Muzyka

Marek Dusza rekomenduje nowe płyty na weekend

materiały prasowe
Krytyk Marek Dusza poleca nowe płyty: gwiazd r’n’b z Lauryn Hill na czele spiewających piosenki Niny Simone, duet naszych najlepszych gitarzystów Marka Napiórkowskiego i Artura Lesickiego oraz fortepianowe interpretacje piosenek Johna Lennona i The Beatles w wykonaniu fińskiego pianisty Iiro Rantali.

R'n'B

Lauryn Hill „Nina Revisited... A Tribute To Nina Simone", RCA/Sony, CD, 2015

Amerykańska wokalistka i autorka piosenek Lauryn Hill osiągnęła wielką popularność w latach 90. Najpierw w duecie Wyclefem Jeanem jako Fugees, a następnie solowym albumem „The Miseducation of Lauryn Hill" (1998). Płytę nagrodzono pięcioma statuetkami Grammy, a sprzedaż osiągnęła tylko w USA osiem milionów egzemplarzy. Po koncertowym albumie „MTV Unplugged No. 2.0" jej kariera załamała się. Lauryn Hill poświęciła się rodzinie. Niestety, za niezapłacone podatki w 2013 r. wylądowała w więzieniu na trzy miesiące. Po wyjściu została zaangażowana w nagranie soundtracku do filmu „What Happened, Miss Simone?". Miała nagrać tylko dwie piosenki wielkiej Niny, ale zrealizowała sześć. Razem z jazzowym pianistą była też producentką soundtracku. To było ważne dla niej przedsięwzięcie, bo Nina Simone niezmiennie inspiruje Afro-Amerykańskie dziewczyny do walki o swoją pozycję i pracy nad sobą. W nagraniu albumu „Nina Revisited... A Tribute To Nina Simone" wzięło udział wielu artystów. Temat otwierający zaśpiewała córka Lisa Simone, a producentem był Robert Glasper. Lauryn Hill śpiewa trzy kolejne piosenki. W wielkim, soulowym stylu z wstępem a cappella wykonała „Feeling Good". Mocna sekcja instrumentów dętych i smyczki wzmacniają dynamikę interpretacji. W „I've Got Life" wykorzystała oryginalną partię Niny Simone, by dodać bezkompromisowy, rapowany komentarz do społecznej sytuacji w USA. Dobrze słyszeć Hill w doskonałej hip-hopowej formie. Wzruszające słowa piosenki Jacquesa Brela „Ne me quitte pas" zaśpiewała z dramatyczną artykulacją. Nowa gwiazda r'n'b Jazmine Sullivan wykonała piosenkę „Baltimore" w stylu reggae. Są i utytułowane gwiazdy: Usher śpiewający i rapujący „My Baby Just Cares For Me", Mary J. Blige w wielkim przeboju Niny Simone „Don't Let Me Be Misunderstood". Wokalista Nr. 1 – Gregory Porter śpiewa w soulowym stylu „Sinnerman" - najlepsze nagranie albumu z wizjonerską aranżacją Roberta Glaspera. To nie jest oficjalny come back Lauryn Hill, ale ten autorski już zapowiada się intrygująco.

Jazz

Marek Napiórkowski/Artur Lesicki „Celuloid", V Records, CD, 2015

Kadr z filmu „Prawo i pięść" z Gustawem Holoubkiem w roli Andrzeja Keniga na okładce albumu „Celuloid" zwiastuje jego zawartość. Dwaj wybitni polscy gitarzyści jazzowi Marek Napiórkowski i Artur Lesicki opracowali polskie tematy filmowe na swoje koronne instrumenty i stworzyli znakomity duet wirtuozów. Gitary występują tu w najróżniejszych odmianach, a że obaj mistrzowie są miłośnikami dobrego brzmienia, to ich instrumenty wykonali najlepsi na świecie lutnicy. Zadbali też, by realizacja nagrania była na najwyższym poziomie. Do swojego zestawu gitar akustycznych i elektrycznych Artur Lesicki dodał charango, południowoamerykański instrument 10-strunowy podobny do mandoliny. Co ciekawe, grać na gitarach uczyli się z tych samych podręczników i kaset przegrywanych na magnetofonach Kasprzaka w rodzimej Jeleniej Górze. Rówieśnicy i koledzy z podwórka po kilku miesiącach przygotowań repertuaru i aranżacji usiedli w RecPublica Studios w Lubrzy by nagrać ulubione tematy filmowe, jak i własne utwory. Album otwiera kompozycja Andrzeja Kurylewicza z telewizyjnej „Lalki" Ryszarda Bera. Nastrojowy temat przewodni prezentują na zmianę, na różne sposoby różnicując akordy i brzmienia gitar. Utwór „Pożegnanie z Marią" Tomasz Stańko napisał do filmu Filipa Zylbera z 1993 r. Liryczna melodia nasycona jest dramatyzmem tytułowej postaci, co podkreślają spiętrzone dźwięki akompaniamentu gitary rytmicznej. Temat przewodni Jerzego „Dudusia" Matuszkiewicza z serialu „Wojna domowa" potraktowali z humorem i swobodą. Z wprawą reżysera zbudowali dramaturgię ballady Krzysztofa Komedy z polskiego „westernu" „Prawo i pięść". Okazuje się, że kompozycja Andrzeja Korzyńskiego do filmu „Człowiek z żelaza" Andrzeja Wajdy nie jest tak znana jak ta z „Człowieka z marmuru". Nastrojowy temat skłania do kontemplacji. Wojciech Kilar skomponował muzykę do thrillera Romana Polańskiego „Śmierć i dziewczyna", a gitarzyści opracowali dynamiczny temat „Roberto's Last Chance". Kompozycja Marka Napiórkowskiego „Celuloid" przewija się na płycie dwukrotnie. Artur Lesicki napisał balladę „Crazy Script" stawiając zawiłymi akordami wyzwanie sobie i koledze. Tego albumu z przyjemnością posłuchają miłośnicy muzyki instrumentalnej i kina, jazzfani i wielbiciele gitarowych brzmień.

Jazz

Iiro Rantala „My Working Class Hero", ACT/GiGi Distribution, CD/Winyl, 2015

Po rozwiązaniu The Beatles niezwykły talent kompozytorski Johna Lennona rozwinął się w stronę wyrafinowanych kompozycji. Gdyby nie tragiczna śmierć, 9 października skończyłby 75 lat. Z tej okazji fiński pianista Iiro Rantala, znany m.in. ze współpracy z naszym skrzypkiem Adamem Bałdychem, złożył hołd wielkiemu twórcy nieśmiertelnych przebojów. Iiro pierwszy raz zetknął się z muzyką Lennona, kiedy jeszcze nie miał pojęcia o jazzie. Ze szkolnym chórem śpiewał „Happy Xmas, War is Over". Już wtedy zastanowiło go, jak ktoś może napisać tak prostą piosenkę o takiej sile oddziaływania na słuchaczy. Rantala studiował muzykę klasyczną w Helsinkach, a następnie w Manhattan School of Music. Wykonywał dzieła Bacha, Mozarta i Sibeliusa. Wreszcie zwrócił uwagę na jazz i muzykę współczesną. Razem z eksperymentalnym Trio Toykeat objechał najważniejsze festiwale jazzowe świata. Jego autorski album „Lost Heroes" wydany przez wytwórnię ACT Music przyniósł mu nagrody w Finlandii i w Niemczech. Przez lata przygotowywał się, by złożyć hołd swojemu idolowi - Johnowi Lennonowi. Z producentem i szefem ACT-u Siggi Lochem podjął decyzję, że będzie to solowy projekt. Wybrał specjalny, koncertowy fortepian Steinwaya model D, z którego zawsze korzystał legendarny pianista Alfred Brendel, kiedy występował z Berlińskimi Filharmonikami. Nagrania dokonał w galerii „ACT Art Collection" w Berlinie. Iiro Rantala prowadzi dialog na różnych płaszczyznach: z instrumentem o wyjątkowym brzmieniu, z akustyką sali, z tradycją pianistyki jazzowej i z samym Johnem Lennonem. - Lennon naprawdę wierzył w to, o czym śpiewał – podkreśla Rantala. Że ludzie mogą żyć w pokoju na tej wspaniałej planecie, ale są dalecy od idei Utopii. To kluczowe dla zrozumienia jego muzyki. Jego piosenki docierają do młodego pokolenia, tak jak kiedyś do mnie. Gwiazda Johna Lennona zawsze będzie świeciła jasno. Interpretacje Iiro Rantali są bardzo osobiste i momentami daleko odbiegają od dobrze znanych melodii Beatlesów czy późniejszych utworów Lennona. Są silnie zrytmizowane, pokazują wirtuozerię pianisty, wrażliwość na melodię i inwencję pianisty w przedstawianiu głównego tematu. „Norwegian Wood" rozpoczyna się mocnymi, równymi akordami i dopiero z nich wyłania się znany nam motyw. Ballada „Because" jest okazją do lirycznej impresji. W słynną kompozycję „Imagine" włożył uczucia, o które niektórzy zapewne nie podejrzewaliby chłodnego Skandynawa. Subtelnie muska klawisze, zapewne pochylając się w charakterystyczny dla siebie sposób nad klawiaturą. Ciekawie opracował „Help" grając przede wszystkim w niskich rejestrach. Nie mogło zabraknąć kolędy „Happy Xmas, War is Over", do której warto powrócić w święta Bożego Narodzenia. Album zamyka uniwersalne przesłanie Lennona „All You Need Is Love", pod którym Rantala podpisuje się obiema rękami.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL