Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Teatr

Soplicowo, czyli krajobraz po bitwie

ROL
Po lekturze „Pana Tadeusza" Teatr Narodowy zaproponował gorzki suplement.

Spektakl „Soplicowo" rozgrywa się bez słów i od poczštku robi wrażenie. Żelazna kurtyna, która podnosi się z łoskotem, odsłania krajobraz, któremu daleko do baœniowego Soplicowa. Jakieœ grzęzawisko, terytorium odgrodzone od wielkiego œwiata drucianym parkanem. Na pierwszym planie stara aluminiowa latarnia na betonowym maszcie. Postacie, które się pojawiajš, bardziej przypominajš dzikie zwierzęta niż ludzi. Patrzš na siebie z nienawiœciš. Nie mówiš, ale warczš. Sš wœród nich dwie grupy przybywajšce na rowerach. Cišgle ze sobš rywalizujš. Przegrani nigdy nie mogš pogodzić się z porażkš. Jak nie pokonajš przeciwnika, to przynajmniej ukradkiem zdepczš mu rower. Znajdujemy się w rezerwacie, na planecie małp?

Narratorem tej opowieœci jest grany przez Jerzego Radziwiłowicza guœlarz, a może Charon, który między poszczególnymi obrazami wcišga na to pustkowie kolejnego trupa w worku. Historia opowiedziana jest więc „na trupach". Wszyscy żyjš przeszłoœciš. Ich życie staje się upiornym ceremoniałem. Pozbawione samodzielnego istnienia jednostki ożywiajš się, tylko gdy siedzšcy wœród nich niedŸwiedŸ wycišga w górę telewizyjnš antenę. Wtedy wszyscy w skupieniu oglšdajš dawnš Polskę, salon w Soplicowie z przedwojennej niemej filmowej wersji „Pana Tadeusza". Kiedy kończy się seans, próbujš ten taniec doœć nieudolnie naœladować.

Można powiedzieć, że kiedy Piotr Cieplak zainscenizował „Pana Tadeusza", zrobił ten spektakl o Polsce A – tej dworkowej, hrabiowskiej, malowanej „złotem rozmaitem". A teraz w „Soplicowie" pokazał, że była też Polska B, biedy, analfabetów. Ale ten przekaz brzmi bardzo współczeœnie, a nawet futurystycznie. Ta Polska, którš pokazał Cieplak, zatraciła w sobie pojęcie wspólnoty. Stała się poœmiewiskiem, skansenem, na który z ciekawoœciš, a może drwinš patrzš zza siatki turyœci.

Jedynym prawem, jakie obowišzuje, jest prawo dżungli. Zdemolowanego państwa, w którym wcišż wycišga się kolejnego trupa historii, nikt nie traktuje poważnie. A w głoœnikach słychać szczštki „Pana Tadeusza". Słabo słychać bo jest zagłuszany niczym w PRL Radio Wolna Europa. A wœród cytatów można usłyszeć m.in. najgłoœniej oklaskiwany w majowych czytaniach fragment księgi VIII, gdzie Protazy mówi do Gerwazego: „Gotów jestem wypełniać wszelkie stron rozkazy, Ale ostrzegam, że akt nie będzie miał mocy, Wymuszony przez gwałty, ogłoszony w nocy".

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL