Sądownictwo

Adam Bodnar: Projekt o SN to zła zmiana dla obywatela

Adam Bodnar
Fotorzepa, Robert Gardziński
- To jest tak, jakbyśmy mieli lekarza internistę, który nagle chce dokonywać zabiegu na otwartym sercu i wcześniej nie skonsultuje się z kardiologami, nie umyje rąk - ocenił projekt PiS o Sądzie Najwyższym Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

W środę wieczorem na stronach Sejmu został opublikowany projekt PiS dotyczący Sądu Najwyższego, który przewiduje m. in. trzy nowe izby SN, zmiany w trybie powoływania sędziów SN i umożliwienie przeniesienia obecnych sędziów SN w stan spoczynku. Projekt zakłada, że "z dniem następującym po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy sędziowie SN, powołani na podstawie przepisów dotychczasowych, przechodzą w stan spoczynku, z wyjątkiem sędziów wskazanych przez Ministra Sprawiedliwości.

- To jest zmiana, która spowoduje, że wymiar sprawiedliwości zostanie podporządkowany politykom - powiedział w TVN24 Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

- Sądy są najważniejszym mechanizmem ochrony naszych praw i wolności. Do sądów się zwracamy, kiedy państwo nam zagraża, kiedy chcemy rozstrzygnąć różnego rodzaju kłopoty. Sądy, żeby należycie wykonywały swoją funkcję obrońcy praw, muszą być niezależne - dodał.

RPO uważa, że złożony projekt jest chyba autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości. - Tam jest jeden fragment dotyczący postępowań dyscyplinarnych, gdzie jest akurat cytowana książka, którą redagowałem razem z Piotrem Kubaszewskim. Jestem w stanie się założyć, że ci posłowie, którzy się podpisali sami z siebie na tę książkę nie trafili, żeby uzasadnić jedną z tez, w tym projekcie - skomentował.

- To był projekt ministerialny moim zdaniem. Tylko ministerstwo dobrze wie, że gdyby to był projekt ministerialny, to musi przechodzić przez wszystkie procedury - dodał.

Więcej: TVN24

Źródło: TVN24

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL