Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Duże miasta systematycznie tracš mieszkańców

Katowice majš stracić 11 proc. mieszkańców w cišgu najbliższych 12 lat
Fotorzepa/ Tomasz Jodłowski
Tylko pięć miast wojewódzkich zwiększy w 2030 r. liczbę ludnoœci. Pozostałe czeka proces wymierania, a straty będš wynosiły nawet po 70 tys. mieszkańców.

– Wyludnianie się miast zwišzane jest ze starzeniem się społeczeństwa. Na razie odnotowujemy podobnš liczbę zgonów co narodzin. Ale gdy pokolenie powojennego wyżu demograficznego będzie odchodzić, nie ma szans, by zastšpiły je dzieci urodzone teraz – tłumaczy prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego, autor raportu demograficznego.

Jednak czynniki naturalne to tylko jeden z powodów, które prowadzš do zmniejszenia się populacji w miastach wojewódzkich. Innym jest atrakcyjnoœć miejscowoœci. – Na decyzję o zmianie miejsca zamieszkania najsilniejszy wpływ ma sytuacja na rynku pracy, wysokoœć zarobków i koszty życia. Ale równie ważne jest to, by zarabiane pienišdze było gdzie wydawać. Inaczej migranci przeniosš się tam, gdzie zarobione œrodki będš mogli przeznaczyć na podniesienie jakoœci życia – wyjaœnia Szukalski.

W jego analizie wyraŸnie widać, że pas miast, w których w cišgu najbliższych 12 lat będzie ubywać mieszkańców, cišgnie się od Opola i Katowic, poprzez ŁódŸ, aż po Lubelszczyznę. I tak w Opolu w tym czasie ubędzie prawdopodobnie 7,7 tys. (6 proc.) mieszkańców, w Katowicach – 32,9 tys. (11 proc.), w Kielcach – 15,6 tys. (8 proc.), w Łodzi – 69,7 tys. (10 proc.), Lublinie – 17 tys. (5 proc.).

– Przyczyn wyludniania się można szukać w wieloletnim zastoju rozwoju miasta. Dopiero na przestrzeni ostatnich lat, od 2010 r. dzięki miliardowym nakładom inwestycyjnym, widać, że rozwój Lublina wpływa na poprawę warunków zamieszkania – twierdzi Olga Mazurek-Podleœna z biura prasowego lubelskiego Urzędu Miasta. Dodaje, że właœnie dzięki tym staraniom proces wyludniania się miasta wyhamował, a pojawiajšce się w ostatnich latach prognozy sš dla Lublina coraz korzystniejsze.

Tyle że poprawa sytuacji materialnej mieszkańców miasta ma swoje minusy.

– W Lublinie obserwujemy naturalny proces odpływu ludnoœci do pobliskich gmin. Suburbanizacja niesie ze sobš wiele zjawisk niekorzystnych dla rozwoju miasta, m.in. wyludnianie się centralnych obszarów, zmniejszenie bazy podatkowej oraz przenoszenie częœci funkcji usługowych poza granice – zwraca uwagę Mazurek-Podleœna.

Odpływ mieszkańców na przedmieœcia to także problem Poznania. Jak wynika z raportu, do 2030 r. stolica Wielkopolski, mimo dobrej sytuacji na lokalnym rynku pracy, może stracić blisko 35 tys. mieszkańców. Częœć z nich zasili okoliczne gminy.

By powstrzymać migracje mieszkańców, wiele samorzšdów wprowadza działania majšce na celu ich większš integrację z miastem.

– Wspieramy naszych mieszkańców i oferujemy im coraz większe udogodnienia. To m.in. Karta Krakowska, która będzie upoważniała osoby płacšce podatki w Krakowie do zniżki na przejazdy komunikacjš miejskš – zapewnia Dariusz Nowak, kierownik biura prasowego krakowskiego magistratu. Dodaje, że miasto dba także o rozwój sieci komunikacji miejskiej. – Nowoczesny system pozwala na wygodne przesiadki i szybkie poruszanie się po mieœcie. Staramy się też być otwarci dla nowych firm i korporacji. Ważnym elementem miasta jest zieleń i nowe parki, których przybywa – zachwala.

Jak wynika z opracowania prof. Szukalskiego, tylko w trzech miastach wojewódzkich do 2030 r. przybędzie mieszkańców. Liczba mieszkańców Warszawy zwiększy się o blisko 80 tys., Wrocławia – o ponad 10 tys., a Gdańska – o 8 tys.

– Prognozy demografów nas cieszš i jednoczeœnie wcale nie dziwiš. Gdańsk jest doskonałym miejscem do życia. Wyróżnia nas atrakcyjny rynek pracy, inwestycje wzbogacajšce kulturę, sport i komunikację publicznš. Sukcesywnie otwieramy nowe żłobki, budujemy nowe szkoły i baseny – mówi prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. – Do Gdańska przycišga też jego różnorodnoœć. Nasze miasto chce być wolne od dyskryminacji, otwarte na różnorodnoœć mieszkańców, bez względu na ich płeć, kolor skóry, orientację seksualnš, wyznanie czy pochodzenie – dodaje.

Jednak zdaniem prof. Szukalskiego sukces tych miast to przede wszystkim efekt migracji. – Do tych miast œcišgajš nie tylko mieszkańcy regionu, ale także innych częœci kraju i przede wszystkim Ukraińcy. To oni majš teraz największy wpływ na wzrost ludnoœci – podsumowuje ekspert.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL