Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o polityce

Bochniarz: Czas na odważne decyzje

Fotorzepa, Jerzy Dudek

W marcu œwiętowaliœmy 60-lecie podpisania traktatów rzymskich. To niezwykły okres w Europie: względnego spokoju i pokoju, najszybszego wzrostu gospodarczego, rewolucji Solidarnoœci w Polsce, zburzenia muru berlińskiego, zakończenia zimnej wojny, wprowadzenia euro. Unia Europejska stała się dobrym miejscem do życia.

Pozytywny bilans 60 lat, a w przypadku Polski 13 lat członkostwa w Unii, nie przysłania problemów. Wyzwań jest dużo. Ale tym bardziej to nie czas, aby użalać się nad sobš, tylko walczyć o siebie. Teraz ważna jest debata publiczna na temat przyszłoœci Wspólnoty i miejsca Polski w Europie oraz wejœcia do strefy euro. I apeluję do wszystkich œrodowisk politycznych i gospodarczych, do partnerów społecznych, do rzšdu o prawdziwš, uczciwš, opartš na argumentach merytorycznych debatę.

Jestem zdecydowanš zwolenniczkš przynależnoœci Polski do strefy euro i z powodów gospodarczych, i z powodów politycznych. UE wielu – de facto dwóch – prędkoœci staje się faktem. I nie ma co się temu przeciwstawiać, skoro 19 członków UE już jest w strefie euro, a Węgry i Czechy zadeklarowały jego przyjęcie. Polska pozostanie jedynym krajem Grupy Wyszehradzkiej bez takiej deklaracji. Gotowy jest plan wzmocnienia strefy, niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania wspólnej waluty: unia bankowa, wspólne zarzšdzanie gospodarcze, wspólny budżet. I z tego powstanie naturalne twarde jšdro UE!

A Polska tylko gada albo protestuje. W grudniu 2012 r. Konfederacja Lewiatan opublikowała list otwarty do ówczesnego premiera Donalda Tuska, z apelem o wyznaczenie drogi Polski do strefy euro. Minęło pięć lat, sytuacja w Polsce w sprawie euro w ogóle się nie zmieniła. Nie ma już nawet pełnomocnika rzšdu ds. euro, nie ma aktualnych analiz skutków czy scenariuszy dojœcia. Nie ma konstytucyjnej możliwoœci przyjęcia nowej waluty. Obecny rzšd stawia warunki zaporowe: możemy rozważać euro po osišgnięciu 85 proc. PKB Niemiec, a to wedle ostrożnych wyliczeń może nastšpić ok. 2070 roku.

Tymczasem bez przyjęcia euro polska gospodarka, obywatele, przedsiębiorcy stracš. Biznes tworzy ponad 72 proc. PKB, udział handlu zagranicznego w PKB stale roœnie: z poziomu 65 proc. w 2004 r. do 85 proc. w 2016 r., a ponad 80 proc. tych operacji rozliczane jest właœnie w euro. To kluczowy argument. Zabezpieczyłoby to transakcje, pozwoliło na uniknięcie ryzyk kursowych, zapewniło stabilniejszy rozwój polskich firm. Przyjęcie euro to także zwiększenie atrakcyjnoœci inwestycyjnej Polski oraz zwiększenie konkurencyjnoœci gospodarki, a w konsekwencji obniżenie stopy bezrobocia i wzrost inwestycji.

Musimy zaczšć działać, a nie tylko udawać. Nie straszyć euro, tylko rzetelnie analizować skutki jego przyjęcia, dšżyć do szybkiego spełnienia kryteriów. To wymaga debaty, planu i dšżenia do konsensusu oraz wskazania celów polskiej polityki zagranicznej i gospodarczej na kolejne pięć–siedem lat, bo Polska poza mocno zintegrowanš Europš, na marginesie Wspólnoty, będzie osamotniona. Š?

Autorka jest prezydentem Konfederacji Lewiatan, przewodniczšcš Rady Dialogu Społecznego

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL