Rząd PiS

PiS pokaże, że PO zostawiło kraj w ruinie

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Szereg zaniedbań i nieprawidłowości dotyczących polskiej armii, specsłużb, wykorzystania środków unijnych oraz sieć układów ma pokazać wielki audyt przygotowany przez PiS.

Raport otwarcia, będący podsumowaniem ośmiu lat rządów Platformy Obywatelskiej, leży już na biurku premier Beaty Szydło. Według informacji „Rzeczpospolitej" wyłania się z niego ponury, a momentami przestępczy obraz Polski z czasów rządów koalicji PO–PSL.

– Pokażemy Polakom, w jakim stanie przejęliśmy kraj i jakie karygodne zaniedbania popełniła, niekiedy celowo, poprzednia ekipa – zapowiada w rozmowie z nami osoba z otoczenia szefowej rządu.

Jak podkreśla, audyt ma pokazać prawdziwy stan państwa, który „mówiąc wprost, jest bardzo zły, by nie powiedzieć katastrofalny".

– Nie myliliśmy się, twierdząc w kampanii, że w wielu dziedzinach Polska jest w kompletnej ruinie. Ten audyt to potwierdził. Zaniedbania widać w armii, służbach specjalnych i roztrwonionych pieniądzach na inwestycje – zaznacza jeden z czołowych polityków w rządzie PiS.

Podsumowania rządów poprzedników zrobiły wszystkie ministerstwa. Początkowo PiS zamierzało zaprezentować raport w piątek podczas podsumowania stu dni swoich rządów, ale ze względu na medialne zamieszanie, wynikające m.in. z ujawnienia dokumentów znalezionych w domu Czesława Kiszczaka, odłożono to w czasie.

– Na pewno zrobimy to w ciągu najbliższych kilku dni – zapewnia jednak nasz rozmówca. Dodaje, że na największe zaniedbania wskazują resorty obrony, spraw wewnętrznych, rozwoju (dawniej gospodarki), finansów, sprawiedliwości i gospodarki morskiej.

Z audytu resortu obrony wynika m.in., że zdolności obronne polskiej armii są iluzoryczne. PiS wytknie poprzednikom zbyt szybkie nominacje na najwyższe stopnie w armii oraz powolną modernizację, a także niekorzystne z punktu widzenia interesu polskiego przemysłu zbrojeniowego przetargi, jak choćby na francuskie caracale.

Ministerstwo Sprawiedliwości zdecydowanie negatywnie ocenia strategiczne cele swoich poprzedników. W raporcie podnosi także problem ogromnej biurokracji.

Raport otwarcia odnosi się również do gospodarki morskiej. Pada w nim zarzut umyślnych zaniedbań w zakresie żeglugi śródlądowej, którą za rządów PO–PSL miało zajmować się jedynie sześć osób. W rezultacie sieć rzeczna na Odrze i Wiśle w praktyce nie istnieje, a rozmowy z Komisją Europejską w sprawie przekopania Mierzei Wiślanej przeciągały się w nieskończoność.

Według naszych rozmówców audyt ma też pokazać sieć szkodzących Polsce polityczno-biznesowych powiązań oraz wręcz patologie w funkcjonowaniu służb specjalnych.

Tezy stawiane w raporcie nie dziwią byłego wiceministra zdrowia, a dziś szefa Klubu PO Sławomira Neumanna.

– Jest to odwet polityczny, który z rzeczywistością niewiele ma wspólnego. Sto dni rządu PiS pokazały kłamstwa i puste obietnice. Tym audytem rząd będzie się starał zwalić winę na nas, ale tego wyborcy na pewno nie kupią – zapewnia Neumann w rozmowie z „Rzeczpospolitą".

Diagnoza państwa ma być jednym z tematów posiedzenia Komitetu Politycznego PiS, który po raz pierwszy od sformowania rządu zbierze się w piątek wieczorem. Jak twierdzą członkowie władz partii, ma to być okazja do podsumowania pierwszych stu dni, ale także do dyskusji nad porażką wyborczą w Radomsku, zwłaszcza że wielkimi krokami zbliżają się wybory uzupełniające do Senatu na Podlasiu.

Źródło: Rzeczpospolita
UKRYJ KOMENTARZE KOMENTARZE RP.PL KOMENTARZE FACEBOOK

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL