Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Osamotnieni bez euro

Adobe Stock
Rumunia, Bułgaria i Chorwacja chcš do Eurolandu. Kraje z własnš walutš będš w Unii na marginesie.

Dziewięć krajów UE – grubo ponad jedna czwarta gospodarki i ludnoœci całej Wspólnoty – pozostaje dziœ poza strefš euro. – To grupa, z którš wszyscy w Unii muszš się liczyć – przyznaje w rozmowie z „Rzeczpospolitš" Daniel Gros, dyrektor prestiżowego brukselskiego instytutu CEPS.

Ale dni takiego układu sš już policzone. Rumuński rzšd premier Vioricy Dancili właœnie zapowiedział, że do końca roku przyjmie szczegółowy plan przystšpienia kraju do strefy euro. Wczeœniej to samo zrobiła Chorwacja. A Bułgaria za parę miesięcy przystšpi do europejskiego mechanizmu walutowego, dwuletniego przedsionka przed przyjęciem wspólnej waluty. Pierre Moscovici, komisarz UE ds. walutowych, już obiecał, że to właœnie Bułgarzy jako następni zostanš przyjęci do Eurolandu.

Za niespełna rok, 29 marca 2019 r., poza Uniš znajdzie się zaœ Wielka Brytania. A to największy z unijnych krajów, które pozostajš przy własnej walucie.

Gdy to wszystko się wydarzy, euro nie będzie już używać tylko pięć państw UE: poza Polskš także Szwecja, Dania, Czechy i Węgry. To ledwie jedna szósta ludnoœci Unii i jedna ósma jej gospodarki.

– Te kraje znajdš się na marginesie Wspólnoty, Polska nie ma potencjału, aby przejšć od Wielkiej Brytanii rolę adwokata państw z własnš walutš – uważa Gros.

Na tym nie koniec zmiany równowagi w Unii. Szwecja i Dania poważnie rozważajš bowiem przystšpienie do kluczowego elementu struktury Eurolandu – unii bankowej (mogš do niej wchodzić kraje spoza strefy euro).

– Taki krok miałby i dla Polski sens, bo większoœć działajšcych w niej banków wywodzi się z zachodniej Europy. System finansowy byłby oparty na pewniejszych podstawach – mówi „Rzeczpospolitej" Zsolt Darvas, ekspert Instytutu Bruegla w Brukseli. Jego zdaniem już teraz niektóre decyzje gospodarcze w Unii sš podejmowane w gronie ministrów finansów państw strefy euro (tzw. Eurogrupa), a potem jedynie zatwierdzane przez całš Radę UE (Ecofin).

– Strefa euro jest dziœ zbudowana na solidnych podstawach i zapewnia osłonę przed kryzysem finansowym. A te mogš znienacka uderzyć nawet w kraje o stabilnej gospodarce. Radziłbym Polsce przystšpić do strefy euro – mówi Gros.

Podobnie jak czeski i węgierski, polski rzšd nie ma jednak takich planów. Musiałby zresztš wczeœniej zmienić nastawienie opinii publicznej: 57 proc. Polaków jest przeciw przyjęciu euro, a tylko 36 proc. za.

Czytaj także:

 - Stanisław Gomułka "Euro: o czym trzeba pamiętać"

- Andrzej Sławiński  "Strefa euro: Syndrom Corteza"

- Janusz Jankowiak "Europa to wspólnota i solidarnoœć"

- Witold Orłowski "Apel o euro"

- Robert Gwiazdowski "Waluta polityczne"

- Grzegorz Kołodko "Szóste kryterium, czyli euro a sprawa polska"

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL