Firma

Zmiany w prawie dla przedsiębiorców w 2017 roku

123RF

1 stycznia 2017 r. - Prościej na placu budowy

AKT: ustawa z 16 grudnia 2016 r. o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego przedsiębiorców (DzU z 30 grudnia 2016 r., poz. 2255).

ZMIANA:

- Inwestor nie musi już dopełniać formalności przy wznoszeniu budynku gospodarczego i wiaty do 35 mkw.

- 21 dni wynosi teraz okres oczekiwania na tzw. milczącą zgodę starosty.

- wydłużono możliwość korzystania z tymczasowego obiektu budowlanego ze 120 do 180 dni.

SKUTKI DLA PRZEDSIĘBIORCÓW:

Od nowego roku obowiązują uproszczenia w załatwianiu formalności budowlanych. Określa je nowelizacja prawa budowlanego. Została ona wprowadzona w ramach pakietu „100 zmian dla firm". Chodzi konkretnie o ustawę z 16 grudnia 2016 r. o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego przedsiębiorców (DzU z 30 grudnia 2016 r., poz. 2255).

Nowe przepisy skróciły do 21 dni czas oczekiwania na milczącą zgodę starosty (prezydenta miasta na prawach powiatu). Przewidują one jednocześnie, że starosta (prezydent) ma prawo skrócić wspomniane 21 dni jeszcze bardziej. Dziś prawo budowlane pozwala mu więc wydać z urzędu zaświadczenie o braku podstaw do wniesienia sprzeciwu. Takie zaświadczenie umożliwia inwestorowi rozpoczęcie robót budowlanych, nie będą one już samowolą.

Wydłużyła się też lista czynności budowlanych, które nie wymagają załatwienia żadnych formalności. Znalazła się na niej instalacja klimatyzacyjna i budowa wiaty do 35 mkw. Wcześniej wiaty do 50 mkw. towarzyszące zabudowie mieszkaniowej można było zrealizować na podstawie zgłoszenia. Natomiast te na działkach o innym charakterze wymagały pozwolenia na budowę. Podobnie jest w wypadku budowy parterowych budynków gospodarczych o powierzchni zabudowy do 35 mkw, przy rozpiętości konstrukcji nie większej niż 4,80 m, oraz suszarni kontenerowych nie większych niż 21 mkw. Dotychczas potrzebne było zgłoszenie. Teraz inwestor nie musi posiadać ani pozwolenia, ani zgłoszenia.

Kolejne uproszczenia dotyczą budowy zjazdów z dróg oraz zatok parkingowych na tych drogach. W przypadku dróg krajowych i wojewódzkich obecnie wystarczy mieć zgłoszenie (wcześniej niezbędne było pozwolenie) a powiatowych i gminnych – już nic (wcześniej potrzebne było zgłoszenie). Oczywiście nadal nie można zapomnieć o zgodzie zarządcy drogi. Ponadto ustalenie lokalizacji zjazdu nie wymaga już uzyskania warunków zabudowy.

Nowe przepisy objęły również przebudowę domów jednorodzinnych oraz remont obiektów budowlanych, których budowa wymaga pozwolenia na budowę. Przed 1 stycznia przebudowę można było zrealizować na podstawie zgłoszenia, pod warunkiem, że nie dochodziło do zwiększenia dotychczasowego obszaru oddziaływania budynku.

Po 1 stycznia zgłoszenia wymaga jedynie przebudowa przegród zewnętrznych oraz elementów konstrukcyjnych budynków mieszkalnych jednorodzinnych, o ile nie prowadzi to do zwiększenia dotychczasowego obszaru oddziaływania tych budynków. W pozostałym zakresie przebudowa nie wymaga już ani pozwolenia na budowę, ani zgłoszenia.

Przed 1 stycznia obowiązywała zasada, że jak obiekt budowlany wymagał pozwolenia na budowę, to jego remont wymagał zgłoszenia.

Obecnie zgłoszenia wymagają tylko takie remonty, które dotyczą obiektów innych niż budynki oraz przegród zewnętrznych i elementów konstrukcyjnych, pod warunkiem, że ich budowa wymaga uzyskania pozwolenia na budowę.

Ważna zmiana dotyczy istotnych odstąpień od projektu budowlanego. Nadzór budowlany będzie łagodniej traktował również istotne odstąpienia od projektu budowlanego. Wcześniej, jeżeli dochodziło do zmian w trakcie budowy, traktowało się je jako samowolę budowlaną, chyba że inwestor miał projekt zamienny. Teraz odstąpienie wynoszące więcej niż 2 proc. traktuje się jako dopuszczalne bez konieczności ubiegania się o projekt zamienny. Chodzi o zmiany dotyczące m.in. wysokości, szerokości i długości planowanego obiektu. Po wykorzystaniu 2 proc. nie będzie można jednak wykraczać poza obszar oddziaływania inwestycji.

Nowe przepisy wprowadzają możliwość korzystania z tymczasowego obiektu budowlanego do czasu uzyskania pozwolenia na budowę, jednocześnie wydłużając termin jego użytkowania ze 120 do 180 dni. Obecnie, po upływie terminu na użytkowanie, obiekt tymczasowy musi być rozebrany. —ret

1 stycznia 2017 r. - Handel przy drodze i na targowisku

AKT: ustawa z 16 listopada 2016 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia sprzedaży żywności przez rolników (Dz. U. z 5 grudnia 2016 r., poz. 1961).

ZMIANA:

- Rolnicy nie muszą już korzystać w pewnym zakresie z usług pośredników.

- Sami mogą konsumentom sprzedać swoją żywność i artykuły spożywcze.

- Z tego tytułu korzystają również ze zwolnienia w PIT.

SKUTKI DLA PRZEDSIĘBIORCÓW:

Ułatwienia dla rolników w handlu własnymi produktami zawiera ustawa z 16 listopada 2016 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia sprzedaży żywności przez rolników (Dz. U. z 5 grudnia 2016 r., poz. 1961). Obowiązuje ona od 1 stycznia br.

Dzięki tym przepisom rolnicy mogą bezpośrednio sprzedawać to co sami wytworzyli. Dotyczy to zarówno produktów przetworzonych pochodzenia zwierzęcego, jak i roślinnego.

Chodzi m.in. o: szynki, kiełbasy, pasztety, masło, ser, dżemy, marynaty, pierogi, płatki czy oleje. Pod warunkiem jednak, że nabywcą tych produktów jest odbiorca końcowy, czyli konsument. Swoją żywność mogą natomiast sprzedawać: na targach, festynach, kiermaszach przy drodze, prosto z gospodarstwa etc.

Rozszerzono też katalog odbiorców żywności od rolników o m.in. stołówki szkolne oraz agroturystykę.

Tego typu handel można było prowadzić także przed 1 stycznia. Nie był on jednak taki opłacalny, jak teraz po zmianach. A to dlatego, że koszty związanych z tym procedur były większe niż kwota tego, co się chciał rolnik sprzedać. W efekcie czego polscy rolnicy byli zmuszeni korzystać z usług pośredników.

Obecnie jeżeli rolnik chce sam sprzedawać własne produkty, powinien 30 dni przez rozpoczęciem handlu zarejestrować działalność w inspekcji sanitarnej. Gdy chodzi o produkty pochodzenia zwierzęcego musi w tym celu złożyć wniosek do powiatowego lekarza weterynarii, a w wypadku tych pochodzenia roślinnego — u powiatowego inspektora sanitarnego. Instytucje te będą jednocześnie odpowiedzialne za nadzór nad bezpieczeństwem produktów. Tam również można uzyskać bliższe informacje na temat warunków prowadzenia tego typu handlu.

W wypadku produkcji żywności przez rolników obowiązują wprost unijne przepisy. Dotyczy to m.in.: rozporządzenia (WE) nr 852/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie higieny środków spożywczych. Przepisy te przewidują uproszczone wymagania higieniczne w wypadku produkcji prowadzonej w domu mieszkalnym np. przy wykorzystaniu sprzętu i urządzeń gospodarstwa domowego.

Ponadto nowe przepisy przewidują delegację dla ministra zdrowia do wydania rozporządzenia określającego wymagania higieniczne. Jego zdaniem nie jest to jednak niezbędne. Natomiast szef tego resortu wydał trzy inne rozporządzenia a mianowicie: w sprawie maksymalnej ilości żywności zbywanej w ramach rolniczego handlu oraz zakresu i sposobu jej dokumentowania, rejestru zakładów produkcyjnych wytwarzających produkty pochodzenia zwierzęcego, a także w sprawie ustalenia weterynaryjnego numeru identyfikacyjnego.

Ponadto nowe przepisy wprowadziły korzystne dla rolników zasady opodatkowania. Dochody uzyskane przez rolnika z detalicznego handlu wytworzoną żywnością zostaną zwolnione z PIT. Takie rozwiązanie ma zwiększyć dochody rodzinnych gospodarstw. Warunkiem skorzystania ze zwolnienia ma być prowadzenie ewidencji sprzedaży. Zwolnienie będzie też ograniczone do 20 tys. zł. Po przekroczeniu tej kwoty podatek wyniesie 2 proc. od obrotu. Wspomniana ewidencja może być prowadzona w „zeszycie". Oznacza to, że rolnik zapisuje w nim co sprzedał, kiedy i za ile.

Ustawa z 16 listopada 2016 r. przewiduje też, że dom, w którym wytwarzana jest żywność na handel powinien być odpowiednio oznakowany. Chodzi o tabliczkę z napisem „rolniczy handel detaliczny" oraz o podanie danych obejmujących imię i nazwisko albo nazwę i siedzibę podmiotu prowadzącego rolniczy handel detaliczny, adres miejsca prowadzenia produkcji tej żywności oraz weterynaryjny numer identyfikacyjny podmiotu prowadzącego rolniczy handel detaliczny, o ile taki numer został nadany. —ret

10 Stycznia 2017 r. - Pozasądowe metody rozstrzygania sporów

AKT: ustawa z 23 września 2016 r. o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich (DzU poz. 1823).

ZMIANA:

- Ożywienie mediacji, koncyliacji i arbitrażu jako sposobów rozstrzygania sporów pomiędzy przedsiębiorcami i konsumentami.

- Obowiązek informowania konsumentów o zgodzie na poddanie się alternatywnym metodom rozstrzygania konfliktów lub o braku takiej zgody.

- Domniemanie zgody przedsiębiorcy na polubowne rozstrzyganie sporu, w przypadku braku wyraźnej informacji po jego stronie.

SKUTKI DLA PRZEDSIĘBIORCÓW:

Niezależnie od tego, czy przedsiębiorca przyjmuje, czy też odrzuca reklamację klienta, powinien go poinformować o dalszych drogach rozwiązania sporu. Jeżeli tego nie zrobi, naraża się na postępowanie mediacyjne, koncyliację, a nawet arbitraż.

Celem ustawy jest zwiększenie roli pozasądowych metod rozstrzygania sporów. Cała procedura może mieć zastosowanie wówczas, gdy konsument ma wątpliwości co do jakości nabytego towaru lub usługi, zgłasza reklamację, a przedsiębiorca po zapoznaniu się z nią i wynikającymi z niej roszczeniami konsumenta, odrzuca te żądania. Tradycyjnie w takich przypadkach konsument mógł odstąpić od dalszego dochodzenia swoich praw lub skierować sprawę do sądu państwowego.

Teraz ma być o tyle inaczej, że podstawową drogą ma być pozasądowy mechanizm rozstrzygania sporów. Oczywiście nadal pozostaje on dobrowolny – co jest generalnie zasadą alternatywnych metod rozstrzygania sporów. Oznacza to, że zarówno przedsiębiorca jak i konsument muszą się na to zgodzić. Jednak ustawa wprowadza wymóg zachowania czujności po stronie przedsiębiorcy. O ile bowiem nie musi się on godzić na stosowanie pozasądowych metod rozstrzygania sporów, to prawo to będzie mu przysługiwało tak długo, jak długo będzie o tym informował w sposób wyraźny swoich klientów. A musi to zrobić odpowiadając na reklamację.

Taki obowiązek wynika z art. 32 ustawy. Zgodnie z nim, w przypadku gdy w następstwie złożonej przez konsumenta reklamacji spór nie został rozwiązany, przedsiębiorca przekazuje konsumentowi na papierze lub innym trwałym nośniku oświadczenie o: zamiarze wystąpienia z wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich albo zgodzie na udział w takim postępowaniu lub odmowie wzięcia udziału w postępowaniu w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich. Jeżeli jednak przedsiębiorca nie złożył żadnego oświadczenia, uznaje się, że wyraża zgodę na udział w postępowaniu w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich (art. 32 ust. 3). A wtedy decyzja, czy skierować sprawę właśnie do takiej instytucji, czy do sądu państwowego będzie należała do konsumenta.

Ustawa nie narzuca sposobu rozwiązania konfliktu pomiędzy przedsiębiorcą a jego klientem. To strony mogą wybrać z jakiej opcji chcą skorzystać. Wybrana osoba (zespół osób) może: wysłuchać strony i pomóc im w zbliżeniu stanowisk (mediacja), wysłuchać strony i zaproponować im rozwiązanie (koncyliacja), wysłuchać strony i rozstrzygnąć spór (arbitraż). Ta ostatnia metoda wymaga jednak zgody obu stron wyrażonej na piśmie. —mgk

Połowa 2017 r. - Zapobieganie nieuczciwym praktykom w obrocie produktami rolnymi

AKT: Ustawa z 15 grudnia 2016 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi (czeka na publikację w DzU).

ZMIANY:

- wprowadzenie dodatkowych procedur wyrównujących szanse małych i dużych podmiotów działających na rynku produktów rolnych i spożywczych.

- rolnicy i przetwórcy będą mogli zwrócić się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zbadanie ich relacji z silniejszym partnerem handlowym.

- Przedsiębiorca, który wykorzysta przewagę kontraktową, grozi kara w wysokości do 3 proc. jego rocznego obrotu.

SKUTKI DLA PRZEDSIĘBIORCÓW:

Nowe przepisy, które powinny zacząć obowiązywać w połowie roku (ustawa została podpisana przez prezydenta, czeka na publikację w Dzienniku Ustaw), mają przeciwdziałać powstawaniu sporów pomiędzy producentami i dostawcami warzyw, owoców i ich przetworów, a odbiorcami takich produktów. W klasycznym przykładzie dotyczy to np. producenta rolnego z jednej strony i supermarketu lub hurtowni albo znaczącego przetwórcy z drugiej.

Sama ustawa posługuje się pojęciami dostawcy i odbiorcy. Pierwszy oznacza przedsiębiorcę (w myśl przepisów ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów), który wytwarza lub przetwarza produkty rolne lub spożywcze lub odpłatnie zbywa je nabywcy. Ten ostatni to przedsiębiorca, który bezpośrednio lub pośrednio nabywa od dostawcy produkty rolne lub spożywcze w celu ich sprzedaży, odsprzedaży lub przetworzenia. Z jednej strony może to być np. rolnik indywidualny prowadzący działalność gospodarczą lub przedsiębiorca – pośrednik, a z drugiej hurtownia, sklep oferujący towary bezpośrednio konsumentom, zakład przetwórstwa, bądź organizacja producentów i przetwórców czy wreszcie spółdzielnia.

Zgodnie z art. 7 przewagą kontraktową w rozumieniu ustawy jest sytuacja nabywcy względem dostawcy, w której dla dostawcy nie istnieją wystarczające i faktyczne możliwości zbycia produktów rolnych lub spożywczych do innych nabywców oraz występuje znaczna dysproporcja w potencjale ekonomicznym na korzyść nabywcy, albo dostawcy względem nabywcy, w której dla nabywcy nie istnieją wystarczające i faktyczne możliwości nabycia produktów rolnych lub spożywczych od innych dostawców oraz występuje znaczna dysproporcja w potencjale ekonomicznym na korzyść dostawcy. Wykorzystywanie przewagi kontraktowej jest nieuczciwe, jeżeli jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i zagraża istotnemu interesowi drugiej strony albo narusza taki interes.

Wykorzystywanie przewagi kontraktowej w sposób nieuczciwy może w szczególności polegać na: nieuzasadnionym rozwiązaniu lub groźbie rozwiązania umowy (np. dotyczącej kontraktacji płodów rolnych), przyznaniu wyłącznie jednej stronie uprawnienia do rozwiązania, odstąpienia lub wypowiedzenia umowy (np. tylko supermarket ma takie prawo względem rolnika), uzależnianiu zawarcia lub kontynuowania umowy od przyjęcia lub spełnienia przez jedną ze stron innego świadczenia, które nie ma z nią związku (np. obowiązkowy udział dostawcy w kampanii reklamowej lub marketingowej odbiorcy), nieuzasadnionym wydłużaniu terminów płatności.

W założeniu ustawa ma chronić słabszą stronę poprzez stworzenie jej kolejnej drogi nacisku na silniejszego ekonomicznie partnera. Wszystko dlatego, że poszkodowany dostawca (lub odbiorca) może zwrócić się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zajęcie się daną sprawą. Urząd może wszcząć postępowanie wyjaśniające lub postępowanie przeciwko danemu przedsiębiorcy, jeżeli spełnione są określone warunki. Przede wszystkim odnoszą się one do wielkości obrotów.

Warunkiem podjęcia interwencji przez urząd jest to, aby łączna wartość obrotów między dostawcą a odbiorcą w którymkolwiek z dwóch lat poprzedzających rok wszczęcia postępowania przekroczyła 50 tys. zł oraz obrót nabywcy lub dostawcy, który stosuje nieuczciwą praktykę, w roku poprzedzającym rok wszczęcia postępowania przekroczył 100 mln zł. W zawiadomieniu przedsiębiorca musi wskazać podmiot któremu zarzuca nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej, opis zdarzenia, informacje świadczące o naruszeniu przepisów ustawy oraz swoje dane osobowe. Dodatkowo powinien dołączyć wszystkie dokumenty, które mogą stanowić dowód w sprawie.

Jeżeli UOKiK zgodzi się z zarzutami, nakaże przedsiębiorcy zaniechanie dalszych nieuczciwych praktyk i przywrócenie stanu zgodnego z przepisami o dobrymi obyczajami, a także może na niego nałożyć karę finansową w wysokości do 3 proc. jego obrotu.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL