Rozwój NewConnect to dla nas ciągła praca

aktualizacja: 29.08.2017, 19:49
Michał Cieciórski, wiceprezes zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w ...
Michał Cieciórski, wiceprezes zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie
Foto: materiały prasowe

NewConnect osiągnął sukces, stając się ważnym rynkiem dostarczającym finansowanie setkom firm w kraju, głównie małym i średnim, o wysokim potencjale wzrostu. - mówi Michaa Cieciórski, wiceprezes zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

REDAKCJA POLECA
03.09.2017
New Connect odzyskuje zaufanie
30.08.2017
Branża za 5 bilionów dolarów bardziej odporna na kryzys?
kariera
Jak przekonać szefa do awansu?

Rz: Za nami dziesięć lat istnienia rynku NewConnect. Jaki on jest dzisiaj?

Obecnie NewConnect to 405 notowane spółki o łącznej kapitalizacji sięgającej niemal 10 mld zł. Około 12 proc. spółek notowanych na Głównym Rynku GPW to przedsiębiorstwa, które wcześniej przeszły z NewConnect. Jest to wciąż rynek dla małych i średnich przedsiębiorstw o wysokim potencjale wzrostu oraz inwestorów zainteresowanych wysokim zwrotem z inwestycji, którzy jednocześnie akceptują podwyższone ryzyko. Takie były założenia w 2007 r., gdy GPW uruchamiała rynek alternatywny, i po upływie dekady w zasadzie pozostają aktualne.

Jakie są pana zdaniem największe osiągnięcia tzw. małej giełdy?

NewConnect osiągnął sukces, stając się ważnym rynkiem dostarczającym finansowanie setkom firm w kraju, głównie małym i średnim, o wysokim potencjale wzrostu. Wyróżniamy się na arenie międzynarodowej, m.in. pod względem liczby notowanych spółek (NewConnect jest w tej klasyfikacji na drugim miejscu wśród europejskich rynków alternatywnych według Europejskiej Federacji Giełd Papierów Wartościowych) oraz pod względem kapitalizacji (siódme miejsce w Europie). Jesteśmy bardzo dobrze oceniani za granicą i staliśmy się wzorem dla innych rynków alternatywnych. Zauważają go zagraniczne instytucje, m.in. World Bank czy European Issuers, wskazujące NewConnect jako dobry przykład rynku dla małych i średnich przedsiębiorstw. Jesteśmy dumni, że od dziesięciu lat NewConnect wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem emitentów. A dla 59 okazał się przystankiem przed wejściem na główny parkiet.

Czy warszawska giełda mogłaby się w ogóle obejść bez rynku alternatywnego?

Tworząc NewConnect zakładano, że spółki będą wykorzystywać szansę nie tylko na pozyskanie kapitału, ale także na zaistnienie na rynku publicznym czy nawiązanie nowych kontaktów z inwestorami. I to się udało. Obecnie na NewConnect jest dużo spółek wyróżniających się dobrymi wynikami oraz potencjałem wzrostu. Od kilku lat ponad 50 spółek z NewConnect co roku dzieli się zyskiem z akcjonariuszami. Myśląc o NewConnect, warto pamiętać o tym, że pośrednio poprzez dostarczanie finansowania na rozwój wielu firm rynek alternatywny wspomaga rozwój gospodarczy w kraju.

Patrząc z dziesięcioletniej perspektywy działalności rynku alternatywnego, czy są jakieś kwestie, które można było rozwiązać lepiej?

Rozwój NewConnect to dla nas ciągła praca. Wiele wprowadzanych przez GPW zmian wynika po prostu ze zmieniającej się sytuacji gospodarczej, oczekiwań rynku i inwestorów. W ciągu 10 lat przeprowadzono gruntowne reformy, która dotyczyły m.in. zaostrzenia kryteriów wprowadzenia do obrotu, obowiązków informacyjnych czy sankcji. Powołano także Radę Autoryzowanych Doradców mającą wspierać GPW w rozwoju NewConnect. Wprowadzono nowe segmenty NewConnect: NC Focus, NC Base i NC Alert, w celu m.in. odbudowy zaufania do alternatywnego rynku oraz uczynienia go atrakcyjnym dla różnych grup inwestorów. Wszystkie działania przełożyły się na poprawę bezpieczeństwa obrotu i zwiększenie transparentności emitentów. W konsekwencji zwiększyła się atrakcyjność NewConnect. W naszej części Europy był to absolutnie pionierski projekt. Nikt nie zakładał, że będzie idealny – to miał być rynek, który miał spełniać określone zadanie, a to wymaga ciągłej pracy i wprowadzania zmian.

POLECAMY

KOMENTARZE