Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Nowa konstrukcja dla Unii

materiały prasowe
Traktat musi wytyczać kompetencje centrum: reprezentację na arenie globalnej, regulację monopoli, budżet federalny i wspólnš politykę migracyjnš – pisze uczestnik konkursu Paderewski Academy.

Chociaż społeczne frustracje i wyobcowanie elit narastało w ostatnich latach, wygrana obozu Brexitu okazała się ostatecznym potwierdzeniem zmierzchu starego porzšdku. Jak mówi jednak chińskie przysłowie, kiedy wszystko pod niebem jest w chaosie, czas jest idealny – czas, by przemyœleć rolę Polski i nowš wizję polityki zagranicznej.

Pierwszym pęknięciem systemu międzynarodowego okazał się kryzys 2008 r. i narzucona przez tzw. Troikę (Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny, Międzynarodowy Fundusz Walutowy – red.) polityka cięć budżetowych, która zdławiła szansę na pobudzenie wzrostu, szczególnie w południowych krajach strefy euro. Kryzys migracyjny ukazał niejasne procesy decyzyjne w UE oraz słaboœć polityki bezpieczeństwa. Turecki szantaż o dostęp do unijnych rynków, cynicznie wykorzystujšcy uchodŸców jako broń, oraz technokratyczna postawa decydentów pozwoliły krytyce chwycić grunt. Brytyjskie referendum udowodniło, że przegranych neoliberalnego modelu globalizacji i integracji jest wystarczajšco dużo, by postawić się elitom. Musimy podejmować zdecydowane kroki wobec niepokojšcych ruchów mocarstwowej Ankary czy Moskwy karmišcej antyeuropejskie nastroje.

Porzšdki na podwórku UE

Z pewnoœciš UE wymaga nowej konstrukcji. Zasadne sš zarzuty o brak kontroli nad działaniami na najwyższych szczeblach, zarazem nie można przekreœlać projektu UE jako takiego. Idea zjednoczonej Europy jest gwarantem pokoju w naszej częœci œwiata. Często Unia była też narzędziem polskiej obrony przed nieczystš grš innych krajów.

Polska powinna wyjœć z propozycjš nowego traktatu unijnego opartego na bardziej demokratycznych mechanizmach i jasno wytyczonych kompetencjach centralnych: reprezentacji na arenie globalnej, regulacji aktywnoœci monopolistów, budżecie federalnym rekompensujšcym brak krajowej polityki monetarnej wewnštrz strefy euro (jak to sugeruje Joseph Stiglitz) czy wspólnš politykš migracji. Kluczowa jest czytelna przebudowa Komisji Europejskiej i EBC, instytucji będšcych pod wpływem finansowych grup interesu. Warto też forsować rozwišzania OECD Base Erosion Profit Shifting, jak sugeruje np. ekspertka Instytutu Globalnej Odpowiedzialnoœci Daria Żebrowska-Fresenbet, które pozwolš Polsce stać się liderem walki z rajami podatkowymi i przywilejami korporacji.

Nie powinniœmy pozwolić na federalizację UE wyłšcznie pod postaciš neokarolińskiej osi Paryż–Bruksela–Berlin, ale zadbać o zrównoważenie jej przez Wielkš Brytanię oraz całš wschodniš i południowš Europę. Szersza formuła to gwarancja uniknięcia marginalizacji. Bardzo ostrożny, a wręcz nieufny musi być stosunek Polski do krajów Grupy Wyszehradzkiej, które wiele razy dowiodły już, że zamiast Warszawy wybiorš Berlin lub Moskwę. Więcej sojuszniczej przychylnoœci możemy znaleŸć w Chorwacji czy Rumunii.

Dzisiejszy obszar kryzysowy wyraŸnie przesunšł się nad Morze Bałtyckie, gdzie rosyjska flota wykonuje niepokojšce manewry. Należy zdecydowanie odpowiedzieć na przyjazne gesty krajów nordyckich, szczególnie Szwecji, wspólnie podejmujšc się obrony akwenu Bałtyku przed zagrożeniami – także hybrydowymi – i otwierajšc szerszš kooperację.

Projekt konstrukcji jednolitej armii europejskiej zasilanej stałš składkš, sugerowany m.in. przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, również leży w naszym interesie. Pozwala na usamodzielnienie się Europy od USA i stanowi oœ integracji regionalnej. Podobnie powinniœmy postrzegać koncepcje stworzenia paneuropejskiego wywiadu.

Nasz stosunek do zagrożenia terrorystycznego powinien być chłodny. Fala islamskiego terroryzmu na Zachodzie nie ma zwišzku z uchodŸcami, ale jest pokłosiem fatalnej sytuacji niższych klas społecznych (często odległego pochodzenia imigranckiego), a także zaangażowania wojennego krajów oraz aktywnoœci sponsorowanych z regionu Zatoki Perskiej ekstremistów salafickich. Polska może zyskać w panikujšcej Europie dzięki silnym postulatom zakazu finansowania takiej działalnoœci i wprowadzenia surowych kar za propagowanie islamskiego ekstremizmu.

Złożony problem stanowi Ukraina, przed którš stoi wyzwanie dogłębnych reform. Koniecznie musimy uniknšć pokusy toksycznej relacji kolonialnej, opartej na postrzeganiu sšsiada jako rezerwuaru taniej siły roboczej i rynku zbytu do podbicia. Rosyjskie wpływy chętnie obrócš frustracje w agresywny nacjonalizm i radykalizm ukraiński. Przekażmy raczej know-how pułapek i sukcesów naszej transformacji, który może stać się produktem eksportowym również w przypadku Białorusi, coraz chętniej spoglšdajšcej na zagraniczne inwestycje i szukajšcej drogi reform z dala od kredytowej smyczy Rosji.

Znaczny niepokój budzi imperialna aktywnoœć Turcji oparta na doktrynie neoosmańskiej. Eksterminacja Kurdów na wschodzie kraju, udział w upadku Syrii i zacieœnianie sojuszu z Putinem każš nam ocenić Erdogana jako dyktatora o wrogich zamiarach, szczególnie umocnionego po nieudanym puczu wojskowych kół prozachodnich. W naszym interesie leży wspieranie dšżeń niepodległoœciowych Kurdów, szczególnie œmiałego eksperymentu Federacji Rożawy, poprzez ciepłe gesty dyplomatyczne oraz wsparcie techniczne w odbudowie. Multikulturowy, demokratyczny przyczółek kurdyjski może stanowić swoistš ziemię obiecanš dla rzesz uchodŸców, tym samym czynišc z Polski współtwórczynię nowego ładu na Bliskim Wschodzie.

Rozwinšć skrzydła

Warto zachować ostrożnoœć w relacjach ze œwiatowymi mocarstwami. Forsowana przez Waszyngton umowa TTIP stanowi gwarancję interesów największych korporacji i dlatego musi zostać odrzucona w każdym kształcie. Zarazem deklaracje Pekinu i jego wizja Nowego Jedwabnego Szlaku pozostajš na razie odległš perspektywš, którš powinniœmy weryfikować przez pryzmat wyzwań infrastrukturalnych. W planach azjatyckiego giganta Polska ma istotnš rolę, co stanowi dodatkowe zabezpieczenie przed ewentualnš rosyjskš inwazjš. Warto jednak pamiętać o znacznie bardziej długofalowej perspektywie i spokojnie rozwijać relacje handlowe oraz kulturalne.

Ambitna geopolitycznie Polska powinna ostatecznie przekroczyć przeklętš granicę finansowania pomocy rozwojowej na poziomie 0,1 proc. produktu narodowego brutto (OECD 2015). Powinna też otwierać nowe placówki dyplomatyczne i prowadzić aktywnš dyplomację ekonomicznš służšca nawišzywaniu trwałych relacji w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej. Korpus dyplomatyczny nie może skupiać się wyłšcznie na kwestiach konsularnych i polonijnych, ale powinien stanowić dynamiczny oœrodek białego wywiadu ekonomicznego i politycznego.

Tadeusz Koœciuszko, wybrany przez Sejm na patrona 2017 r., pisał niegdyœ: „pierwszy krok do zrzucenia niewoli to odważyć się być wolnym, pierwszy krok do zwycięstwa – poznać się na własnej sile". Skoro już dawno odważyliœmy się być wolnymi, musimy wreszcie umiejętnie ocenić naszš siłę i działać.

Autor jest absolwentem stosunków międzynarodowych SGH, prezesem nowej Fundacji Instrat, współpracownikiem Instytutu Globalnej Odpowiedzialnoœci i członkiem partii Razem. Artykuł powstał w ramach konkursu Paderewski Academy, którego celem jest promowanie wiedzy o sferze publicznej. „Rzeczpospolita" jest patronem medialnym projektu.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL