Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Piłka nożna

Mecz towarzyski: Polska - Finlandia 5:0

PAP, Jakub Kaczmarczyk
Polska - Finlandia: 5:0. Selekcjoner dał odpoczšć kilku piłkarzom, chciał się przyjrzeć zawodnikom drugiego planu. Zmiennicy rozbili Finlandię aż 5:0
Finlandia słynie z narciarzy i hokeistów i po meczu we Wrocławiu z całš pewnoœciš nie zacznie nagle słynšć z piłkarzy. Wysokie zwycięstwo – aż 5:0 – nie powinno być jednak lekceważone i umniejszane. To œwietna postawa zawodników Adama Nawałki, który od pierwszej minuty wystawił skład raczej rezerwowy, słodowała, że rywale wyglšdali jakby Finowie przywieŸli do Wrocławia hokeistów i tuż przed meczem przebrali ich po raz pierwszy w stroje piłkarskie.
Kapitanem reprezentacji był w Wielkš Sobotę Kamil Glik i to on, a także Grzegorz Krychowiak, Arkadiusz Milik oraz Kamil Grosicki, byli jedynymi zawodnikami z najsilniejszego składu, na których selekcjoner postawił od pierwszej minuty we Wrocławiu. A jednak Polacy wygrali wyraŸnie, bezdyskusyjnie i całkowicie dominujšc nad rywalem. Coœ, co jeszcze kilka lat temu nie do pomyœlenia. By nasz drugi skład rezerwy tak swobodnie radził sobie z europejskim œredniakiem.
Co być może nawet ważniejsze, nie widać było jednak różnicy w sposobie gry. Nawałka zdołał już odcisnšć wyraŸne piętno na swoim zespole. Role rozpisane sš jasno, a dobór wykonawców nie zmienia tego, jak reprezentacja Polski dšży do tego, by mecz wygrać, jak go kontroluje, gdzie sš nasze najsilniejsze strony. Od jakiegoœ czasu Nawałka jest zresztš zdecydowanie bardziej odważny. Po zakończeniu zwycięskich eliminacji, w których zawsze zestawiał skład z dwoma defensywnymi pomocnikami, we wszystkich meczach towarzyskich zestraja drużynę bardziej ofensywnie.
Dokładnie tak samo było we Wrocławiu. W œrodku pola za odbiór i rozpoczynanie akcji odpowiedzialny był Krychowiak (po pierwszej połowie zmienił go Tomasz Jodłowiec), a przed nim znalazło się dwóch bardziej ofensywnie nastawionych pomocników – Filip Starzyński i Bartosz Kapustka. Szczególnie ten pierwszy pokazał się przeciwko Finlandii z bardzo dobrej strony.
To pomocnik Zagłębia Lubin – wypożyczony na tę rundę z belgijskiego Lokeren – strzelił zresztš najładniejszš bramkę tego popołudnia. Trafił na 3:0 w 32 minucie, po podaniu Pawła Wszołka. Przyjšł piłkę stojšc tyłem do bramki, obrócił się i uderzył z linii pola karnego wprost w przeciwległy róg bramki.
Starzyński jednak nie będzie oceniany przez Nawałkę wyłšcznie za piękne bramki – a za kreowanie gry. A to robił – oczywiœcie pamiętajšc o tym, że rywalem była Finlandia – naprawdę znakomicie. Jego kapitalne prostopadłe podanie Starzyńskiego (po tym jak piłkę odebrał Kapustka) do Grosickiego, który z kolei odegrał do Wszołka, zaowocowało drugim golem
Starszyński nie wyglšdał we Wrocławiu na piłkarza, który nie był w stanie przebić się w przeciętnej belgijskiej drużynie. A przecież jesieniš w Lokeren, po zaledwie dwóch miesišcach w nowym klubie, przestał w ogóle pojawiać się na boisku, nawet w roli statysty.
Starzyński wybrał powrót do Polski, by powalczyć o miejsce w kadrze na Euro. Inny bohater sobotniego popołudnia – Paweł Wszołek obrał innš drogę. Nie był w stanie zostać pierwszoplanowš postaciš w Sampdorii Genua, więc obrał kurs na najsłabszš drużynę włoskiej Serie A – Hellas Werona. Tam zresztš też poczštki miał trudne – jesieniš niemal nie pojawiał się na boisku. W tej rundzie należy już jednak do najważniejszych zawodników klubu, który będzie miał ogromne problemy by się we włoskiej najwyższej klasie rozgrywkowej utrzymać. Od grudnia Wszołek zaliczył w Weronie szeœć asyst.
Nawałka będzie po tym meczu miał przyjemny ból głowy. Walka o miejsce trwa w najlepsze. W œrodę œwietnie przeciwko Serbii zagrał Jakub Błaszczykowski, który był autorem jedynego gola spotkania, trzy dni póŸniej koncert dał jego zmiennik – Wszołek, który kończył mecz z dwoma golami i asystš.
Po raz kolejny okazało się też, jak wiele dla tej drużyny znaczy Kamil Grosicki. On strzelanie rozpoczšł – po asyœcie Artura Jędrzejczyka – i on też zakończył. Skrzydłowy Rennes wykorzystał fantastyczny przerzut Bartosza Salamona, wyprzedził obrońcę, minšł bramkarza i uderzył do pustej już bramki. To drugie trafienie było już ósmym golem Grosickiego w reprezentacji, a wszystkie te bramki zdobył gdy selekcjonerem był już Nawałka.
Podczas tego zgrupowania piłkarze mieli więcej obowišzków reklamowo-marketingowych niż czysto sportowych. Nawałka przeprowadził z zawodnikami zaledwie dwa treningi na boisku. A jednak passa meczów bez porażki została wydłużona już do siedmiu. Gdy następnym razem piłkarze spotkajš się ze swoimi trenerem presja przed mistrzostwami będzie już wręcz namacalna. 1 czerwca zagramy z Holandiš w Gdańsku, a szeœć dni póŸniej przeciwko Litwie w Krakowie. 24 godziny póŸniej zawodnicy i sztab trenerski założš garnitury, które przymierzali podczas tego zgrupowania, i wsišdš na pokład samolotu, który zawiezie ich do Francji. 12 czerwca na stadionie w Nicei zagramy w pierwszym naszym meczu na Euro z Irlandiš Północnš.
Po ostatnich występach oczekiwania zwišzane z reprezentacjš Polski rosnš jeszcze bardziej. Wyjœcie z grupy jest absolutnym planem minimum.

Polska - Finlandia 5:0 (3:0).

Bramki: 1:0 Kamil Grosicki (18), 2:0 Paweł Wszołek (20), 3:0 Filip Starzyński (32), 4:0 Paweł Wszołek (66), 5:0 Kamil Grosicki (85).

Żółte kartki: Polska - Kamil Glik; Finlandia - Kari Arkivuo

Polska: Artur Boruc (46. Przemysław Tytoń) – Artur Jędrzejczyk, Kamil Glik, Michał Pazdan, Jakub Wawrzyniak – Paweł Wszołek (86. Jakub Błaszczykowski), Grzegorz Krychowiak (46. Tomasz Jodłowiec), Bartosz Kapustka (79. Bartosz Salamon), Filip Starzyński (67. Piotr Zieliński), Kamil Grosicki – Arkadiusz Milik (63. Robert Lewandowski).

Finlandia: Lukas Hradecky – Kari Arkivuo, Paulus Arajuuri, Joona Toivio, Jere Uronen - Alexander Ring (83. Janne Saksela), Roman Eremenko (78. Thomas Lam), Tim Sparv, Perparim Hetemaj (46. Robin Lod) - Kasper Hamalainen (46. Rasmus Schuller), Joel Pohjanpalo (62. Teemu Pukki).

Sędzia: Hiroyuki Kimura (Japonia). Widzów: 42 068.

 

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL