był już stadion i hala, zrobiona z lotniczego hangaru, gdzie znajdowały się szatnie.

– Mielec można było obejœć w pół godziny i o atrakcje było tu raczej trudno – wspominał Andrzej Szarmach. Piłkarzy, którym dobrze się wiodło, a poza boiskiem nie mieli się gdzie rozerwać, trzymały się rozmaite żarty. Stšd wzišł się słynny pomysł Szarmacha, żeby na imieniny Grzegorza Laty kupić mu konia i wprowadzić po schodach na piętro gomułkowskiego bloku. Jest kilka wersji tej opowieœci, nawet obydwaj bohaterowie jš zmieniajš. Nie w tym rzecz. Wtedy piłkarze Stali tworzyli rodzinę. Jedni identyfikowali się z miejscem, w którym grali od juniora, inni, jak Andrzej Szarmach, Henryk Kasperczak czy Włodzimierz Ciołek, przyjechali na Podkarpacie z innych miast, ale nie traktowali Mielca jak zesłania. Osišgali sukcesy sportowe i dobrze im płacono. Ale to już przeszłoœć. Wraz z Latš, Szarmachem, Kasperczakiem, Kuklš, Janem Domarskim czy Marianem Kozerskim skończyła się złota era. Nie tylko w Rzeszowie i Mielcu.

W Siarce trenerem był urodzony w Sanoku Orest Lenczyk. Tarnobrzeg jest rodzinnym miastem Jacka Zielińskiego, który tam grał, a potem zaczynał karierę trenerskš. To także miasto Mariusza Kukiełki, mistrza Europy juniorów i reprezentanta Polski. Andrzej Kobylański był zawodnikiem Siarki, kiedy zdobywał wicemistrzostwo olimpijskie. Siarka sprowadziła też z Łukowa 18-letniego juniora Cezarego Kucharskiego, który prosto z Tarnobrzega trafił do szwajcarskiego Aarau, potem robił karierę w Legii, pojechał na mistrzostwa œwiata w Korei, a dziœ jest znany jako menedżer Roberta Lewandowskiego. Dziœ Siarka i Stal Stalowa Wola walczš w II lidze.

Jedyny podkarpacki œlad w dzisiejszej reprezentacji to Sławomir Peszko. Urodził się w Jaœle, grał w drużynie juniorów Nafty Jedlicze, ale w wieku 16 lat już był zawodnikiem Wisły Płock. Uznano go za duży talent, a na przełomie wieków dla takich Podkarpacie było już za małe. Tutejsze kluby oddajš zawodników, bo nie stać ich nawet na utrzymanie swoich wychowanków.

Piłkarze w Bieszczadach

Wielki futbol wrócił jednak na Podkarpacie w inny sposób. Hotel w Arłamowie stał się miejscem przygotowań reprezentacji Adama Nawałki przed Euro we Francji, a niedawno skończyło się tam zgrupowanie reprezentacji młodzieżowej Marcina Dorny przed mistrzostwami Europy w Polsce. I kiedy piłkarze opuszczali Bieszczady, a z Rzeszowa odlatywali do innych miast, na lotnisku w Jasionce żegnały ich setki kibiców. Czy kiedyœ tu przylecš, żeby rozegrać ważny mecz?

masz pytanie, wyœlij e-mail do autora: s.szczeplek@rp.pl

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL