Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Wolne niedziele też w internecie

Przeciwnicy ustawy szacujš, że zamknięcie sklepów w niedzielę spowoduje zwolnienia nawet 50 tys. osób.
123RF
Zamykanie sklepów ma poparcie polityków. Ograniczenia w sprzedaży niepokojš zaœ kolejne branże, z e-handlem na czele.

Autorzy projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę poza zamknięciem większych sklepów i centrów handlowych chcš również ograniczyć działalnoœć sprzedawców internetowych.

– Za zgodš pracownika, czyli ze specjalnym dodatkiem do wynagrodzenia, można by było jedynie szykować zamówienia. Nic nie mogłoby jednak opuœcić firmy, paczki do klientów mogłyby trafić dopiero w poniedziałek – mówi Alfred Bujara, szef sekcji handlowej NSZZ Solidarnoœć.

Ograniczenia majš nie dotyczyć centrów dystrybucyjnych dużych sieci handlowych, lecz jedynie zaplecza e-sklepów. – Gdyby zamknšć centra sieci, w poniedziałek sklepy byłyby puste. Dlatego zgodziliœmy się na takie ustępstwo. Co do sprzedawców internetowych już takiej woli nie ma – dodaje Alfred Bujara. Zgodnie z projektem e-sklepy nie mogłyby wysyłać zamówień do poniedziałku do 6 rano.

Takimi pomysłami sš przerażone firmy kurierskie. – W weekendy i tak większoœć nie realizuje dostaw, ale wprowadzenie ograniczeń do 6 rano w poniedziałek to dla nas ogromne wyzwanie. Wielu klientów oczekuje doręczeń do 9 rano i takie sš punkty w umowach; w takich realiach jest to nie do zrealizowania – mówi przedstawiciel jednej z firm.

Nowe prawo może poważnie odczuć firma Amazon, która uruchomiła w Polsce centra dystrybucyjne obsługujšce głównie klientów z Niemiec. Ustawa w obecnym kształcie byłaby dla firmy wyzwaniem. Amazon nie odpowiedział wprawdzie na nasze pytania o spodziewane skutki ustawy dla swojej działalnoœci w naszym kraju, ale Solidarnoœć uważa, że skoro firma może w niedzielę zamykać swoje centra w Niemczech, to te w Polsce powinny być traktowane tak samo.

Szykuje się zatem duża zmiana, choć klienci, przynajmniej na poczštku, nie powinni rewolucji odczuć. Oczywiœcie mowa o kupujšcych w sieci, ale i tak nie wszystkich. – Poza zakupami spożywczymi generalnie nowe prawo kupujšcych w sieci nie powinno dotknšć. Polacy w weekendy raczej wyszukujš oferty, porównujš je. Z finalizowaniem transakcji wolš poczekać do poniedziałku, skoro większoœć dostaw i tak w weekend nie jest realizowana – mówi Sylwia Bilska, dyrektor zarzšdzajšcy PayU na Europę Œrodkowš.

Gdzie na zakupy

W tradycyjnych sklepach zmian będzie znacznie więcej. Hiper-, supermarkety i dyskonty będš tego dnia zamknięte. Mniejsze sklepy będš mogły pracować, jeœli klientów będzie obsługiwać właœciciel firmy; pracownicy majš tego dnia wolne. Podobna zasada obowišzuje już od kilku lat w 13 dni œwišt religijnych i państwowych, ale autorzy nowej ustawy idš krok dalej. O ile sklepy franczyzowe czy ajencyjne, jak choćby Żabka, mogły wtedy pracować, o tyle zakaz niedzielny już je obejmie.

Jak zapewnia Alfred Bujara, zwišzek otrzymywał liczne sygnały od pracowników wielu sieci franczyzowych, że prawo jest naginane, a oni sami zmuszani do pracy. Stšd pomysł na bardziej rygorystyczne przepisy.

„Wyłšczenie możliwoœci œwiadczenia usług handlowych przez przedsiębiorców prowadzšcych działalnoœć gospodarczš na podstawie umowy franczyzy i umowy agencji w niedziele i œwięta jest niezgodne z zasadš równoœci podmiotów posiadajšcych wspólnš, wyróżniajšcš ich cechę" – napisał w opinii prof. Marek Chmaj.

Przeciwnicy ustawy szacujš, że w efekcie ograniczeń pracę może stracić do 50 tys. osób. Solidarnoœć uważa, że w handlu już dzisiaj brakuje pracowników, a zatem nie będzie zwolnień.

Krynica o niedzielach

Tematowi poœwięcona była częœć panelu zorganizowanego w Salonie „Rzeczpospolitej" podczas niedawnego Forum Ekonomicznego w Krynicy.

– Jeœli rzšd uważa, że ludzie pracujšcy w niedzielę zarabiajš za mało, to jest to moment, aby usišœć do rozmów z sieciami i takš stawkę podnieœć – mówiła Paulina Hennig-Kloska, posłanka Nowoczesnej.

Jak dodała, Węgry wycofały się niedawno z takiego zakazu, ponieważ ostra konkurencja o klienta w pozostałe dni spowodowała, że bankrutowało jeszcze więcej małych sklepów. Zwróciła uwagę na absurdalnoœć ograniczania e-zakupów, ponieważ kanał ten z racji swojej specyfiki wymyka się wszelkim ograniczeniom.

– To niemożliwe, aby pozostałe dni uzupełniły braki w sprzedaży w niedzielę. W 2006 roku z zakazem eksperymentował Radom, po miesišcu wycofano się z niego. Nie eksperymentujmy z branżš, wszyscy na tym stracš – dodała Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

– Najważniejsza jest kompleksowa analiza skutków, spadek sprzedaży przełoży się na mniejsze wpływy z podatków oraz niższš produkcję – mówił Mirosław Godlewski, starszy doradca z Boston Consulting Group.

Opinia

Stanisław Szwed, sekretarz stanu w MRPiPS

Jestem za wprowadzeniem ograniczeń handlu w niedziele, o których mówi złożony w Sejmie przez NSZZ Solidarnoœć projekt ustawy. Moje stanowisko w tej sprawie jest niezmienne od lat – wprowadzałem zakaz handlu w 12 dni œwištecznych (bez 6 stycznia – red.). Wówczas również pojawiały się ostrzeżenia przed niekorzystnymi skutkami tego rozwišzania. Zapowiadano miliardy złotych strat i setki tysięcy zwolnień w branży handlowej.

Te prognozy się nie sprawdziły.

Należy wszystko dokładnie policzyć i sprawdzić. Konieczne będzie również bardzo wyraŸne zapisanie w ustawie, jakich placówek zakaz dotyczy, a które sš z niego zwolnione, żeby w przyszłoœci uniknšć wštpliwoœci interpretacyjnych. Mogš one prowadzić do prób jego omijania.

Ważne jest skonsultowanie projektu obywatelskiego z partnerami społecznymi. Może być on przedmiotem prac Rady Dialogu Społecznego.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL