Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

UchodŸcy

Stanisław Żaryn o relokacji uchodźców

Szkoła w obozie dla uchodŸców w tureckim mieœcie Nizip. „Pomoc powinna być kierowana tam, gdzie może być skuteczna”.
AFP
Polski rzšd twardo broni się przed szkodliwym unijnym mechanizmem masowej relokacji. Należy mieć nadzieję, że za przykładem Polski pójdš też inne kraje i rozpocznie się debata, jak zabezpieczyć państwa unijne przed niebezpiecznš falš migracyjnš – pisze politolog i urzędnik w KPRM.

Temat nielegalnych imigrantów wraca co rusz w polskiej debacie publicznej. Wcišż jesteœmy œwiadkami presji na polski rzšd, aby zgodził się na masowš relokację. Tymczasem brak zgody na mechanizm forsowany przez Komisję Europejskš jest dla Polski sprawš fundamentalnš.

Unijni decydenci i przywódcy niektórych krajów UE działajš tak, jakby nie rozumieli, że mamy do czynienia z nieznanym wczeœniej zjawiskiem. Obecna fala imigracyjna nie daje się porównać z dotychczasowymi ruchami ludnoœciowymi. Do Unii nie docierajš fale uchodŸców, nie mamy do czynienia z imigrantami ekonomicznymi. Mamy napływ imigrantów socjalnych, których liczba oznacza destabilizację groŸnš dla krajów europejskich.

O powadze sytuacji œwiadczš dane Frontexu, europejskiej agencji zajmujšcej się ochronš granic. W 2015 r. Frontex zanotował ponad 1,8 mln przypadków nielegalnego przekraczania granicy. Rok póŸniej było to ponad 500 tys. Od stycznia do paŸdziernika 2017 r. Frontex zidentyfikował ponad 280 tys. takich przypadków. Masowo przybywa również wniosków o azyl składanych przez imigrantów. Według danych Eurostatu w 2015 r. wnioski takie były składane ponad 1,3 mln razy, zaœ w 2016 – 1,2 mln. To oznacza ponaddwukrotny wzrost ich liczby od 2014 r. Jak widać, nielegalna imigracja do krajów UE przybrała olbrzymie rozmiary. Forsowanie przymusowej relokacji na pewno nie zlikwiduje problemu.

Wyzwania ponad siły

Skutki tej masowej imigracji stajš się żywotnym problemem poszczególnych państw Unii. Już obecnie widać, że napływ nielegalnych imigrantów socjalnych powoduje destabilizację i niewydolnoœć szeregu instytucji. Niestety, wœród tych ostatnich sš także instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo narodowe. Sama weryfikacja danych przybyszów jest często ponad siły odpowiednich sił. Ustalenie i potwierdzenie tożsamoœci osób w tak wielkiej masie jest długotrwałym i żmudnym zajęciem, więc służby specjalne nie radzš sobie z tymi zadaniami. A to jest kluczowe dla zapewnienia bezpieczeństwa w Europie.

Organizacje terrorystyczne wykorzystujš bowiem szlaki migracyjne do lokowania w państwach naszego kontynentu swoich bojowników. Takie przypadki sš rozpoznane przez służby specjalne. Z chaosu wynikajšcego z naporu migracyjnego korzystali w ostatnich latach również ci, którzy wyjeżdżali na Bliski Wschód i włšczali się w szeregi tzw. Państwa Islamskiego. Terrorystom masowa migracja otwiera wiele możliwoœci działania.

A to i tak dopiero poczštek wyzwań, jakie wynikajš z masowej imigracji. Przyjęcie setek tysięcy imigrantów socjalnych musi prowadzić do przecišżenia gospodarki, instytucji socjalnych, służby zdrowia, służb dbajšcych o porzšdek publiczny. Napływ mas ludzi prowadzi do osłabienia państwa i nasilenia zjawisk uderzajšcych w bezpieczeństwo i porzšdek publiczny. Wraz ze wzrostem liczby nielegalnych imigrantów roœnie liczba popełnianych przestępstw, co potwierdzajš m.in. niemieckie policyjne statystyki.

Migracja w tej perspektywie staje się czynnikiem destabilizujšcym, a z czasem wręcz niszczšcym państwa europejskie. Jest również poważnym zagrożeniem dla społeczeństw, które w wielu krajach europejskich sš wcišż monokulturowe. Nie jest przypadkiem, że wiele z zamachów terrorystycznych w Europie było przeprowadzonych przez tzw. migrantów drugiego pokolenia. Europa nie ma skutecznego mechanizmu integracji ludzi przybyłych spoza naszego kręgu kulturowego, więc często się oni radykalizujš. Państwa dotychczas nie radziły sobie z ich asymilacjš. Dlatego ludzi, którzy ostatnio przybyli i cišgle przybywajš do Europy, zapewne również nie uda się zasymilować.

Przyczyny kryzysu

Na masowš skalę imigracji składa się wiele czynników. Ogromny wpływ wywierajš: wielki międzynarodowy kapitał, który często traktuje sprawę ideologicznie, międzynarodowe gangi przemytników, a także poszczególne państwa. Szczególnie mocno było to widoczne w czasie, gdy Turcja, prowadzšc negocjacje akcesyjne z Uniš Europejskš, jednoczeœnie używała presji migracyjnej, by wzmocnić swojš pozycję negocjacyjnš w rozmowach z Brukselš.

Coraz lepiej widoczne jest również prowadzenie przez Rosję polityki, której skutkiem jest trwanie destabilizacji na Ukrainie czy w Syrii. To kolejna przyczyna m.in. naporu migracyjnego na Europę, w tym na Polskę. Efektem polityki Kremla jest wypychanie do Europy także radykalnych obywateli czeczeńskich, zafascynowanych dżihadem. Presja migracyjna prowadzi do politycznej radykalizacji społeczeństw w kolejnych krajach Europy. Skutkuje to rosnšcš popularnoœciš partii skrajnie prawicowych, które w Europie Zachodniej sš często również bardzo prorosyjskie.

Presja migracyjna będzie dla Rosji korzystna, ponieważ w ten sposób może w krajach europejskich w dłuższej perspektywie wzmacniać swoich potencjalnych politycznych sojuszników. Fale migracyjne należy zatem rozpatrywać jako element celowej. œwiadomej destabilizacji i wpływania na kształt Europy. Dodatkowo migracja staje się również przyczynš kolejnych ataków na Europę – propagandowych. Rosyjska propaganda często odwołuje się do sytuacji migracyjnej Europy, dezawuujšc Zachód i prowadzšc swojš agresywnš wojnę informacyjnš przeciwko NATO.

Polska nie jest odosobniona

Na tle tego, co się dzieje na Zachodzie, sytuacja nad Wisłš wydaje się dobra. Polskie społeczeństwo jest niemal monokulturowe, zaœ polityka migracyjna była i jest prowadzona w sposób odpowiedzialny. Nasz kraj postawił na politykę otwartych drzwi, ale migracja jest pod kontrolš państwa. Jak wynika z danych Urzędu ds. Cudzoziemców, w połowie roku w Polsce przebywało ponad 300 tys. cudzoziemców. W większoœci sš to osoby majšce prawo pobytu tymczasowego, około 1300 osób to uchodŸcy.

Migracja była i jest dostosowana do możliwoœci i potrzeb polskiego państwa i gospodarki. Proces przyjmowania cudzoziemców jest œciœle okreœlony w przepisach prawa i prowadzony w poczuciu odpowiedzialnoœci za bezpieczeństwo Polaków. Zgoda na masowe przyjmowanie imigrantów byłaby odejœciem od tej zasady.

Dzięki zablokowaniu forsowanego w UE mechanizmu mamy szansę uniknšć powstania niebezpiecznych zjawisk i zdarzeń, widocznych już w Europie Zachodniej. Rzšd twardo broni się przed szkodliwymi unijnymi mechanizmami. Nie jest zresztš odosobniony. W praktyce system przymusowej relokacji nielegalnych imigrantów nie działa. Dziœ nawet szef Rady Europejskiej Donald Tusk, do niedawna całkowicie bezkrytyczny wobec posunięć Brukseli, wštpi w przyszłoœć „projektu" przewidujšcego kary za odmowę przyjmowania imigrantów. Słowa krytyki pod adresem szwedzkiej polityki imigracyjnej padły ostatnio nawet z ust... minister finansów Szwecji, która uznała postawę jej państwa za błšd. Widać, że coraz więcej jest rzšdów, które widzš ryzyko zwišzane z masowš imigracjš.

Skuteczna pomoc

Wcišż jednak brakuje realnej debaty na temat potrzeby dostosowania przepisów i postępowania w reakcji na masowš imigrację. Należałoby rozważyć wzmocnienie granic UE, w tym przekazanie dodatkowych œrodków na rzecz ich uszczelnienia. Unijna instytucja Frontex, zajmujšca się monitorowaniem granic UE, powinna zostać wzmocniona. Musi mieć także realne narzędzia nacisku na politycznych decydentów w Brukseli i w poszczególnych państwach, by poważnie podchodziły one do kwestii szczelnoœci granic UE.

Państwa graniczne muszš mieć œwiadomoœć, że wpuszczenie nielegalnych imigrantów na teren Unii jest problemem dla głównych krajów docelowych. Należy zmienić prawo, by migracja mogła być zatrzymana przez państwa wspólnotowe, które powołujšc się na bezpieczeństwo narodowe, powinny mieć możliwoœć zamknięcia granic przed masowš imigracjš. Potrzebne sš również działania ofensywne: morskie kanały używane przez przemytników ludzi powinny być zamykane, łodzie należałoby zawracać, zaœ tych, którzy przybywajš na teren UE, odsyłać z granicy.

Pomoc powinna być kierowana tam, gdzie może być skuteczna, m.in. do Libanu czy Turcji, gdzie istniejš obozy dla uchodŸców syryjskich. Tak właœnie czyni Polska, robišc w tej materii znacznie więcej niż unijni promotorzy relokacji. Należy mieć nadzieję, że za przykładem Polski pójdš i inne kraje, a w Unii Europejskiej rozpocznie się debata, jak zabezpieczyć państwa unijne przed niebezpiecznš falš migracyjnš. U podstaw tej debaty powinna się znaleŸć kwestia bezpieczeństwa. Masowa migracja musi być analizowana i traktowana jako jedno z nowych zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego. Bowiem właœnie o nasze bezpieczeństwo w tym wszystkim chodzi.

Autor jest naczelnikiem Wydziału Komunikacji Społecznej przy Ministrze Koordynatorze Służb Specjalnych

Lead i œródtytuły pochodzš od redakcji

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL