Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Transport

Czy zabraknie pilotów?

Bloomberg
Transport lotniczy znalazł się w krytycznej sytuacji, bo jak ocenia Boeing, do 2024 r. będzie potrzebować 558 tys. wyszkolonych pilotów, aby pokryć rosnšcy popyt. To oznacza zatrudnianie 28 tys. rocznie — pisze „Financial Times”.

Koszt szkolenia pilota jest duży, może przekroczyć 100 tys. funtów za 18-miesięczny kurs. Wielu kandydatów wybiera rozwišzania częœciowe, kosztujšce kilkadziesišt tysięcy funtów. Według ekspertów, linie lotnicze będš mieć problemy z obsadzeniem stanowisk, jeœli nie udzielš pomocy finansowej kandydatom do latania.

- Sektor powinien działać wspólnie — uważa sekretarz generalny brytyjskiej organizacji pilotów liniowych BAPA, Jim McAuslan. — Każdy zrzuca odpowiedzialnoœć na jednostkę, która marzy o zostaniu pilotem, ale jeœli przewoŸnicy i rzšd nie zapewniš dostatecznych inwestycji, to w bliskiej przyszłoœci zabraknie pilotów w W. Brytanii.

Problem zaostrzył się wraz ze zmianš finansowania szkolenia. 20 lat temu linie lotnicze pokrywały większoœć kosztów, a piloci trafiali do nich po służbie wojskowej. W sektorze transportu zaczęto jednak robić oszczędnoœci, by zapewnić mu rentownoœć, więc ciężar kosztów przerzucono stopniowo na kandydata; większoœć musiała brać kredyt w banku albo korzystać z pomocy rodziny. Taki kandydat może zadłużyć się na 70-100 tys. funtów bez żadnej gwarancji, że dostanie pracę. Jeœli chce pilotować jakiœ konkretny samolot, np. B747 czy A320, to musi wyłożyć dalsze 30 tys. funtów.

Niektórzy przewoŸnicy pomagajš programami sponsorowania szkolenia; udzielajš pożyczki, która jest spłacana wraz z podjęciem u niego pracy. Takie rozwišzania proponujš British Airways i easyJet, ale liczba miejsc jest ograniczona. BA szkoli rocznie 50-100 pilotów, ale nie uda jej się dojœć do 360, jakich musi zatrudnić w bieżšcym roku.

Szef operacji lotniczych w Emirates, w największej z trzech linii znad Zatoki, kapitan Henry Donohoe przygotował plany uporania się z niedoborem. W bieżšcym roku zacznie 3.5 letni program szkolenia dla poczštkowo 160-200 kandydatów. Jego linia musi w tym roku zatrudnić 450 pilotów.

Problemy już teraz

Boeing ostrzegł o grożšcym niedoborze w dalszej przyszłoœci, ale obecna sytuacja jest bardziej złożona. W wielu regionach, np. w Europie Zachodniej istnieje odpowiednia liczba osób, które chcš zostać pilotami, w niektórych krajach jest ich nawet nadmiar. Z danych wynika, że œredni współczynnik zatrudnienia pilotów w Europie wynosi 16 proc. — Mówiono mi o grożšcym kryzysie od czasu, gdy zaczšłem latać w latach 90. — stwierdził szef pionu technicznego i szkolenia w BA, kpt David Thomas. — Otóż w tym sektorze panujš cykle — na pewnym etapie potrzebujemy bardzo dużo pilotów, jak obecnie, a w innych nie.

Ich niedobór odczuwajš bardzkiej linie regionalne, bo większe mogš przycišgnšć do pracy wyższymi zarobkami i statusem pracy dla globalnego przewoŸnika.

Sš też i tacy, którzy twierdzš, że ten niedobór jest pozorny. 27-letni Risalat Rabbani uzyskał we wrzeœniu licencję i nie może znaleŸć pracy. — Tak naprawdę to brakuje doœwiadczonych pilotów, bo nowych jest doœć dużo, przeszli szkolenie, ale nie udało im się zasišœć za sterami — wyjaœnił. On zapłacił 60 tys. funtów za niepełne szkolenie i pracuje w firmie symulatorów lotów iPilot.

Problemem takich ludzi jak Raabani, przeszkolonych częœciowo jest to, że wiele linii ogranicza ich zatrudnianie i woli absolwentów znanych oœrodków, jak CTC Aviation czy CAE Oxford Aviation Academy, gdzie przechodzš kompleksowe szkolenie przez 18 miesięcy. Sš też linie, które zatrudniajš jedynie przeszkolonych do prowadzenia konkretnego rodzaju samolotu, np. Wizz Air na A320.

Opracowanie Boeinga wskazuje, że popyt na pilotów może różnić się zależnie od regionu. Najwięcej, bo 226 tys., będzie potrzebować Azja-Pacyfik. Według McAuslana z BAPA, w Europie będzie rosnšć problem w najbliższych latach, bo więcej pilotów odejdzie na emeryturę. — Wœród naszych członków 90 pilotów osišgnie 65 lat w cišgu 12 miesięcy, a ich liczba będzie rosnšć, koło 2021 r. będzie ich 250 — wyjaœnił.

Analityk z banku Barclays, Oliver Sleath zgadza się, że sytuacja w Europie pogorszy się, bo sektor transportu roœnie bardziej od PKB, a przewoŸnicy znad Zatoki oferujš wyraŸnie lepsze warunki pracy. Może więc zabraknšć chętnych od uczenia się. Szef Międzynarodowej Federacji Zrzeszeń Pilotów Liniowych IFALP, kpt Martin Chalk niepokoi się, że zawód pilota stracił atrakcyjnoœć. Kiedyœ dawał szansę podróżowania po œwiecie, ale pojawienie się tanich linii i większa konkurencja zmniejszyły zarobki, zaœ koszty szkoleni pozostały nadal wysokie.

Podał przykład pilotów na poczštku kariery zawodowej, którzy mogš dostawać mniej od płacy minimalnej po odliczeniu spłaty kredytu na szkolenie i podatku. Na drugim końcu znajdujš się kapitanowie superjumbo A380, którym proponuje się ponad 300 tys. dolarów rocznie, jeœli przeniosš się do Chin. — 20 lat temu, gdy zostałem pilotem, wszyscy wiedzieli o moim tygodniu na plaży na Karaibach czy upojnej nocy w Amsterdamie. Była to wspaniała praca i każdy tak chciał. Od pilota wymagało się mniej. W sumie to sam sektor sprawił, że ten zawód stal się mniej atrakcyjny — podsumował Chalk.

ródło: ekonomia.rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL