Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Sylwia Spurek: Bicia nie da się usprawiedliwić

Sylwia Spurek, zastępczyni rzecznika praw obywatelskich
tv.rp.pl
Ofiary przemocy z tzw. normalnych domów wstydzš się wzywać policję – mówi Sylwia Spurek, zastępczyni RPO.

Rzeczpospolita: Rozpoczyna się akcja „16 dni przeciwdziałania przemocy ze względu na płeć". Dlaczego w tym czasie mówi się głównie o kobietach, skoro ofiarami bywajš też mężczyŸni i dzieci?

Sylwia Spurek, zastępczyni rzecznika praw obywatelskich: Chcemy pokazać, że konkretne formy przemocy, jak seksualna i w rodzinie, dotykajš przeważnie kobiety. Wskazujš na to zarówno policyjne statystyki, jak i wiele badań. Kobiety sš w 90 proc. ofiarami przestępstw o charakterze seksualnym. Z kolei jeœli chodzi o przemoc domowš, to w 60 proc. ofiarami sš kobiety, w 30 proc. – dzieci.

Kilka dni temu odbył się pogrzeb 3,5-letniego Tomka z Grudzišdza, zakatowanego przez ojczyma. Chociaż te sprawy sš głoœnie, sš to jednostkowe przypadki.

W ogóle nie powinno się to zdarzyć. Jeœli do tego dochodzi, to oznacza, że gdzieœ zawiódł system i jest to bardzo poważnym problemem państwa. Przemoc wobec dzieci jest pochodnš wysokiego przyzwolenia u nas na stosowanie kar cielesnych. Na szczęœcie w ostatnich latach to się zmienia i Polacy częœciej reagujš na przemoc wobec najmłodszych.     

Szkoda, że zbyt rzadko na bicie dziecka reagujš matki.

Społeczeństwo zawsze surowo je ocenia. Niewielu zwraca jednak na to uwagę, że często ona jest także ofiarš przemocy ze strony męża lub konkubenta i boi się zareagować.

Agencja Praw Podstawowych UE policzyła, że przemocy doœwiadczyło 19 proc. kobiet, czyli ok. 4 mln Polek.

Sami badacze publikujšc te dane zaznaczyli, że liczba ta w Polsce może być zaniżona. Porównujšc wyniki w różnych krajach można zauważyć, ofiarami przemocy częœciej sš np. Szwedki. Ale to wcale nie oznacza, że u nas kobiety traktowane sš lepiej, a raczej to, że zdecydowanie rzadziej przypadki przemocy wobec kobiet sš zgłaszane. Szwedki majš pewnoœć, że pomoc otrzymajš. W Polsce problemy ofiary często sš bagatelizowane, a policja przyjeżdżajšca na interwencję do bitej kobiety pyta jš, co takiego zrobiła, że dostała. Tak, jakby bicie kobiety, czy kogokolwiek, można było czymkolwiek usprawiedliwić.

Często się podkreœla, że przemoc występuje w rodzinach o wysokim statusie społecznym. Ale z danych policji za 2016 rok wynika, że niebieskie karty zakładane sš najczęœciej w Olsztynie, Kielcach i Białymstoku. Czyli w miejscach, gdzie jest bezrobocie i bieda.

Procedura „Niebieskiej Karty” uruchamiana jest często wówczas, gdy dochodzi do przemocy fizycznej i dzwoni się na policję. Ale już gdy do przemocy dochodzi w tzw. dobrych domach, tak łatwo nie wzywa się policji. Kobietom jest wstyd powiedzieć, że ten poważany przez wszystkich mšż je bije, gwałci lub wydziela pienišdze.

Ale o ile kobietom zamożnym i samodzielnym łatwiej jest odejœć z domu, w którym jest przemoc, to te biedne często nie majš wyboru. Ostatnio poprawiła się sytuacja kobiet wielodzietnych, które dzięki 500 + zyskujš pienišdze, dzięki którym mogš wyprowadzić się od bijšcego je mężczyzny.

 

Mówi się o tym, że wsparcie finansowe na drugie i kolejne dziecko to przywracanie godnoœci. To może być także przywracanie godnoœci ofiarom przemocy w rodzinie, jeœli dzięki tym pienišdzom mogš uzyskać profesjonalnš pomoc prawnš, ale także wynajšć dom, wyprowadzić się z dziećmi. 500 + daje im prawo do szczęœcia.

Prawo do szczęœcia powinno wynikać z tego, że prawodawstwo zabrania znęcania się nad rodzinš.

Tyle, że nie zawsze jest ono przestrzegane. Nawet jeœli dojdzie do procesu, to wobec sprawcy orzeka się najczęœciej do dwóch lat pozbawienia wolnoœci i to w dodatku w zawieszeniu. Sšd rzadko wydaje zakaz zbliżania się do rodziny lub kieruje takiego mężczyznę na warsztaty korekcyjno-edukacyjne, które majš oduczyć go stosowania przemocy. Finał jest taki, że po pewnym czasie przemoc do takiego domu wraca.

To sš jednak sprawy trudne. I trzeba się starać, by nie doszło do rozbicia rodziny.

Ale w ten sposób ignorujemy także problem dzieci w tych rodzinach. Jeœli wychowujš się w domu, w których jest przemoc, to z jednej strony jej doœwiadczajš i z tego powodu cierpiš, ale też uczš się zachowań przemocowych. A w przyszłoœci często sami wejdš w  zwišzki, w których będzie dochodziło do przemocy lub będš bić swoje dzieci.  

Ostatnio furorę robiła internetowa akcja #meToo – wpis na internetowych profilach kobiet, które doœwiadczyły przemocy seksualnej. Zaskakujšca była skala tej akcji.

Ale mam wrażenie, że wzięły w niej udział przeważnie mieszkanki dużych miast, kobiety wykształcone, pracujšce w korporacjach. Zabrakło mieszkanek małych miejscowoœci, w których o pracę jest trudno i które często muszš znosić szereg upokorzeń, żeby jš utrzymać.

Była też presja na umieszczanie tych wpisów. Bo jeœli koleżanki były molestowane, a ja nie, to znaczy, że jestem brzydka, nieatrakcyjna...

To mit, że brzydkich się nie molestuje. W przemocy seksualnej, w gwałcie nie chodzi o urodę, tylko o władzę i upokorzenie kobiety. Bycie ofiarš molestowania to trauma i krzywda, a nie coœ nobilitujšcego. Doœwiadczamy niewybrednych komentarzy, zaczepek, nieakceptowanego przez nas dotykania, a najbardziej drastycznš formš przemocy seksualnej jest gwałt. Z dużym zdumieniem obserwuję, jak wiele osób bezpardonowo dotyka brzucha ciężarnej kobiety. Trudno jest się czuć komfortowo.

Wielu mężczyzn zareagowało na tę akcję żartami i pytaniami o to, czy komplementowanie kobiety to już jest molestowanie seksualne.

I sprowadzali dyskusję do absurdu. To wyœmiewanie i trywializowanie traumatycznych często sytuacji jest krzywdzšce. Ale warto też podkreœlić, że wielu mężczyzn zareagowało na tę akcję inaczej, bo uœwiadomili sobie, że być może oni też, zupełnie nieintencjonalnie, takich rzeczy się dopuszczali.

Może lepiej by było, gdyby kobiety reagowały na bieżšco, a nie nagle opowiadajš o molestowaniu.

Nie zawsze jest miejsce i okolicznoœci na takie reakcje.  Poza tym kobiety, które takich zachowań doœwiadczyły, czujš się często wobec tego bezradne i w konsekwencji nie robiš nic. Choć takie zachowania sprawiajš im przykroœć.

Problem też w tym, że trudno znaleŸć obiektywne kryteria okreœlajšce molestowanie seksualne.

Molestowaniem jest każde zachowanie nieakceptowane przez osobę, wobec której jest ono skierowane. A jeœli ktoœ ma problem z okreœleniem tego rodzaju zachowań, niech się zastanowi, czy chciałby, aby w taki sposób została potraktowana jego żona albo córka.

 

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL