Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Haszczyński: Wielka koalicja bardziej socjaldemokratyczna

AFP
Czwarta kadencja Angeli Merkel już prawie pewna. W sprawach ważnych dla Polski nowa wielka koalicja byłaby jednak bardziej socjaldemokratyczna, czyli gorsza.

W pištek CDU/CSU i SPD wstępnie dogadały się w sprawie utworzenie kolejnej koalicji, zwanej wielkš (z niemiecka GroKo). I przedstawiły 28-stronicowy dokument, który opracowano w czasie tzw. rozmów sondażowych. Nie jest to program przyszłego rzšdu, ale nie należy się spodziewać radykalnych zmian w tym, co ustalono. Chadecy musieli to przypomnieć częœci liderów SPD, którzy już w weekend zaczęli wspominać o potrzebie nowych ustaleń, bo zaskoczyła ich kampania anty-GroKo prowadzona przez młodzieżówkę socjaldemokratycznš. Przeciwko koalicji opowiedziała się w sobotę SPD w Saksonii-Anhalt, co wzbudziło obawy, że podobnie może się zdarzyć w innych landach, a koalicja nie powstanie bez zgody dołów partyjnych.

Na pierwszym miejscu w dokumencie podsumowujšcym ustalenia z rozmów sondażowych jest Europa, a œciœlej przełom, którego nowy rzšd chciałby w niej dokonać. Niemcy będš się dzieliły większš niż dotychczas sumš z partnerami unijnymi, co cieszy prezydenta Francji Emmanuela Macrona. W dokumencie padajš słowa o pogłębianiu na wszystkich poziomach „wartoœci demokratycznych i państwa prawa" oraz zasady solidarnoœci europejskiej. Demokracja ma być pogłębiona poprzez wzmocniony Parlament Europejski (choć jest też mowa o „parlamentaryzmie narodowym, regionalnym i gminnym", już bez podkreœlenia, że ma być wzmocniony). Nowy rzšd włšczy się w debatę o przyszłoœci UE i pogłębieniu integracji.

Te wszystkie hasła sš bliskie SPD, chadecy (podobnie jak liberałowie) nie palili się do większego zaangażowania finansowego Niemiec w integrację europejskš. Nad tš nowš bardziej zintegrowanš Uniš (nie jest jasne, czy ograniczajšcš się do strefy euro) majš pracować Niemcy i Francja.

Słowa o praworzšdnoœci i solidarnoœci europejskiej brzmiš konfrontacyjnie wobec rzšdu Polski.

Niedobrze dla naszego kraju (i nie tylko naszego) wyglšda dominujšca rola Niemiec (z pomocš Francji) w reformowaniu Unii, którš przypisali sobie niemieccy politycy. I trochę nie pasuje do haseł o demokratyzacji, przejrzystoœci procedur unijnych i potrzebie zdobycia zaufania wœród obywateli państw członkowskich.

Dokument dowodzi też, że w kluczowej dla Polski dziedzinie bezpieczeństwa zatriumfowała SPD, niechętna angażowaniu się Berlina w Europie Œrodkowo-Wschodniej, by nie drażnić Moskwy. Nie ma mowy, i to powinno zaniepokoić sojuszników, o przeznaczaniu 2 proc. PKB na obronę, do czego zobowišzani sš członkowie NATO.

Nic nie wskazuje też na to, by nowa GroKo mogła się wycofać z budowy gazocišgu Nord Stream2, która uderza w interesy państw leżšcych między Niemcami a Rosjš i jest sprzeczna z głoszonš oficjalnie przez Berlin zasadš solidarnoœci europejskiej.

Jako korzystnš dla Polski i œwiata porażkę socjaldemokratów można natomiast uznać brak wzmianki o koniecznoœci złagodzenia postawy wobec Rosji czy wręcz odejœcia od sankcji nałożonych za aneksję Krymu i wywołanie wojny w Europie.

Socjaldemokraci mogš się chwalić, że przeforsowałi też znacznš częœć swoich postulatów w sprawie budzšcej wielkie emocje polityki imigracyjnej. Co nie oznacza, że podobnej taktyki nie zastosujš chadecy. Bo miesięcznie Niemcy majš przyjmować tylko do tysišca członków rodzin imigrantów, którzy uzyskali status uchodŸcy. Ustalono też górnš granicę dla nowych imigrantów - może ich być rocznie 180 tys. do 220 tys. O to, by była to liczba jak najniższa, walczyła CSU, którš czekajš w tym roku wybory do landtagu Bawarii. Temat imigracji zapewne zdominuje kampanię wyborczš, będzie wałkowany przez populistycznš antymuzułmańskš Alternatywę dla Niemiec, której dobry wynik oznaczałby utratę większoœci w parlamencie przez CSU.

Małżonkowie i inni członkowie rodzin przyjadš do Niemiec tylko wtedy, jeżeli nie dopuœcili się ciężkich przestępstw i nie stanowiš zagrożenia (terrorystycznego). SPD i CDU/CSU pracujš też nad listš państw bezpiecznych, czyli takich, do których można odsyłać imigrantów. Już znalazły się na niej Maroko, Tunezja i Algieria.

W porozumieniu pada znaczšce sformułowanie: sytuacja z wielkim napływem imigrantów z 2015 roku „nie powinna się powtórzyć".

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL