Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Media i internet

Warszawski maraton P&G Central Europe Open Data Hackathon

P&G Central Europe Open Data Hackathon
matriały prasowe
Ponad 50 uczestników, dziewięć zespołów, jedno zdanie oraz 19,5 godziny, by przygotować odpowiedŸ. Jednym zdaniem - P&G Central Europe Open Data Hackathon.

Za nami pierwszy w historii Polski Hackathon dotyczšcy Big Data, podczas którego zebrane zespoły składajšce się z programistów, grafików, projektantów aplikacji czy systemów UI , wspólnie głowili się nad postawionymi przed nim wyzwaniem. Tym razem dosyć nietypowym. Standardem jest sytuacja, gdy przed uczestnikami stawiany jest konkretny problem czy produkt oraz konkretne pytanie, co z nim możemy zrobić.

Organizatorzy P&G Central Europe Open Data Hackathon zdecydowali się na nieco inne podejœcie. Uczestnicy z jednej strony dostali dostęp do powszechnie dostępnych danych zbieranych przez urzędy statystyczne krajów, w których działa spółka, a z drugiej dostęp do statystyk z mediów społecznoœciowych marek należšcych do P&G. Zadanie jakie przed nimi postawione, tylko pozornie było proste. Jesteœcie specjalistami od Big Data, a oto częœć naszego Big Data. Pokażcie, co możecie z nim zrobić, na co możliwe, że my jeszcze nie wpadliœmy. Koncepcja zdajšca się być odzwierciedleniem samej firmy, posiadajšcej dziesištki marek, tysišce produktów i miliony klientów.

Okazja do nauki

- Celem takich spotkań jak Hackaton, jest poszukiwanie innowacji poprzez spotkanie dwóch różnych sposobów myœlenia. Z jednej strony mamy wielkš firmę z ugruntowanš strategiš biznesowš. Z drugiej mamy osoby, które na co dzień zajmujš się analizš danych i nie przesiškły jeszcze korporacyjnš mentalnoœciš. Dzięki temu mogš z czystym umysłem zupełnie inaczej spojrzeć na zagadnienia, którymi zajmujemy się na co dzień i przedstawić nowe innowacyjne podejœcie – wyjaœnia Małgorzata Mejer, manager ds. komunikacji korporacyjnej na Europe Centralnš w P&G.

Kwestia nauki działa w obie strony. Dla organizatora to szansa na poznanie nowego, œwieżego podejœcia to spotykanych codziennie problemów. Dla uczestników, reprezentujšcych uczelniane koła naukowe, start-upy, czy firmy z sektora IT, to okazja by dowiedzieć się jak myœli „wielki biznes" i jakie sš jego potrzeby. Wiedza niezbędna dla każdego, kto chciałby w przyszłoœci rozwijać swojš firmę i współpracować z największymi. Tak zdobyte doœwiadczenie pozwoli im w przyszłoœci tworzyć lepsze rozwišzania, bardziej pasujšce do potrzeb rynkowych.

- Dla ludzi, którzy przychodzš i uczestniczš w Hackatonie z jednej strony to to szansa na nawišzanie współpracy z międzynarodowš firmš i wspólne tworzenie innowacyjnych rozwišzań. Z drugiej, jest to nauka rozumienia potrzeb biznesu, która być może sprawi, że będš w stanie lepiej ten biznes zrozumieć. To nie musi stać się od razu i dzisiejsza prezentacja i dzisiejszy pomysł wcale nie muszš być przełomowe. Zdobyte doœwiadczenie podczas spotkania będzie procentowało i być może pozwoli w przyszłoœci stworzyć rozwišzania, które idealnie wpasujš się w potrzeby rynku i przyniosš korzyœci nam wszystkim – tłumaczy Mejer.

Analizy i aplikacje

Efekty całej imprezy? Po 19,5 godziny od startu zegar wybił godzinę zero. Skończył się czas przeznaczony na programowanie, a zaczšł czas na prezentacje efektów wielogodzinnej pracy.

Pierwsza propozycja okazała się być aplikacjš, której podstawowym zadaniem jest analiza komentarzy zamieszczanych przez firmę oraz użytkowników na mediach społecznoœciowych. Przygotowany przez ekipę z AGH w Krakowie program miał sprawić, by korporacje nauczyły się mówić językiem swoich klientów. Jakich słów używajš aktywni na Facebooku użytkownicy i jak w oparciu o tę analizę możemy zmienić nasze przyzwyczajenia, by być mniej korporacyjni, a bardziej ludzcy. Jaki słów używać, a czego się wystrzegać, gdyż zgodnie z opracowanš analizš, w zależnoœci od użytych słów możemy się spodziewać, z danym prawdopodobieństwem, różnych reakcji.

Kolejna propozycja to próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, co zrobić by P&G była w stanie dotrzeć do jak największej iloœci klientów na Twitterze i Facebooku. Całoœć w oparciu o analizę sentymentów z podziałem postów na pozytywne, negatywne i neutralne z poprawkš na wywołanš przez nas aktywnoœć ze strony użytkowników.

Inna drużyna postanowiła opracować aplikację, która ma zadanie analizę tego, co klient myœli o marce. Podczas prezentacji zwracano przy tym uwagę, że chodzi przede wszystkim o wizerunek marki, a nie np. wyniki sprzedaży, gdyż na te dane ma wpływ znacznie więcej czynników takich jak np. promocje. Odejmujšc ten czynnik i dodajšc do układanki nastawienie komentujšcych na mediach społecznoœciowych znajdziemy poszukiwanš odpowiedŸ.

Kolejna ekipa i następna propozycja. Tym razem pod lupę wzięty został wpływ tzw. influancerów, czyli ambasadorów marki oraz ich wpływ na potencjalnych nabywców. Robert Lewandowski goli się okreœlonš maszynkš, ale czy to oznacza, że teraz cała Polska też po niš sięgnie? Czy rzeczywiœcie Robert ma aż taki wpływ na konsumentów? Odpowiedzi na to pytanie szukano poprzez sprawdzenie, jak duża jest reakcja użytkowników na mediach społecznoœciowych w odpowiedzi na aktywnoœć zwišzanš z ambasadorami w porównaniu z codziennš aktywnoœciš szeregowego użytkownika mediów społecznoœciowych.

Wszystkie przedstawione propozycje, których łšcznie zaprezentowano dziewięć, analizowane były przez jury. Ocenione były pomysłowoœć, kreatywnoœć, oryginalnoœć, użytecznoœć oraz unikalnoœć zaprezentowanych rozwišzań.

Pierwsza nagroda ostatecznie trafiła do zespołu, który zaproponował aplikację do analizy języka komentarzy na mediach społecznoœciowych. Pomysł zdobył uznanie przede wszystkim dzięki temu, że prezentujšca je drużyna była w stanie zaprezentować gotowš propozycję rozwišzania oraz narzędzie, które stworzyła do osišgnięcia założonego celu.

Dodatkowo przyznano także nagrodę specjalnš. Drugie wyróżnienie powędrowało do grupy, która stworzyła algorytm analizujšcy wpływ influancerów oraz ich skutecznoœć przy promowaniu danej marki.

Spełnione oczekiwania

P&G Central Europe Open Data Hackathon miał być przede wszystkim okazjš do nauki tak dla biznesu, jak i dla samych uczestników. Obie strony przyznajš, że te założenia udało się zrealizować.

- Jechałem tutaj z myœlš, że poznam fajnych ludzi, będę mógł fajnie spełnić czas oraz nauczę się czegoœ nowego. Dodatkowo jeszcze, że pierwszy raz w życiu nie przeœpię nocy kodujšc. Muszę powiedzieć, że wszystkie moje oczekiwania zostały spełnione – mówi jeden z uczestników imprezy.

- Poznałem mnóstwo młodych ludzi, którzy podobnie jak ja przyjechali po doœwiadczenie, jakie można tylko zdobyć wspólnie szukajšc odpowiedzi i rozwišzania konkretnego problemu. Poznałem wiele teorii z jakimi dotšd nie miałem stycznoœci i dostrzegłem rzeczy, na które już wiem, że będę musiał zwrócić w przyszłoœci uwagę – dodaje.

- To był mój pierwszy Hackaton, ale na pewno nie ostatni – mówił.

Czy można uznać imprezę za udanš?

- Od każdego z kim rozmawiamy słyszymy, że nauczyłem się nowych rzeczy, spróbowałem nowych rzeczy, spotkałem ludzi potrafišcych inne rzeczy niż ja i nauczyliœmy się czegoœ od siebie wzajemnie – mówi Małgorzata Mejer, manager ds. komunikacji korporacyjnej na Europe Centralnš w P&G. - Dla nas, była to okazja spotkania ludzi, z którymi być może już niedługo będziemy tworzyć innowacje, które nam pozwolš wychodzić naprzeciw potrzebom konsumentów, a im wypłynšć na międzynarodowy rynek, dzięki pomysłom, które wspólnie rozwiniemy.

- Na bazie tego co słyszymy oceniam, że była to udana impreza. Możliwe więc, że nie ostatnia tego typu jakš zorganizuje P&G – podsumowała.

P&G Central Europe Open Data Hackathon w Warszawie

 

Materiał partnera

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL