Lotnictwo

Flota Air Berlina trafiła do Eurowingsa

Pixabay
Tania linia lotnicza Eurowings z grupy Lufthansy przewiduje, że do końca lipca włączy do swej floty wszystkie samoloty przejęte po zbankrutowanej linii Air Berlin

Ostatnio naraziła się na krytykę z powodu dużych opóźnień i odwoływania lotów, spowodowanych częściowo szybkim rozwojem działalności, bo chciała wypełnić lukę powstałą po upadku drugiego co do wielkości niemieckiego przewoźnika. „Dzięki stopniowemu wprowadzaniu do floty kolejnych samolotów spodziewamy się znowu niezawodnego wykonywania lotów" — oświadczył prezes Thorsten Dirks w komunikacie dla klientów.

Eurowings, podobnie jak inni, np. Ryanair i Vueling z grupy IAG, a także Lufthansa musiał odwoływać loty z powodu strajków kontrolerów ruchu lotniczego, braków kadrowych i niepogody. Lufthansa rozesłała przeprosiny do często korzystających z jej lotów. Główna marka anulowała w tym roku około 2800 lotów, więcej niż w całym 2017 r.

Skarga do Brukseli na kontrolerów

Dwaj ważni przewoźnicy, IAG właściciel British Airways i Ryanair, zapowiedzieli skargę do Komisji Europejskiej na strajki kontrolerów lotów, które doszły do punktu kryzysowego i naruszają zasadę swobodnego przepływu ludzi i towarów po Europie.

Prezes IAG Willie Walsh uważa, że „strajki niszczą europejski transport lotniczy i mają ogromny wpływ na konsumentów". Wcześniej stwierdził, że są większym zagrożeniem dla linii lotniczych w tym roku od rosnących cen paliwa. Z kolei prezes Ryanaira Michael O'Leary powiedział. że „kontrolerzy lotów zbliżają się do punktu zapaści, bo codziennie dochodzi do odwoływania setek lotów z powodu ich strajków albo z braku dostatecznej liczby personelu".

Liczba strajków kontrolerów we Francji wzrosła o 300 procent wobec 2017 r.; ich skutki dla gospodarki UE w latach 2010-17 wyniosły 13,4 mld euro — ocenia PriceWaterhouseCoopers.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL