Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sšdownictwo

Handel ludźmi to także nielegalne adopcje

AdobeStock
GroŸny proceder handlu ludŸmi. W 2017 r. doszło do kilkudziesięciu nielegalnych adopcji.

Na jaw wychodzi coraz więcej przypadków handlu dziećmi oraz nielegalnych adopcji. Ogłoszenia o noworodkach traktowanych jak towar i wystawianych na sprzedaż wychwytujš policjanci, organizacje społeczne i sami internauci. W poprzednich latach stwierdzono najwyżej kilka przestępstw nielegalnej adopcji, w ubiegłym roku – kilkadziesišt.

– W sytuacji, kiedy dzieci do adopcji jest mniej, a problem niepłodnoœci, chociaż dotyczy nawet co czwartej pary, jest marginalizowany, istnieje zagrożenie, że zjawisko handlu dziećmi będzie się nasilać – mówi „Rzeczpospolitej" Monika Jagodzińska, dyrektor Oœrodka Adopcyjnego TPD w Warszawie.

30 tys. za dziecko

Wstrzšsajšcy przypadek wyszedł na œwiatło dzienne kilka dni temu na Pomorzu.

– Kobieta w cišży zamieœciła w internecie ogłoszenie, w którym wystawiła na sprzedaż swoje nienarodzone dziecko.

– Zgłosiła się para z zagranicy, ustalono stawkę za dziecko – 30 tys. zł – mówi Renata Legawiec z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

By nie wzbudzać podejrzeń, ciężarna kobieta i jej partner przenieœli się na drugi koniec Polski. Po narodzinach dziecko zgłoszono w urzędzie, a kupujšcy podał, że jest jego ojcem. – Para przekazała 15 tys. zł, resztę miała zapłacić, gdy biologiczna matka zrzeknie się praw – mówi Renata Legawiec. Cała czwórka ma dziœ zarzuty handlu ludŸmi, a para kupujšca noworodka odpowie też za poœwiadczenie nieprawdy.

Rodzice, którzy chcieli sprzedać dziecko, to tzw. normalni ludzie, niepochodzšcy z marginesu – twierdzš œledczy. – Nie mieliœmy warunków do wychowania – tłumaczyli.

Jaka jest skala takich nielegalnych transakcji, z dzieckiem traktowanym jak towar?

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2017 r. stwierdzono 61 nielegalnych adopcji (przestępstw z art. 211a kodeksu karnego). To przypadki, w które angażowali się poœrednicy. Dla porównania w 2016 r. ujawniono dwa takie czyny, a w 2015 r. – żadnego. W 2014 r. – dziewięć. Za każdš z liczb kryje się ludzkie życie.

Kiedy na sprzedaż dziecka umawiajš się dwie strony (bez poœredników), a wyjdzie to na jaw, dostajš zarzuty handlu ludŸmi. Ile takich przestępstw dotyczy dzieci – nie wiadomo, policyjne statystyki tego nie wyodrębniajš.

Jednak œledczy przyznajš, że takie szokujšce zachowania majš miejsce. Identycznš sprawę z tš z Pomorza ujawniono w 2016 r. w Wielkopolsce. Tyle że handel dotyczył dziecka, które już się urodziło. Mechanizm był podobny.

– Tam również mężczyzna z pary, która chciała kupić dziecko, podał, że jest jego ojcem. Jednak urzędnik stanu cywilnego nabrał wštpliwoœci i wezwał policję – wspomina Michał Grzelec, naczelnik Wydziału do Walki z Handlem LudŸmi KGP, który wykrywa takie przypadki.

Sukcesy na tym polu majš także policjanci z pionów ds. cyberprzestępczoœci, które sš w komendach wojewódzkich oraz w Komendzie Głównej.

– Monitorujemy internet pod kštem ogłoszeń wskazujšcych na proceder sprzedaży dzieci. Sygnały przekazujš nam również administratorzy portali, sieci Dyżurnet, i wyczuleni na takie anonse internauci – mówi Dominik Rozdziałowski, dyrektor Biura do Walki z Cyberprzestępczoœciš KGP.

Oferty brzmiš np. tak: „Oddam dziecko po urodzeniu", „Dziewczynka do adopcji", „Szukamy do adopcji". Sprawcy, choć się maskujš, często sš ustalani. – Podejmujemy czynnoœci w tzw. trybie niecierpišcym zwłoki, bo tu nie można czekać. W każdej chwili może dojœć do sprzedaży dziecka i np. wywiezienia go za granicę – zaznacza dyr. Rozdziałowski.

Za duże wymagania?

Metoda, po jakš sięgnęły m.in. pary z Pomorza, jest często stosowana. – W innej wersji żona uznaje rzekomo pozamałżeńskie dziecko męża – mówi dyr. Jagodzińska i przestrzega. – Takie sytuacje prędzej czy póŸniej się wydajš, na przykład kiedy u dziecka konieczny jest jakiœ zabieg. Nie mówišc o tym, że warto się zastanowić, jak wytłumaczyć już dorosłej córce i synowi, że zostali kupieni za pienišdze – zaznacza dyr. Jagodzińska.

Dlaczego pary wybierajš drogę na skróty, sięgajšc po rozwišzania odrażajšce moralnie i sprzeczne z prawem?

– Rodzicielstwo adopcyjne reprezentuje interes dziecka, dlatego kandydatom na rodziców stawia się pewne wymogi – tłumaczy Monika Jagodzińska. Muszš być małżeństwem, posiadać stały dochód, dach nad głowš. Nie mogš to być osoby karane. – NajwyraŸniej sš ludzie uznajšcy, że to zbyt wielkie wymagania – komentuje dyr. Jagodzińska.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL