Społeczeństwo

Milenialsi: mniej pracy, więcej spokoju

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Około 3,4 tys. zł na rękę, etat w dużej korporacji, brak stresu i poświęceń – mniej więcej tak wyobraża sobie swoje pierwsze kroki na rynku pracy większość młodych Polaków.

Jakiej pensji można oczekiwać za swoją pierwszą pracę? Zdaniem polskich studentów i absolwentów szkół wyższych – 3,4 tys. na rękę, czyli 812 euro – wynika z badań przedstawionych we wtorek przez Deloitte.

Taka kwota może wydawać się spora, bo odpowiada mniej więcej przeciętnemu wynagrodzeniu i jest dwa razy wyższa niż płaca minimalna. Z drugiej strony studenci na Łotwie, w Estonii, Słowenii czy Czechach mają o wiele większe ambicje. Chcieliby na start otrzymywać od 1220 euro (Czechy) do nawet 1590 euro (Łotwa). – Na Łotwie studentów w ogóle jest mało, więc pracodawcy muszą się o nich szczególnie starać. Co więcej, sporo z nich kształci się z myślą, że i tak pracować będzie za granicą, gdzie zarobki są znacznie wyższe – wyjaśnia Piotr Arak z Deloitte.

Poza tym studenci ze wszystkich krajów dosyć wysoko oceniają swoje kompetencje. Ci z Polski jako największe zalety wymieniają umiejętności analityczne, zdolność do uczenia się nowych zagadnień, komunikatywność i efektywność pracy w zespole. Jako swoje słabe strony – zarządzanie pracą innych, przywództwo i odporność na stres.

– Co ciekawe, w porównaniu z badaniami sprzed dwóch lat mimo wszystko samoocena młodych Polaków spadła – zaznacza Michał Olbrychowski z Deloitte. Być może jest to oznaką, że stają się oni mniej pewni siebie, ale z drugiej strony – może też pokazywać zmianę nastawienia młodych ludzi do pracy w ogóle.

– Milenialsi, to znaczy w naszym badaniu osoby urodzone między 1990 a 2000 rokiem, nie chcą pracować tak jak poprzednie pokolenie po 12 godzin dziennie – podkreśla Olbrychowski.

Z analiz wynika, że młodzi bardziej cenią sobie satysfakcję z pracy, możliwość realizacji innych pasji i działania w warunkach ograniczonego stresu. Nie są za to zbyt skłonni do poświęceń w pracy i utożsamiania sukcesu osobistego z rozwojem kariery zawodowej.

– Jednocześnie mniej niż jeszcze kilka lat temu mamy wśród studentów tzw. urodzonych przywódców – dodaje Arak. – Coraz więcej z nich widzi siebie jako cenionego specjalistę, eksperta w danej dziedzinie, a mniej jako lidera pełniącego w biznesie kluczowe role zarządcze.

Z badań Deloitte wynika także, że 51 proc. studentów i absolwentów chce pracy na etat (13 proc. myśli o prowadzeniu własnej działalności, a 36 proc. jeszcze jest niezdecydowanych). Dla zdecydowanej większości z nich najlepiej, by był to etat w zagranicznej firmie, dużej czy małej. Tylko 21 proc. chętnie podjęłoby pracę w polskim przedsiębiorstwie (choć to ciut więcej niż dwa lata temu).

Czytaj także:

Szybka pożyczka na nowy telefon

Zrujnowani 20-latkowie

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL