Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Rynek pracy

Znaleźć sposób na pracownika

123RF
Firmy liczą, że unikną podwyżek płac, a kandydatów do pracy przyciągną etatem i lepszą ofertą benefitów.

Ponad połowa firm sięgnęła w ciągu minionego roku po nowe (dla nich) metody poszukiwania pracowników. Rosnące trudności z pozyskaniem kandydatów do pracy skłaniały najczęściej do publikacji ofert na portalach rekrutacyjnych i zachęcania pracowników, by polecali odpowiednich ludzi – wynika z majowej edycji badania planów pracodawców, które instytut badawczy agencji zatrudnienia Randstad przeprowadza na próbie tysiąca pracodawców.

Wielu z nich rozwija też pakiety świadczeń pozapłacowych, czyli benefitów, chcąc w ten sposób zwiększyć lojalność załogi i skuteczniej zabiegać o kandydatów do pracy. Tym bardziej że prawie sześciu na dziesięciu pracodawców ocenia, że potencjalni pracownicy (w tym szczególnie młode pokolenia) mają coraz wyższe wymagania pozapłacowe.

Lepszy pakiet benefitów i nowe metody poszukiwania kandydatów do pracy są konieczne w sytuacji, gdy chęci do zwiększania zatrudnienia w polskich firmach nie maleją.

Wymuszone podwyżki

Od dwóch lat utrzymuje się ponad 30-proc. odsetek chętnych do rekrutacji nowych pracowników, przy spadku udziału firm planujących zwolnienia. Obecnie to zaledwie 5 proc. – najmniej w historii badania, podczas gdy 34 proc. pracodawców (a wśród dużych przedsiębiorstw co drugie) planuje wzrost zatrudnienia w kolejnych sześciu miesiącach.

Tym planom sprzyja optymizm pracodawców dotyczący już nie tylko ich biznesu, ale również całej gospodarki (25 proc. oczekuje jej wzrostu), co wpływa na chęć do zwiększania zatrudnienia. Chęci do podnoszenia wynagrodzeń są teraz mniejsze – po podwyżkach, które jesienią ub.r. planowała w kolejnym półroczu rekordowa grupa (44 proc.) firm, na kolejną falę wzrostu wynagrodzeń szykuje się znacznie mniej, bo 24 proc. pracodawców.

– W minionym półroczu, od końca listopada, płace podwyższyło 58 proc. firm, to rekordowo dużo – podkreśla Katarzyna Gurszyńska z Randstad. Nie dziwi jej, że większość pracodawców (71 proc.) zakłada, że utrzyma obecny poziom wynagrodzeń.

– Jest to jednak trochę myślenie życzeniowe – ostrzega Grzegorz Baczewski, zastępca dyrektora generalnego Konfederacji Lewiatan. Według niego sytuacja na rynku pracy może wymusić dalszy wzrost wynagrodzeń w nadchodzących miesiącach. Sprzyja temu malejące bezrobocie, które w kwietniu spadło do 7,7 proc. (po oczyszczeniu z czynników sezonowych nawet do 7,5 proc. – przypomina Baczewski), a według Eurostatu wynosi zaledwie 5,3 proc.

Zaskoczeni pracodawcy

– W takiej sytuacji trudno się spodziewać stabilizacji płac. Przeciwnie, w kolejnych kwartałach będą one coraz szybciej rosły, gdyż wysoki popyt na pracowników napotka na zmniejszającą się ich podaż – przewiduje ekspert Konfederacji Lewiatan. Przypomina, że jesienią firmy staną przed kolejnym wyzwaniem związanym ze stabilnością zatrudnienia – obniżką wieku emerytalnego, która może skłonić do odejścia z rynku pracy nawet 300 tys. pracowników.

Tymczasem polscy pracodawcy nadal są zaskoczeni nową rzeczywistością na rynku pracy. Widać to w badaniu Randstad; choć firmy nieźle się orientują w oczekiwaniach pozapłacowych kandydatów do pracy, to rzadko są gotowe je spełnić. O ile kandydatom najbardziej zależy na opiece medycznej i kartach sportowych, o tyle w ramach benefitów najczęściej dostają udział w szkoleniach i firmowy sprzęt (głównie telefon komórkowy).

Lepiej sobie radzą zagraniczni inwestorzy, których nie zniechęca „rynek pracownika". Agata Mężyńska, ekspertka Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, podkreślała, że PAIH pozyskała w 2017 roku już 32 nowe inwestycje generujące niemal 7 tys. nowych miejsc pracy, tj. o 27 proc. więcej niż przed rokiem.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL