Sędziowie i sądy

Iwulski przejął obowiązki Gersdorf

Fotolia
Dotychczasowy Prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego Józef Iwulski przejął obowiązki I prezesa Sądu Najwyższego. Jego osobę wskazali zarówno prezydent Andrzej Duda, jak i dotychczasowa I prezes SN, Małgorzata Gersdorf. Tyle, że wszystko wskazuje na to, iż Andrzej Duda widzi w Józefie Iwulskim tymczasowego następcę Małgorzaty Gersdorf (do czasu wyboru nowego prezesa SN), a ona sama - jedynie zastępcę na czas swojej nieobecności z powodu urlopu. Pojawiły się także komentarze, że nazwisko Iwulskiego to efekt nieformalnego układu między Małgorzatą Gersdorf a obozem władzy.

We wtorek w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy, I Prezes SN Małgorzaty Gersdorf, Prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN Józefa Iwulskiego i Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego Marka Zirk-Sadowskiego. Jak zapowiadano, rozmowa miała dotyczyć przyszłości w zarządzaniu SN i NSA w związku ze zmianami wynikającymi z przepisów ustawy o SN.

Czytaj także Iwulski: nie jestem zastępcą, ani następcą Gersdorf

Czytaj także: Tomasz Pietryga: Sąd Najwyższy poddany bez walki

 

Po spotkaniu prezydencki minister Paweł Mucha poinformował, iż "wolą prezydenta było to, aby najstarszy stażem sędzia pan prezes Józef Iwulski od jutra wykonywał funkcje związane z wykonywaniem obowiązków I prezesa SN". Jak podkreślił, również prezes Gersdorf wyznaczyła sędziego Iwulskiego do zastępowania I prezesa SN.

Czytaj także: Gersdorf trochę jak Petru

 

Przed spotkaniem z prezydentem o godz. 15:30 pani prezes wydała zarządzenie o wyznaczeniu jako kierującego pracą SN prezesa Józefa Iwulskiego na czas jej nieobecności, o czym pani prezes poinformowała prezydenta - powiedział rzecznik SN Michał Laskowski.

I wyjaśnił:

- To jest zarządzenie o zastępowaniu, czyli wtedy, kiedy nie ma tego, który jest zastępowany, wyznaczony jest ten, który ma zastępować. A jeśli jest ten, który zastępowany ma być, to oczywiście on pełni swoje obowiązki. Tak rozumiem ideę zastępstwa - dodał.

Laskowski poinformował, iż Małgorzata Gersdorf zamierza w środę przyjść do pracy. Jak dodał nie wie, jakie będą "dalsze losy decyzji pani prezes" i czy np. zdecyduje ona przejściu na urlop.

Paweł Mucha powiedział, że "sędziowie Sądu Najwyższego, którzy nie złożyli oświadczenia o woli dalszego orzekania, z dniem jutrzejszym tracą status sędziego w stanie czynnym". Jak zaznaczył, taką osobą jest też pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, która przechodzi z mocy prawa w stan spoczynku.

- Decyzja prof. Gersdorf, która miała sama wyznaczyć prezesa Iwulskiego do jej zastępowania od jutra jest trudna do zrozumienia. Będzie mocnym ciosem w ludzi ją wspierających w ostatnim czasie. Nie wiem, czy to zrozumieją - komentuje na Twitterze publicysta "Rzeczpospolitej", Wojciech Tumidalski.

- Prezes Gersdorf nie abdykowała. Na podstawie art. 14.2 ustawy o SN wskazała sędziego, który ma ją zastępować podczas ewentualnej nieobecności. Nie zaczęła więc niekonstytucyjnych negocjacji z PAD [prezydentem Andrzejem Dudą - red.], tylko przygotowuje się na to, że ktoś uniemożliwi jej pełnienie funkcji. Nic się nie zmienia i nadal trzeba iść bronić sądów. Minister Mucha zinterpretował decyzję Prezes Gersdorf jak chciał - skomentował z kolei sprawę prof. Marcin Matczak.

Onet: to może być efekt poufnej umowy

Według informacji portalu Onet, nazwisko Iwulskiego zostało nieformalnie uzgodnione między Gersdorf a ludźmi prezydenta.

- To nie był przypadek. Chodziło o to, żeby nie było dwóch prezesów, bo wtedy byłby chaos. W ten sposób prezes jest jeden, a Gersdorf i Duda wyszli z twarzą, bo każde zastosowało swoje przepisy do jego zatwierdzenia — powiedział Onetowi jego stały, sprawdzony informator w obozie władzy.

Jak wyjaśnia portal, Małgorzata Gersdorf zastosowała standardową procedurę wskazania swego zastępcy na czas nieobecności. Natomiast Andrzej Duda uznał, że dotychczasowa I Prezes SN jest już emerytką i potrzebny jest przejściowy szef SN do czasu wyboru nowego prezesa.

- W ten sposób Duda wybrnął  z kłopotu jaki miał ze znalezieniem kandydata na tymczasowego prezesa — sędziowie SN odmawiali mu, uznając, że prezesem jest Gersdorf. Iwulski nie mógł odmówić, wszak podjął się tego zadania w uzgodnieniu z Gersdorf - twierdzi Onet.

Józef Iwulski

Józef Iwulski urodził się 14 marca 1952 r. we Wrocławiu.

Studia prawnicze odbywał w latach 1972–1976 na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego. Po ukończeniu aplikacji sądowej, w latach 1978–1986 był asesorem, a następnie sędzią w Sądzie Rejonowym dla Krakowa-Podgórza i dla Krakowa-Krowodrzy w Krakowie. Orzekał w sprawach rodzinnych, karnych i cywilnych oraz pełnił funkcję przewodniczącego Wydziału cywilnego.

W okresie od 1986 do 1990 r. był sędzią Sądu Wojewódzkiego w Krakowie, od marca 1990 r. wiceprezesem tego Sądu. Był wizytatorem do spraw pracy oraz orzekał w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.

Od 1 lipca 1990 r. jest sędzią Sądu Najwyższego i orzeka w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych. Od 2014 r. pełnił funkcję przewodniczącego Wydziału III tej Izby.

Z dniem 18 sierpnia 2016 r. został powołany na stanowisko prezesa Sądu Najwyższego, kierującego pracami Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych.

W latach 1980–1981 był wiceprzewodniczącym Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Sądzie Wojewódzkim w Krakowie. Brał czynny udział w pracach Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych „Solidarności”.

W okresie dwóch kadencji w latach 1994–2002 był członkiem Krajowej Rady Sądownictwa, od 1998 r. jej wiceprzewodniczącym.

Specjalizuje się w prawie pracy, ubezpieczeń społecznych i prawie cywilnym procesowym. W tych dziedzinach jest współautorem kilku komentarzy, m.in. komentarza do Kodeksu pracy, Kodeksu postępowania cywilnego i Prawa o ustroju sądów powszechnych oraz autorem kilkudziesięciu opracowań, artykułów i glos.

W 2002 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Źródło: sn.pl

Przypomnijmy, iż we wtorek 3 lipca wchodzą w życie przepisy nowej ustawy o Sądzie Najwyższym na mocy których sędziowie SN, którzy ukończyli 65 lat i nie złożyli oświadczenia o woli dalszego orzekania, mają przejść w stan spoczynku. Przepisy mają też również zastosowanie do Pierwszego Prezesa SN (zgodnie z Konstytucją jej kadencja kończy się w 2020 roku). Zgodnie z ustawą obecni sędziowie mogą zadeklarować Prezydentowi RP chęć dalszego zajmowania stanowiska. Obecna prezes SN, prof. Małgorzata Gersdorf, nie skorzystała z tej możliwości.

Czytaj także: Poseł PiS: Gersdorf wybrała drogę konfrontacyjną

Prezydent Andrzej Duda oświadczył we wtorek, iż nie będzie żadnej decyzji w sprawie I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf. Z wypowiedzi publicznych prezydenckich ministrów wynikało, że postanowieniem prezydenta prezes SN Małgorzata Gersdorf zostanie przeniesiona w stan spoczynku. - Nie ma żadnej decyzji ws. prezes Gersdorf i nie będzie, dlatego że ustawa przesądza tę sprawę jednoznacznie. Tam jest wprost podany termin, kiedy Pani Prezes przechodzi w stan spoczynku, to wszystko - oświadczył prezydent.

Czytaj także: Tomasz Pietryga: Prezydent nie odwoła Gersdorf

W poniedziałek Komisja Europejska wszczęła postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, wysyłając do Polski wezwanie do usunięcia uchybienia dotyczące ustawy o Sądzie Najwyższym. KE uważa, że przepisy obniżające wiek emerytalny sędziów SN naruszają zasadę niezależności sądownictwa, w tym zasadę nieusuwalności sędziów, a tym samym Polska nie wypełnia swoich zobowiązań wynikających z art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej w związku z art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej. Finałem wszczętej procedury może być skarga do Trybunału Sprawiedliwości UE. Jeśli ten podzieliłby stanowisko Komisji, Polska musiałaby sporne przepisy zmienić.

 

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL