Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Cameron dostał propozycje od Unii

AFP
David Cameron dostał ofertę ustępstw od UE, którš ma przekonać Brytyjczyków do pozostania w Unii. Rachunek zapłacš m.in. polscy pracownicy za granicš i ich dzieci.

— Jest jednomyœlne zgoda na porozumienie z Wielkš Brytaniš — ogłosił Donald Tusk na Twitterze w pištek o 22.30. Unijny szczyt obradował od czwartku od godziny 17 i przeszedł przez serię wielu dwustronnych spotkań z przywódcami krajów najbardziej dotkniętych ustępstwami na rzecz Wielkiej Brytanii. Wœród nich była polska premier Beta Szydło.

Jeszcze w nocy z czwartku na pištek i w pištek ran w imieniu Szydło negocjował Bohuslav Sobotka, premier Czech, które kierujš teraz rotacyjnie Grupš Wyszehradzkš. Potem jednak polska premier zmieniła taktykę i dwukrotnie sama spotkała się z Davidem Cameronem, a następnie z przewodniczšcym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem i szefem Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckerem. Nieoficjalnie można było usłyszeć o rozłamie w grupie Wyszehradzkiej w sprawie zasiłków dla dzieci. Praga chciała, żeby były one dostosowywane do poziomu życia w kraju pobytu dziecka, bo dla Czech jest to bardziej opłacalne. Warszawa z kolei preferowała dostosowanie do wysokoœci œwiadczeń w kraju pobytu dziecka, co z kolei — po wprowadzeniu w Polsce programu 500+ — jest korzystniejsze dla polskich dzieci. Szydło straciła więc zaufanie do Sobotki i sama przystšpiła do negocjacji.

Ostateczny rezultat jest kompromisem. W najważniejszej dla Polsce sprawie œwiadczeń społecznych porozumienie przewiduje, że przez siedem lat Londyn będzie mógł stosować ograniczenia w wypłacaniu tzw. in-work benefits, czyli dodatków do niskich wynagrodzeń. Wielka Brytania będzie mogla ograniczać przez okres czterech lat wobec każdego nowo przybyłego imigranta z UE. Możliwoœć stosowania tego mechanizmu ma być ograniczona do siedmiu lat. Konstrukcja tego tzw. mechanizmu bezpieczeństwa na szczycie nie budziła już polskich zastrzeżeń. Bo został on ograniczony tylko do Wielkiej Brytanii i tylko do pracowników nowo przybyłych.

Premier Beata Szydło próbowała natomiast ograniczać skalę szkód powodowanych nowymi zasadami wypłacania zasiłków dla dzieci. To druga kategoria ustępstw, z której chcš też skorzystać inne państwa UE. W przypadku Polski chodzi o 100 tysięcy dzieci mieszkajšcych w naszym kraju, których rodzice pracujš i dostajš zasiłki na dzieci w innych krajach UE. Uzgodniono, że będzie możliwoœć ich obniżenia, ale Polska chciała takiego punktu odniesienia, który powodowałby jak najmniejsze straty. Ostatecznie uzgodniono, że ograniczenia od momentu ich zapisania w prawie będš stosowane do wszystkich nowo przybyłych. Natomiast ci już korzystajšcy z zasiłków będš musieli się pogodzić z ich stopniowym obniżaniem do nowego poziomu, który miałby być docelowo osišgnięty w 2020 roku. Nie udało się więc zagwarantować praw już nabytych. Jak ostatecznie zasiłki na dzieci będš obniżane zostanie uzgodnione w pracach nad nowym rozporzšdzeniem. Polska liczy, że zostanš wzięte pod uwagę nie tylko koszty życia, ale też wysokoœć œwiadczeń w kraju pobytu dziecka. Jeœli chodzi o dzieci Polaków, to najwięcej takich zasiłków wypłacajš Niemcy — 44 tys., Brytyjczycy — 22 tys. i Holendrzy — 22 tys. Zasiłki na dzieci, w przeciwieństwie do “in-work benefits”, miałyby być ograniczone bezterminowo.

Poza Polskš problemy sprawiała też Francja, która chciała zagwarantowania strefie euro możliwoœci integrowania się bez weta krajów spoza strefy euro. W tej dziedzinie Cameron uzyskał możliwoœć spowalniania, nie blokowania, procesu decyzyjnego, jeœli wštpliwoœci zgłosi choćby jedno państwo.

David Cameron uznał, że osišgnšł wszystko czego chciał. — Nigdy nie będziemy częœciš europejskiego super państwa, będš restrykcje w wypłacie zasiłków, stale pozostaniem poza strefš euro — tłumaczył brytyjski premier. Cameron chce referendum 23 czerwca. Jeœli Brytyjczycy powiedzš “tak”, to Bruksela przedstawi szczegółowe rozporzšdzenia wprowadzajšce w życie ustalenia szczytu. Jeœli decyzja będzie na “nie”, oferta straci swojš aktualnoœć i kolejnych negocjacji już nie będzie. Wielka Brytania rozpocznie wtedy negocjacje o wychodzeniu z UE.

—Anna Słojewska z Brukseli

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL