Podatki

Zmiana kwoty wolnej od podatku: lepiej rozliczyć się z małżonkiem

123RF
Najlepiej zarabiający tracą na zmianach kwoty wolnej. Sposobem, by tego uniknąć, może być wspólne rozliczenie.

1 stycznia 2018 r. po raz kolejny zmienia się kwota wolna od podatku. Zyskają na tym osoby najmniej zarabiające. Skorzystają przede wszystkim ci, których dochody nie przekroczą w trakcie całego roku kwoty 8 tys. zł. Efekt będzie taki, że nie zapłacą w ogóle daniny do urzędu skarbowego. Kwota zmniejszająca podatek wyniesie dla nich 1440 zł.

Jednak zmiany te będą obowiązywać w rozliczeniu za 2018 r. W 2017 r. całkowicie wolna od podatku jest kwota 6,6 tys. zł.

Niższy podatek zapłacą również osoby o dochodach między 8 tys. a 13 tys. zł rocznie (w rozliczeniu za 2017 r. jest to kwota między 6,6 tys. a 11 tys. zł). W tym przedziale kwota zmniejszająca podatek będzie miała charakter degresywny (czyli malejący wraz ze wzrostem podstawy obliczenia podatku) i wynosić będzie od 1440 do 556,02 zł.

Podwójna kwota wolna

Nic nie zmieni się dla osób uzyskujących roczne dochody w przedziale 13 tys. – 85,5 tys. zł. Nadal będą korzystać z kwoty zmniejszającej 556,02 zł, tak jak w 2017 r. i wcześniejszych latach.

– Kwota wolna zmienia się już po raz drugi. Jednak podobnie jak rok wcześniej, zyska na tym jedynie wąska grupa najmniej zarabiających podatników i będą to niewielkie korzyści – mówi doradca podatkowy Andrzej Sadowski.

Z drugiej strony duża grupa podatników musi się przygotować na podwyżkę PIT, wynikającą ze zmniejszenia kwoty wolnej. Na zmianie przepisów stracą zarabiający powyżej 85,5 tys. zł. Przy dochodach pomiędzy 85,5 tys. zł a 127 tys. zł rocznie kwota zmniejszająca podatek będzie malała od 556,02 zł aż do zera. Z kolei zarabiający powyżej 127 tys. zł w ogóle nie będą mieli kwoty wolnej.

Wielu osobom będzie się opłacało rozliczenie z małżonkiem. To dlatego, że zgodnie z ustawą o PIT przy wspólnym rozliczeniu podatek oblicza się w podwójnej wysokości od połowy łącznych dochodów męża i żony. Może to być korzystne dla osób, które zarabiają ponad 127 tys. zł rocznie i przy samodzielnym rozliczeniu nie będą mogły w ogóle uwzględnić kwoty wolnej. Jeśli ich małżonek nie zarabia lub jego dochody mieszczą się w niższym progu, nie stracą na zmianie przepisów.

Przykład: Pan Antoni ma roczne dochody 140 tys. zł. Jego żona nie uzyskała żadnych dochodów. Jeśli pan Antoni rozliczy się sam, nie skorzysta z kwoty wolnej. Zapłaci blisko 33 tys. zł podatku. Przy wspólnym zeznaniu małżonkowie obliczą podatek od połowy łącznych dochodów, czyli od 70 tys. zł. Będzie im przysługiwać podwójna kwota wolna, czyli 2 x 3091 zł. Podatek wyniesie ok. 24 tys. zł. Zyskają więc ok. 9 tys. zł.

Podobny efekt osiągną osoby, które złożą wspólny PIT z samotnie wychowywanym dzieckiem. Również w tym przypadku podatek oblicza się w podwójnej wysokości od połowy dochodów, co oznacza możliwość skorzystania z podwójnej kwoty wolnej.

Rozliczenie z małżonkiem może być też korzystne przy niższych zarobkach, np. w przypadku studentów lub osób, których tylko niektóre dochody są opodatkowane według skali.

Przykład: Pani Ewa zarabia 14 tys. zł rocznie, a jej mąż nie miał w ogóle dochodów opodatkowanych według skali. Przysługująca jej kwota wolna wynosi 3091 zł. Zapłaci ok. 1,9 tys. podatku. Wspólne rozliczenie powoduje, że podatek oblicza się w podwójnej wartości od połowy ich wspólnego dochodu, czyli od kwoty 7 tys. zł. To mniej niż kwota wolna wynosząca 8 tys. zł, więc nie zapłacą w ogóle podatku. Zyskają ok. 1,9 tys. zł.

Nie wszyscy będą jednak mogli skorzystać na wspólnym zeznaniu podatkowym. Osobom najlepiej zarabiającym rozliczenie z małżonkiem nie przyniesie żadnych korzyści, nawet gdy ten nie ma dochodów.

Przykład: Pan Michał zarabia rocznie 300 tys. zł. Nie przysługuje mu w ogóle kwota wolna. Nawet gdy rozliczy się wspólnie z niepracującą żoną, to podatek będą musieli obliczyć w podwójnej wysokości od kwoty 150 tys. zł, od której także nie ma kwoty wolnej.

Andrzej Sadowski przypomina, że przez wiele lat kwota wolna od podatku była jednakowa dla wszystkich i wynosiła 3091 zł niezależnie od poziomu zarobków. Teraz jest zróżnicowana w zależności od dochodów. Co więcej, każdy podatnik będzie musiał wyliczyć ją indywidualnie już po zakończeniu roku podatkowego. W praktyce oznacza to zwiększone ryzyko pomyłki.

Podatnicy uwzględnią zmiany kwoty wolnej po raz pierwszy w rozliczeniu PIT za 2017 r., które należy złożyć do końca kwietnia 2018 r. Z kolei w rozliczeniu za 2018 r. będzie obowiązywać już inna wysokość kwoty wolnej.

Ważne są warunki

Osoby, które chcą rozliczyć się wspólnie z małżonkiem, muszą pamiętać, że nie zawsze jest to możliwe. Trzeba spełnić określone warunki.

Po pierwsze, trzeba mieć dochody opodatkowane według skali podatkowej, czyli według stawek 18 i 32 proc. Oznacza to, że preferencja przysługuje tym, którzy wypełniają druk PIT-37 (m.in. dochody z pracy) lub PIT-36 (działalność gospodarcza).

Po drugie, należy pozostawać przez cały rok w związku małżeńskim. Oznacza to, że jeśli dana para wzięła ślub np. 19 sierpnia 2017 r., to wspólne zeznanie będzie mogła złożyć dopiero za 2018 r.

Po trzecie, konieczne jest pozostawanie przez cały rok we wspólności majątkowej.

Po czwarte, należy złożyć wniosek o wspólne opodatkowanie. W praktyce trzeba zaznaczyć odpowiednie pola w formularzu i złożyć podpis.

Po piąte, taki wniosek należy złożyć w terminie, czyli w przypadku zeznania za 2017 r. – do 30 kwietnia 2018 r. Złożenie PIT po terminie oznacza utratę prawa do preferencji.

Co istotne, wspólne rozliczenie nie przysługuje tym, którzy mają inne dochody opodatkowane stawką liniową 19 proc.

Z preferencji mogą też skorzystać wdowcy i wdowy. Przepisy mówią, że można złożyć wspólny PIT, jeśli związek małżeński został zawarty przed rozpoczęciem 2017 r., ale jeden z małżonków zmarł w trakcie roku oraz gdy śmierć współmałżonka nastąpiła po upływie roku podatkowego, ale przed złożeniem zeznania do urzędu skarbowego.

 

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL