Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Gospodarka

Ukraińcy chcš zostać w Polsce. Chwalš sobie poziom życia

Fotolia
Ponad szeœciu na dziesięciu migrantów z Ukrainy zamierza zostać w naszym kraju na dłużej. Połowa z nich chętnie osiedliłaby się tu na zawsze, tym bardziej że większoœć w Polsce dobrze się czuje.

Ukraińcy mieszkajšcy nad Wisłš najbardziej sš zadowoleni z poziomu życia w naszym kraju oraz z dostępnoœci usług. Poziom życia w chwali 88 proc. migrantów, którzy na przełomie marca i kwietnia tego roku wzięli udział w sondażu firmy badawczej ARC Rynek i Opinia, udostępnionym „Rzeczpospolitej". Badanie objęło prawie 400 Ukraińców mieszkajšcych w naszych kraju od co najmniej kilku miesięcy. Większoœć z nich chciałaby tu zostać na dłużej.

– Dla znaczšcej częœci Ukraińców Polska jest krajem, w którym chcš żyć, zarabiać, mieszkać i budować swojš przyszłoœć – twierdzi Adam Czarnecki, wiceprezes ARC Rynek i Opinia. Zwraca uwagę, że migranci z Ukrainy pozytywnie wypowiadajš się na temat życzliwoœci Polaków – dostrzega jš 74 proc. badanych. Sprzyja temu podobieństwo kulturowe i łatwa asymilacja Ukraińców w polskim społeczeństwie. – Wyniki badania pokazujš, że doniesienia dotyczšce niechęci wobec Ukraińców w Polsce czy też wrogiego nastawienia względem nich, sš przesadzone – komentuje Czarnecki.

Zatrzymać na stałe

– Specjaliœci z Ukrainy wcišż chętnie przyjeżdżajš do Polski. Naszym atutem jest bezpieczeństwo, stabilnoœć zatrudnienia i całej gospodarki, a także bliskoœć geograficzna i kulturowa – twierdzi Łukasz Macuda, dyrektor zarzšdzajšcy Luxoft w Polsce (usługi IT). Zaznacza jednak, że ktoœ kto decyduje się na wyjazd z kraju, z łatwoœciš przeniesie się do kolejnego – a specjaliœci IT to jedna z najbardziej mobilnych grup zawodowych na œwiecie. Polska musi się więc starać, by ich zatrzymać, co utrudniajš długotrwałe procedury legalizacji pobytu i pracy.

Chociaż uczestnicy badania ARC Rynek i Opinia najczęœciej przyjeżdżali do nas do pracy, to ponad jednš trzeciš przycišgnęły tu studia. Zdaniem Adama Czarneckiego, daje to szansę, że po dyplomie niektórzy z nich zostanš na stałe – częœciowo zapełniajšc lukę po Polakach, którzy wyemigrowali na zachód.

Chęć osiedlenia się w Polsce na stałe deklaruje prawie 30 proc. uczestników badania. To niemal trzykrotnie więcej niż w Barometrze Imigracji Zarobkowej, który przed kilkoma tygodniami opublikowała agencja zatrudnienia Personnel Service.

Jednak jej badanie, przeprowadzone na Ukrainie, objęło głównie osoby, które przyjeżdżajš regularnie do pracy sezonowej w Polsce. Przycišga ich bliskoœć geograficzna i wysokoœć zarobków – stanowišcych œrednio czterokrotnoœć płacy na Ukrainie. Ci, którzy w Polsce mieszkajš już dłużej, z wysokoœci wynagrodzeń sš zadowoleni nieco mniej – chwali je 58 proc. Ukraińców, ale co dziesišty uważa je za zbyt niskie.

Niezbędni przybysze

Płace Ukraińców poprawia jednak rosnšcy popyt na ich pracę. Wszystkie agencje specjalizujšce się w rekrutacji pracowników z Ukrainy mówiš o szybko rosnšcym w tym roku popycie na ich usługi. Andrzej Korkus, prezes EWL Group, które w zeszłym roku zatrudniło ponad 13 tysięcy osób ze Wschodu (głównie z Ukrainy) podkreœla, że o ile wczeœniej sezonowe zamówienia od klientów rosły gwałtownie po weekendzie majowym, to w tym roku „sezon" ruszył już na poczštku kwietnia.

– Polscy przedsiębiorcy poszukujš przede wszystkim magazynierów, operatorów linii produkcyjnych i pracowników wykonujšcych prace proste w przemyœle – wylicza prezes EWL, który w 2018 r. liczy na podwojenie rekrutacji pracowników ze Wschodu.

– Coraz więcej przedsiębiorstw, które dotychczas nie korzystały z pracy Ukraińców, teraz przyznaje, że już musi po nich sięgać – mówi Tomasz Dudek, dyrektor operacyjny Otto Work Force. Szefowie agencji zatrudnienia twierdzš, że w urzędach pracy zmalały już nieco zatory wywołane zmianš przepisów dotyczšcych procedury oœwiadczeń o powierzeniu pracy cudzoziemcom zza wschodniej granicy. Jak przyznaje Tomasz Dudek, nadal sš urzędy, gdzie zamiast siedmiu dni trzeba czekać na rejestrację oœwiadczeń nawet 30 dni. Jednak agencje sobie radzš, otwierajšc oddziały w regionach, gdzie kolejki sš mniejsze.

Mniej pracy na czarno

Zapotrzebowanie na Ukraińców poprawia statystyki Państwowej Inspekcji Pracy, które dowodzš, że roœnie ich legalne zatrudnienie w Polsce. O ile w 2016 r. co pišty ze skontrolowanych migrantów z Ukrainy pracował na czarno, o tyle w ubiegłym roku co ósmy.

Walka z patologiami na rynku rekrutacji i pracy przybyszów z Ukrainy to cel kampanii „Partnerstwo i zatrudnienie", którš zorganizowały Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza we współpracy z Ogólnoukraińskim Stowarzyszeniem Agencji Zatrudnienia. Swój udział już zadeklarowały Konfederacja Lewiatan oraz Pracodawcy RP. – Poziomem zarobków nie wygramy z Zachodem. Ale to, czym możemy rywalizować, to jakoœć oferowanej pracy, podejœcie do pracowników z Ukrainy, standardy czy legalnoœć zatrudnienia – podkreœla Rafał Baniak, wiceprezydent Pracodawcy RP.

Potrzebę takich działań potwierdza Jurij Kariagin, szef działajšcego od dwóch lat zwišzku zawodowego pracowników ukraińskich w Polsce. Jak podkreœla, nadal częœć firm zatrudnia ich na czarno, niekiedy na sfałszowane umowy o pracę, a potem zwleka z zapłatš. Zwišzek, który ma ok. 10 tys. członków i sympatyków, walczy głównie o legalne i uczciwe zatrudnianie cudzoziemców we wszystkich sektorach gospodarki, w tym w rolnictwie. Dlatego też w liœcie do prezydenta Andrzeja Dudy, który chce wystosować w czwartek, zwraca uwagę, że w nowelizowanej ustawie o ubezpieczeniu społecznym rolników, nie ma odniesienia do obowišzujšcych w Polsce minimalnych stawek ani zapisów dotyczšcych BHP dla pomocników przy zbiorach. A to w rolnictwie pracuje duża częœć pracowników sezonowych z Ukrainy.

Opinia

Jacek Piechota, prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej

Długie procedury w urzędach wojewódzkich powodujš, że w cišgu 90 dni pobytu w Polsce Ukraińcy nie sš w stanie uzyskać zezwolenia na pobyt i pracę. To duże utrudnienie dla przedsiębiorców, którzy chcieliby ustabilizować sytuację pracowników z Ukrainy, by móc ich zatrudniać na dłużej. Ta sytuacja stwarza też dodatkowe ryzyko; Ukraińcy majšcy paszporty biometryczne mogš się swobodnie poruszać po Europie. Docierajš też na zachodnie rynki, gdzie oferta pracy, a zwłaszcza wysokoœć płac, jest dużo bardziej atrakcyjna niż w Polsce.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL