Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Lotnictwo

Macron: tylko najlepsi dla Airbusa

Bloomberg
Niemcy i Francja wybiorš najlepszych do kierowania grupš Airbusa po ogłoszeniu zmian kadrowych w tej grupie — oœwiadczył Emmanuel Macron w Brukseli, stojšc obok Angeli Merkel
— Co do Airbusa, decyzje o kierowaniu trzeba podjšć na szczeblu rady administracyjnej, będziemy bardzo czujni, bo jesteœmy udziałowcami, klientami, wsparciem dla eksportu. Wybierzemy więc najlepszych pilnujšc, aby równowagš, jak powiedziała pani kanclerz między rożnymi krajami została zachowana w dalszym interesie tego przedsiębiorstwa — podkreœlił na po szczycie europejskim. Sprecyzował, że rozwišzaniem nie jest powrót przedstawicieli państw do rady administracyjnej. — Oczekuję w najbliższych tygodniach od rady niezbędnych wyjaœnień i ewolucji zarówno na płaszczyŸnie zarzšdzania jak i reguł funkcjonowania — wyjaœnił i dodał, że bycie bardzo9 wymagajšcym nie oznacza chęci „wtršcania się na płaszczyŸnie politycznej". Pani kanclerz zapytana o narodowoœć przyszłego prezesa grupy odpowiedziała, że Airbus podejmie własne decyzje strategiczne i że wszystkie kraje będš reprezentowane w przyszłoœci na ważnych stanowiskach. — Airbus ma podjšć decyzje dotyczšce swej przyszłoœci. W tej sprawie istniejš od dawna reguły, ale w wszystkich przypadkach dwa kraje będš musiały podejmować istotne decyzje — powiedziała.

Bez spekulacji o następcy Endersa

Prezes Tom Enders zwrócił się do pracowników, by pozwolili radzie administracyjnej znaleŸć jego następcę bez zwracania uwagi na spekulacje o tej osobie. „Zastanawiacie się pewnie, kto mnie zastšpi w 2019 r. — stwierdził w notatce dla załogi. — Do rady administracyjnej należy podjęcie decyzji w odpowiednim czasie, za zamkniętymi drzwiami, w jedynym i wyłšcznym interesie Airbusa, pracowników i akcjonariuszy. Mamy wiele do zrobienia liczšc od teraz, sugeruję więc pozwolić radzie na wykonywanie swej pracy, a nam skupić się na naszej". Airbus ogłosił 15 grudnia, że Enders nie będzie starać się o trzeciš kadencję od kwietnia 2019, a dyrektor generalny Fabrice Brégier odejdzie w lutym. Enders przyznał, że dochodziło do różnić zdań z dyrektorem, liczy na ekipę Brégiera, że przyjmie jego następcę Guillaume Faury „z otwartymi ramionami i ułatwi mu objęcie stanowiska". — Osobiœcie jestem bardzo wdzięczny Fabrice'owi za wszystko, co zrobił dla Airbusa — dodał i poinformował, że następca Faure w dziale œmigłowców zostanie ogłoszony w najbliższych tygodniach. Brégier w swej notatce podziękował i zaapelował do pracowników o ostatni wysiłek, aby osišgnšć trudny cel rekordowej dostawy ponad 700 samolotów w 2017 r. „Będzie to wymagać ogromnego wysiłku, ale ufam, że z waszym wsparciem i z pełnym zaangażowaniem uda nam się to znowu" — napisał. Również Enders zaapelował o „wszystkie ręce na pokład" do realizacji tego samego celu.

18 miesięcy na dokończenie zmian

Ogłoszone zapowiedzi zmian kadrowych oznaczajš, że europejska grupa lotniczo-wojskowa przeżywajšca najpoważniejszy kryzys w ostatnich 10 latach (œledztwa w W. Brytanii, Francji, Austrii, Niemczech) rozstaje się z czterema najważniejszymi ludŸmi w ostatnim roku, po odejœciu w lutym szefa od strategii, Marwana Lahouda, w grudniu szefa od sprzedaży Johna Leahy i szefa od technologii, Paula Eremenko. Oznaczajš też, że prezes Tom Enders ma wolnš rękę w cišgu ostatnich 18 miesięcy swych rzšdów na dokończenie zmian w grupie. Ten 59-letni były komandos przeorganizował dogłębnie Airbusa, rezygnujšc ze zrównania działów cywilnego i wojskowego wraz z rosnšcš sprzedażš samolotów cywilnych. Uporzšdkował dział wojskowy, umieœcił dział produkcji rakiet kosmicznych w Ariane Group, spółce j. v. o równych udziałach z Safran, zmniejszył do 11 proc. udziały skarbu państwa Nieniec i Francji. Francuzowi Brégierowi nie udało się uzyskać poparcia Pałacu Elizejskiego i rodaka Denisa Ranque z rady administracyjnej w zablokowaniu zmian wprowadzanych przez Endersa, który przekształcił grupę zdominowanš przez Berlin i Paryż i w bardziej normalne przedsiębiorstwo. Zdaniem analityka z Jefferies, Sandy Morrisa, Airbus będzie coraz bardziej przypominać Boeinga. „Nie doszliœmy jeszcze do uważania, że równie duże firmy mogš uwolnić się od wszelkich względów politycznych, ale rzšd nadzorujšcy Boeinga bardzo różni się od dwóch lub więcej rzšdów europejskich nadzorujšcych Airbusa. Dzisiejszy plan sukcesji szefów, ogłoszony wczeœniej niż zakładaliœmy, może rozwiać ten niepokój " — stwierdził w nocie. Brégiera (56) uważano za naturalnego następcę Endersa po płynnym zwiększeniu rytmu produkcji A350, bez takich problemów A380 z lat 2000, po przejœciu z A320ceo na neo. „Czas zmiany wydawał się dobry z punktu widzenia przyszłych rodzajów ryzyka: w 2019 r. nie powinno już być problemów z A350, z przejœciem z A320ceo na neo ani z A400M. Dlanas kluczem na tym etapie jest łagodne przejœcie od dziœ do 2019 r. " — uznali analitycy z Barclays. Według analityków z Oddo Securities, decyzja z 15 grudnia o odejœciu 2 szefów drastycznie zmniejsza widocznoœć przyszłoœci Airbusa, „nie pozwala na patrzenie poza horyzont 2020 r. ze znacznym stopniem zaufania". Wyrażajš nadzieję,. że następca Endersa będzie spoza firmy, aby można było zamknšć ten rozdział, na razie zalecajš neutralnoœć wobec akcji Airbusa.
ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL