Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Dšbrowska: 200 mln za spokój sumienia

AFP
Premier Mateusz Morawiecki oœwiadczył, że jego rzšd nie zmieni dotychczasowej polityki wobec uchodŸców. I że każdy kraj sam powinien decydować o tym, kiedy i ilu z nich przyjmie. Czy właœnie dlatego Polska nie chce przyjšć nikogo?

Premier nie przejšł się też nadzwyczajnie słowami własnego ojca z wywiadu dla „Rzeczpospolitej", w którym Kornel Morawiecki mówił, że „rzšd powinien uruchomić korytarze humanitarne" oraz że „te 7 tysięcy na 40-milionowy kraj, na które zgodził się poprzedni rzšd, nie powinno być problemem".

Za to œwita pana premiera nadal błyszczy w wypowiedziach na temat pomocy. A najbardziej minister Beata Kempa, która została specjalnym pełnomocnikiem ds. pomocy humanitarnej. W rozmowie z portalem wPolityce.pl oœwiadczyła, że wyjazd i wybór np. kilkorga dzieci do leczenia w Polsce byłby „najłatwiejszš działalnoœciš, ale też tego rodzaju pomoc można œwiadczyć na miejscu". Dodała, że finansowana przez Polskę pomoc na miejscu jest „zastosowaniem mechanizmu odwróconych korytarzy humanitarnych".

„Odwrócone korytarze humanitarne" to może być absolutnie unikatowy wkład Polski w pomoc dla cywilnych ofiar wojen. Ciekawe, co powiedziałby o tym pomyœle papież Franciszek, który podczas spotkania z wiernymi w Nowy Rok zaapelował, by „nie gasić nadziei w sercach" migrantów i uchodŸców. Cały œwiat zajmuje się tworzeniem standardów, godnych warunków i procedur, według których bogatsza częœć ludzkoœci, która nie cierpi na skutek wojen, bombardowań i czystek etnicznych, mogłaby pomagać tym, którzy takiego szczęœcia nie majš. Watykańska Sekcja ds. Migrantów i UchodŸców, konsultujšc się z konferencjami episkopatów oraz zaangażowanymi w tej dziedzinie katolickimi organizacjami pozarzšdowymi, wypracowała Dwadzieœcia Punktów Działalnoœci w tych kwestiach. Sš one „zakorzenione w potrzebach okreœlonych na poziomie oddolnym oraz osadzone w najlepszej praktyce Koœcioła". Jednak bez wštpliwoœci nie sš zakorzenione w polskim katolicyzmie na pokaz w wydaniu rzšdowym.

„Pomoc na miejscu", o której chętnie mówiš członkowie rzšdu, to przede wszystkim działanie Caritasu – organizacji koœcielnej, której działalnoœć wynika z ducha prezentowanego przez Watykan i Konferencję Episkopatu Polski, a nie ojca Tadeusza Rydzyka. A jak to się ma do pieniędzy? Jedna czwarta wszystkich – przyznajmy, doœć skromnych – œrodków, które przeznaczane sš na pomoc humanitarnš na terenach ogarniętych wojnš, pochodzi wprost z kieszeni Polaków, a nie z budżetu. Całoœć sumy to trochę ponad 200 mln zł. Niewiele jak na spokój sumienia, który chcš kupić politycy. Dobrze, że do pomocy humanitarnej dokładajš się obywatele, bo œrodków byłoby jeszcze mniej. Widocznie jednak z miłosierdziem jest tak, jak opisał to Michaił Bułhakow w „Mistrzu i Małgorzacie". Nawet jeœli pozatykać szmatami wszystkie szpary pod drzwiami i w oknach – jakoœ znajdzie drogę.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL