Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Sieć uzależnia najmłodszych

Ponad 80 proc. dzieci nie przechodzi żadnej edukacji na temat zagrożeń w internecie
shutterstock
W cišgu miesišca potrafiš wysłać 1,2 tys. esemesów. Wirtualny œwiat wcišga małe dzieci i nastolatki.

Duża częœć nastolatków nie rozstaje się ze smartfonem przez całš dobę – 70 proc. œpi z telefonem pod poduszkš lub tuż obok niej. Dzieci zachłysnęły się urzšdzeniami cyfrowymi, co – mimo licznych korzyœci – ma także ciemne strony.

W szkole podstawowej smartfony ma ponad 62 proc. uczniów, w gimnazjum – już 81 proc. Coraz częœciej sš to urzšdzenia z tzw. wyższej półki – wynika z badań, które objęły 2 tys. uczniów, autorstwa naukowców z kilku uczelni pod egidš Centrum Profilaktyki Społecznej.

Wiedzy o aktywnoœci młodych dostarczajš też wywiady przeprowadzone w ramach projektu wœród uczniów, rodziców i nauczycieli.

„Dzieci wywierajš coraz silniejszš presję na rodziców, by ci kupowali im coraz nowsze urzšdzenia. Znam dwie matki, które wzięły smartfony w kredycie" – twierdzi psycholog ze szkoły na Podlasiu. Te prezenty dostajš już w podstawówce. Uczennica IV klasy przyznaje, że w jej klasie większoœć dziewczšt dostała smartfony. „A chłopcy różnie: konsole, telefony, laptopy lub komputery. Tylko Krzysiek dostał rower, bo już miał telefon" – zaznacza. Proboszcz w ankiecie: smartfon stał się „kultowym" upominkiem. Pomiędzy czwartš klasš szkoły podstawowej a trzeciš gimnazjum roœnie liczba urzšdzeń, które dziecko ma w pokoju – rodzice wstawiajš mu własny komputer, telewizor i często nie kontrolujš, co robi w sieci.

– Tylko 9 proc. rodziców gimnazjalistów wyznacza czas, kiedy dzieci mogš korzystać z komputera. U młodszych dzieci pilnuje tego 41 proc. rodziców – mówi prof. Mariusz Jędrzejko.

Wirtualny œwiat pochłania – co drugi gimnazjalista siedzi przez komputerem do nocy, a niemal wszyscy sš na Facebooku. Młodzi ze smartfonem nie rozstajš się nawet na lekcji – używał go co pišty uczeń podstawówki i 66 proc. z gimnazjów. „Ile wysyłam i odbieram informacji? Jakieœ 200 dziennie" – twierdzi w ankiecie nastolatka. Matka 17-latka doznała szoku widzšc, co jej syn wypisuje. „Liczba przekleństw była większa od słów cywilizowanych" – twierdzi.

Młodzi pilnie strzegš prywatnoœci – tylko 8 proc. rodziców gimnazjalistów miało dostęp do konta dziecka na Facebooku.

– Zaczyna się niewinnie, np. rodzice dajš dziecku smartfon, by je czymœ zajšć. Kiedy dostrzegajš problem, odbierajš, ale dziecko już na poziomie emocjonalnym i racjonalnym myœli o grach, planuje strategie, wszystko temu podporzšdkowuje – mówi dr Izabela Krauze, psycholog. Jedna z matek podaje: „Od ponad 2 tygodni nie chodzi do szkoły, udaje chorobę, ale nocami przesiaduje i gra. Kiedy odłšczyliœmy komputer, wybił szybę w drzwiach i omal mnie nie zepchnšł ze schodów".

Ojciec 16-latki, która wysłała w cišgu miesišca 1,2 tys. esemesów i rozmawiała przez telefon 40 godzin, udał się do specjalisty. Jak mówi prof. Jędrzejko, dzieci już częœciej kontaktujš się z rówieœnikami przez technologie niż osobiœcie. Potwierdza to pedagog z Sosnowca: „Stojš naprzeciwko siebie na korytarzu, 8–10 metrów, i wysyłajš sobie esemesy lub rozmawiajš przez Facebooka".

Dr Krauze zaznacza: – Spora grupa dzieci jest na granicy uzależnienia, zdarzajš się też uzależnione. Już od trzeciej klasy szkoły podstawowej nie potrafiš się obyć bez telefonu czy gier – mówi.

Nastolatkom brakuje wiedzy o zagrożeniach. Padajš ofiarš przemocy – co pišty gimnazjalista i co siódmy uczeń podstawówki choć raz w życiu był ofiarš hejtu. Aż 59 proc. gimnazjalistów i połowa młodszych dostało komunikat z wulgarnymi słowami. Sami też nie przestrzegajš zasad. – Ponad 80 proc. dzieci nie przechodzi edukacji medialnej – mówi prof. Jędrzejko. Jak zapobiec problemom? – Interesować się życiem dziecka, oferować mu inne rodzaje aktywnoœci – radzš eksperci.

MEN zapowiada takš edukację. – Nowe prawo oœwiatowe jako jedno z podstawowych zadań szkoły wskazuje upowszechnianie wiedzy o bezpieczeństwie oraz kształtowanie właœciwych postaw wobec zagrożeń, w tym zwišzanych z korzystaniem z technologii informacyjno-komunikacyjnych – mówi nam Rafał Lew-Starowicz, wicedyrektor Departamentu Podręczników, Programów i Innowacji MEN.

Zamiast zajęć komputerowych będzie edukacja informatyczna. – W praktyce od pierwszej klasy szkoły podstawowej aż do końca liceum, odpowiednio do wieku ucznia, będzie im przekazywana wiedza o bezpiecznym korzystaniu z sieci, w tym rozróżnianiu niepożšdanych zachowań innych internautów czy cyberprzemocy – dodaje Lew-Starowicz.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL