Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Czeczeni wyjeżdżajš z Polski do Niemiec

Fotorzepa, Krzysztof Łokaj
Niemcy sš zalewani wnioskami o azyl od Czeczenów, którzy wjechali do Unii przez polskš granicę.

Do Niemiec przedostaje się z Polski nielegalnie rekordowa liczba obywateli Rosji – alarmuje europejska edycja opiniotwórczego serwisu Politico. „Według Federalnego Urzędu do spraw Migracji liczba Rosjan ubiegajšcych się o azyl w Niemczech wzrosła o 600 procent tylko w tym roku, z 307 osób w styczniu do 1835 osób w czerwcu" – podaje Politico.

Według polskich służb sš to Rosjanie narodowoœci czeczeńskiej. Przez wschodniš granicę wjeżdża i ubiega się o ochronę międzynarodowš, a więc status uchodŸcy, lub ochronę uzupełniajšcš, kilka tysięcy rocznie. W 90 proc. nie czekajš na decyzję o udzieleniu ochrony. Znikajš w Europie, głównie kierujšc się właœnie do Niemiec.

Wniosek w Polsce, wniosek w Niemczech

To niezgodne z prawem. –Osoba, która złożyła wniosek o ochronš prawnš, nie ma prawa opuszczać terytorium Polski do czasu wydania decyzji w jej sprawie. Jeżeli wyjedzie do innego kraju strefy Schengen i zostanie tam zatrzymana, może zostać zawrócona do Polski – podkreœla Jakub Dudziak, rzecznik Urzędu ds. Cudzoziemców. Prawo nie przewiduje jednak za to żadnych konsekwencji.

W ubiegłym roku Czeczeni złożyli ponad 7 tys. wniosków, a tylko 21 z nich przyznano status uchodŸcy. 6 tys. wniosków trzeba było umorzyć. – Dzieje się tak w sytuacji, gdy cudzoziemiec nie był zainteresowany kontynuowaniem procedury w Polsce i najprawdopodobniej opuœcił kraj – wskazuje Dudziak.

Tegoroczne dane sš podobne. Ochronę międzynarodowš, a więc status uchodŸcy lub ochronę uzupełniajšcš, otrzymało 221 osób, 1329 osób uzyskało decyzję negatywnš, a 7415 postępowań umorzono – pokazujš dane Urzędu.

Z danych polskiego Urzędu do spraw Cudzoziemców wynika, że „czeczeński napływ" rozpoczšł się w 2015 r. Wnioskami o ochronę międzynarodowš objęto wtedy blisko 12,5 tys. osób – prawie dwukrotnie więcej niż rok wczeœniej. Największš grupę stanowili obywatele Federacji Rosyjskiej – prawie 8 tys. osób. W tym roku będzie ich jeszcze więcej, bo do 18 sierpnia dokumenty złożyło ponad 8,5 cudzoziemców. Z Rosji było to 6386 osób, z czego ok. 94 proc. narodowoœci czeczeńskiej.

Skšd taka fala czeczeńskiej emigracji? – To efekt walk na Zakaukaziu – tłumaczy dr Krzysztof Liedel, ekspert ds. terroryzmu. – Częœć mieszkańców ucieka przed wojnš, jednak częœć chce odnaleŸć kontakty ze œwiatowym dżihadem. To już nie sš czasy walk narodowoœciowych, jak w latach 90. Wtedy m.in. Polska wstawiała się po ich stronie – podkreœla dr Liedel.

Cudzoziemcy najczęœciej przekraczajš granicę w Terespolu i tam składajš wnioski. – Następnie zgłaszajš się do oœrodka recepcyjnego dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej, gdzie przechodzš wstępne procedury. Powinni tam oczekiwać na rozpatrzenie wniosku. Oœrodki dla cudzoziemców majš jednak charakter otwarty, a więc osoby w nich przebywajšce mogš je swobodnie opuszczać – wyjaœnia Dudziak.

I tak się też dzieje. Zdecydowana większoœć migrantów kieruje się do Europy (Francji, Austrii, Szwecji i Holandii) i tam ubiegajš się o azyl. Nie majš szans, jeœli wczeœniej złożyły takie wnioski na polskiej granicy.

Wyzwanie dla służb

Zarzut Politico, że mamy nieszczelne granice, jest dla nas krzywdzšcy – twierdzš przedstawiciele polskich służb. W ubiegłym roku wjazdu odmówiono ponad 90 proc. obywatelom Republiki Czeczeńskiej. Według statystyk Straży Granicznej tylko w tym roku nie wjechało do Polski ponad 22 tys. obywateli tej narodowoœci.

Jak wylicza rzecznik, w latach 2015–2016 urzędy migracyjne państw UE skierowały do Polski około oœmiu tysięcy wniosków o przejęcie uchodŸcy, który przekroczył unijnš granicę w Polsce i musi do niej wrócić. W tym roku było już ponad 6 tys., z czego ponad 4 tys. z Niemiec. Deportowanych zostało jednak tylko 673 imigrantów. Dlaczego tak niewielu? – Wynika to z problemów leżšcych po stronie krajów przekazujšcych – tłumaczy Dudziak.

Problem z uchodŸcami z Czeczenii jest głębszy niż tylko proceduralny.

W opinii dr Lidela wielu Czeczenów angażuje się w działania Państwa Islamskiego, tysišce z nich walczy w Syrii. – Sš organizatorami, dowódcami, instruktorami – wskazuje ekspert. Przyznaje, że Czeczeni stajš się dużym, międzynarodowym problemem, o którym nikt nie mówi.

Według niego zalew czeczeńskich uchodŸców oznacza wzmożonš pracę dla polskich i europejskich służb. – Mam nadzieję, że kontrola nie jest iluzoryczna, a ci, wobec których sš wštpliwoœci, trafiajš do oœrodków zamkniętych – mówi ekspert.

W takich oœrodkach znajduje się blisko 300 cudzoziemców.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL